Niemcy tną wydatki przez wzrost cen. Sondaż
Ponad połowa (58 proc.) Niemców w ostatnim czasie ograniczyła codzienne wydatki z powodu wzrostu cen wywołanego wojną na Bliskim Wschodzie – wynika z opublikowanego w środę badania Instytutu Forsa. Ograniczane są wydatki na jedzenie i paliwo, a także podróże i rozrywkę.
Wśród osób deklarujących zmniejszenie wydatków 76 proc. wskazało, że rzadziej jada na mieście, a 69 proc. kupuje mniej artykułów spożywczych. Dwie trzecie przyznało, że kupuje mniej paliwa.
Obecnie benzyna kosztuje w Niemczech średnio 2,20 euro za litr, a olej napędowy 2,31 euro za litr. To ceny wyższe o około 50 eurocentów w porównaniu z cenami z połowy lutego.
Wśród uczestników badania deklarujących posiadanie oszczędności 59 proc. ogranicza też wydatki na podróże i rozrywkę.
Blisko jedna trzecia (około 31 proc.) użytkowników samochodów spalinowych w Niemczech zadeklarowała, że korzysta z samochodu mniej niż jeszcze kilka tygodni temu.
W przeprowadzonym pod koniec kwietnia badaniu Instytutu Forsa ograniczenie wydatków najczęściej deklarowały osoby poniżej 30. roku życia oraz z gospodarstw domowych o dochodach niższych niż średnie.
Działania osłonowe
W obliczu utrzymujących się wysokich cen paliw niemiecka koalicja rządząca rozważa kolejny pakiet działań osłonowych, który miałby odciążyć przede wszystkim gospodarstwa domowe o niskich i średnich dochodach. Wśród branych pod uwagę rozwiązań jest podwyższenie od lipca ryczałtu dla osób dojeżdżających do pracy.
USA i Izrael 28 lutego zaatakowały Iran, a Teheran w odpowiedzi praktycznie zamknął cieśninę Ormuz, przez którą transportowano dotąd około jednej piątej światowego wolumenu ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego. Spowodowało to wzrost cen ropy i paliw na światowych rynkach. (PAP)
mobr/ akl/ know/