Kanclerz Niemiec: nie weźmiemy udziału w wojnie z Iranem
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz oświadczył w poniedziałek w Berlinie, że Niemcy nie wezmą udziału w wojnie Stanów Zjednoczonych i Izraela przeciwko Iranowi. Podkreślił, że od początku było jasne, iż konflikt ten nie jest sprawą NATO.
- Brakuje mandatu ONZ, Unii Europejskiej lub NATO, wymaganego zgodnie z niemiecką ustawą zasadniczą. Dlatego od samego początku było jasne, że ta wojna nie jest sprawą NATO - powiedział Merz na wspólnej konferencji prasowej z premierem Holandii Robem Jettenem.
Kanclerz zaznaczył, że Stany Zjednoczone i Izrael nie konsultowały z Niemcami rozpoczęcia ataków na Iran. - W sprawie Iranu nigdy nie zapadła wspólna decyzja co do tego, czy w ogóle należy podejmować jakiekolwiek działania. Dlatego nie pojawia się pytanie, w jaki sposób Niemcy mogłyby zaangażować się militarnie - dodał.
Wcześniej rzecznik rządu RFN i minister obrony Boris Pistorius oświadczyli, że Niemcy nie wezmą udziału w działaniach na rzecz odblokowania cieśniny Ormuz środkami militarnymi. Podkreślili, że konflikt ten nie ma nic wspólnego z obronnym sojuszem NATO.
Z kolei premier Holandii Rob Jetten powiedział w Berlinie, że z „otwartym umysłem” podchodzi do ewentualnych próśb o udział w misji mającej na celu ochronę przepływów handlowych w cieśninie Ormuz. Zastrzegł jednak, że obecna skala ataków w tym rejonie uniemożliwia udzielenie takiej pomocy w tej chwili.
Jetten przekazał też, że dotąd nie wpłynęła żadna konkretna prośba o udział w jakiejkolwiek misji w cieśninie.
Prezydent USA Donald Trump powiedział w poniedziałek, że „liczne kraje” poinformowały go o gotowości wsparcia USA w otwarciu cieśniny Ormuz. Skrytykował jednak sojuszników Waszyngtonu za brak „entuzjazmu” wobec tego przedsięwzięcia.
W ostatnich dniach Trump ponowił apel, by inne państwa dołączyły do operacji mającej zapewnić swobodną żeglugę przez blokowaną przez Iran cieśninę Ormuz, mającą duże znaczenie dla światowych dostaw ropy naftowej. Dodał też, że USA są zawsze gotowe pomagać państwom NATO i „pomagają im w kwestii Ukrainy, mimo że dzieli nas ocean i ta wojna nas nie dotyczy”.
Z Monachium Iwona Weidmann (PAP)
ipa/ kar/ ep/