Toksyczny deszcz i przebudzenie. Jak Czarnobyl zmienił los Saamów
W 1986 roku katastrofa w Czarnobylu skaziła norweską tundrę, niszcząc stada reniferów i uderzając w fundamenty kultury Saamów. Stało się to dokładnie w momencie, gdy władze w Oslo po latach konfliktów kończyły politykę dyskryminacji tej mniejszości.
Wiosną 1986 roku norweski parlament, Storting, kończył prace nad historycznym kompromisem z rdzenną ludnością północy. Po masowych protestach przeciwko budowie elektrowni wodnej w Alcie, brutalnie tłumionych przez policję na początku dekady (przełom lat 70. i 80.), państwo norweskie wycofywało się z polityki przymusowej asymilacji. Trwały zaawansowane prace nad ustawą o Saamach, która rok później zagwarantowała im status rdzennego narodu, ochronę języka oraz stworzyła podstawy pod powołanie Sametinget (Parlament Saamów).
28 kwietnia 1986 roku nad górami Troendelag i Nordland przeszły intensywne opady. Z chmury, która dotarła nad Skandynawię po wybuchu w Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej (doszło do niej dwa dni wcześniej - 26 kwietnia), deszcz wypłukał radioaktywne izotopy jodu i cezu.
Kilkanaście tygodni wcześniej dramatycznie spadły ceny ropy i gazu, na których Oslo zdążyło już oprzeć swoją gospodarkę. Pojawiła się gigantyczna dziura budżetowa, a pomysł premiera Kaare Willocha, by zacerować ją dodatkowymi podatkami paliwowymi, kosztował go dymisję. Gro Harlem Brundtland, pierwsza w historii Norwegii kobieta na stanowisku premiera, musiała natychmiast zmierzyć się z dwoma kryzysami – ekonomicznym i największą w dziejach kraju katastrofą radiologiczną.
W Norwegii skutki wypadku radzieckiej elektrowni najmocniej odczuli Saamowie. Ich gospodarcze życie opierało się na hodowli reniferów. Kwiecień w regionie Sapmi to nadal zima, a od wieków zimą stada żywiły się głównie porostami. Te wyjątkowo łatwo chłoną radioaktywny cez z powietrza i opadów. Zwierzęta będące podstawą saamskiej gospodarki, pożywienia i kultury same stały się nośnikami skażenia. W pierwszych pomiarach niektóre stada osiągały poziomy od 30 do 60 tys. bekereli na kilogram mięsa – w ciągu sekundy w każdym kilogramie ciała renifera rozpadało się nawet 60 tys. atomów. W normalnych warunkach ta wartość nie powinna przekraczać 600.
Dla hodowców był to szok. Kjell Joran Jama ze Snoasa, lider lokalnych hodowców reniferów, wspominał w rozmowie z Radio Wolna Europa w 2006 roku, że gdy usłyszał o katastrofie, nie wierzył, iż skutki wybuchu z Ukrainy mogą dosięgnąć ich tundry.
„Ale dotarło. Nasze renifery stały się bardzo radioaktywne” – mówił.
Renifer to nie tylko symbol kultury Saamów, ale realny dochód rodzin. Mięso reniferów stało się toksyczne. Nie można było go sprzedać. Trzód nie można było ubić, więc hodowcy z powrotem wypuszczali je na pastwiska, gdzie żywiły się porostami i grzybami. Do dziś, choć od wypadku w Czarnobylu minęło 40 lat, szczególnie po sezonie obfitego wysypu grzybów zdarzają się przypadki zwierząt, których mięso daleko przekracza i tak wysokie normy radioaktywności.
Aby pomóc Saamom, państwo znalazło sposób. Dopuszczalny limit skażenia dla mięsa reniferów został podniesiony – z 600 do 6000 bekereli. Uruchomiono programy ratunkowe. Na kilka tygodni przed planowanym ubojem zwierzęta zamykano i karmiono paszą wolną od promieniotwórczych izotopów cezu. Do lizawek dodawano przyspieszający wydalanie radioaktywnych związków z organizmu błękit pruski.
Katastrofa uderzyła jednak głębiej niż w portfele mieszkańców norweskiej Północy. Badania Norweskiego Urzędu Ochrony Radiologicznej wykazały, że to Saamowie po Czarnobylu byli grupą najbardziej narażoną na wewnętrzne napromieniowanie. Winna miała być ich dieta oparta na mięsie i mleku reniferów. Naukowcy zauważyli u nich również długotrwały lęk o zdrowie, określany jako radiostres.
Jesienny ubój reniferów był świętem każdej saamskiej wspólnoty. Rytuały połączone były ze śpiewami i grą na tradycyjnych instrumentach. Od 1986 roku zmienił się w procedurę laboratoryjną. Oprócz bębnów gievrie hodowcy w rękach trzymali liczniki Geigera, a do kultywowanych przez wieki ceremonii dodano procedury selekcji, badania limitów radioaktywności i odrzucania skażonego mięsa.
W 1987 roku parlament przyjął ustawę Sameloven. W 1988 roku zmieniono norweską konstytucję, nakładając na państwo obowiązek tworzenia warunków do zachowania języka, kultury i życia społecznego Saamów. W 1989 roku uroczyście otwarto Sametinget – Parlament Saamski w Karasjok. Do szkół wrócił język saamski, zaczęły rozwijać się media. Reprezentujący Norwegię w Eurowizji w 2019 roku saamski zespół Keiino zdobył wśród wszystkich uczestników największą liczbę głosów publiczności.
Trzy lata temu stolica Norwegii przyjęła dodatkową oficjalną nazwę – Oslove.
W 1994 roku normę radioaktywności mięsa reniferów obniżono do 3000 bekereli. Obowiązuje do dziś. Przetwory, wędliny i steki stały się rarytasami lokalnej kuchni, którymi zachwycają się odwiedzający północ Norwegii turyści.
Z Oslo Mieszko Czarnecki (PAP)
cmm/ bar/kgr/