„Okrągły stół dla ochrony zdrowia” bez KO, Lewicy i PSL
Koalicji Obywatelskiej, Lewicy i PSL zabrakło na zorganizowanym przez Polskę 2050 spotkaniu „Okrągłego stołu dla ochrony zdrowia”. We wtorkowym wydarzeniu w Sejmie wzięli udział przedstawiciele resortu zdrowia, prezydenta, grup zawodowych medyków, eksperci i część klubów sejmowych.
Okrągły stół o reformie ochrony zdrowia
Polska 2050 zapowiadała, że „Okrągły stół dla ochrony zdrowia” to spotkanie, którego celem jest zainicjowanie ponadpartyjnej dyskusji nad reformą służby zdrowia.
Ministerstwo Zdrowia reprezentował wiceminister Tomasz Maciejewski, który przedstawił plany resortu zdrowia. Maciejewski zauważył, że Polska jest najszybciej starzejącym się społeczeństwem w Europie i ma też najszybciej spadający wskaźnik dzietności na Starym Kontynencie. Wskazał, że zmiany demograficzne są jednym z powodów koniecznej przebudowy ochrony zdrowia.
Wiceszef MZ zwrócił uwagę na planowane zmiany, o których mówiła w ub. tygodniu minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda. Wśród nich wymienił wspieranie szpitali w reorganizacji oraz skracanie pobytu w lecznicach na rzecz planowych zabiegów jednodniowych, pozyskiwanie danych o wynagrodzeniach medyków i jawność konkursów placówek, które mają umowy z NFZ.
Zaznaczył, że trwają prace nad ustaleniem limitu procentowego, jaki w budżecie szpitali może być przekazany na wynagrodzenia. Wiceminister wskazał też na potrzebę wzmocnienia korpusu kontrolnego NFZ. Maciejewski ocenił, że konieczna jest również ponowna dyskusja dotycząca składek zdrowotnych.
Propozycje Polski 2050
Stanowisko Polski 2050 i plan tego ugrupowania na reformę ochrony zdrowia przedstawiła była wiceminister zdrowia Urszula Demkow. Jej zdaniem papierkiem lakmusowym wszelkich zmian powinna być odpowiedź na pytanie: co się stanie z pacjentem?.
Wskazała, że teraz pacjent jest w systemie „potwornie zagubiony”, jego opiekunem powinien być lekarz rodzinny i koordynator opieki. Zaznaczyła, że pilnych działań wymaga przywrócenie płynności finansowej NFZ oraz „podanie koła ratunkowego tonącym szpitalom”.
Przewodnicząca Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz dodała, że partia przygotowała 15-punktowy plan naprawy systemu, w którym znajduje się także m.in. poprawa wyceny świadczeń gwarantowanych. Plan ma być opublikowany na stronie ugrupowania.
Plan reformy przedstawiony przez PSL
Wśród koalicjantów swoją strategię zmian w ochronie zdrowia ma też PSL. Ugrupowanie przedłożyło projekt ustawy, który jest po pierwszym czytaniu w Sejmie. Projekt przewiduje m.in. zwiększenie finansowania ochrony zdrowia, ulgi podatkowe dla osób korzystających z prywatnej opieki medycznej oraz wyznaczenie tzw. szpitali wiodących.
PSL chciałby także, żeby wydatki na ochronę zdrowia wynosiły 8,8 proc. PKB. Dla porównania, nakłady na ochronę zdrowia zaplanowane w ustawie budżetowej na 2026 r. stanowią 6,81 proc. PKB. Posłowie proponują ograniczenie nadmiernego wzrostu kosztów poprzez urealnienie waloryzacji płac w ochronie zdrowia - docelowo podwyżka miałaby się wiązać z wysokością inflacji plus 20 proc.
Propozycje Lewicy
Reformę ochrony zdrowia proponuje także Lewica. Jej ramy zostały opublikowane na stronie Koalicyjnego Klubu Parlamentarnego Lewicy. Wśród propozycji znalazły się m.in. zmiany dot. szpitali - na terenie województwa, zdaniem ugrupowania, powinien być jeden właściciel szpitali publicznych oraz przywrócenie dotacji budżetowej do NFZ.
Lewica chce też zmian zasad corocznych podwyżek i reformy NFZ - chodzi o wzmocnienie roli kontrolnej Funduszu. Lewica wnosi o wprowadzenia płacy maksymalnej lekarzy i zwiększenie kompetencji pielęgniarek, położnych, farmaceutów, diagnostów. Chce także wprowadzenia zakazu łączenia zatrudnienia w placówkach publicznych i prywatnych. Wnioskuje o likwidację składki zdrowotnej i wprowadzenie podatku zdrowotnego.
Głos opozycji i ekspertów
Obecni na posiedzeniu „Okrągłego stołu dla ochrony zdrowia” przedstawiciele PiS zwracali uwagę, że koalicjanci nie mają spójnej i wspólnej strategii, o czym świadczy m.in. poselski projekt ustawy o systemie ochrony zdrowia autorstwa PSL procedowany przez Sejm.
Senator Stanisław Karczewski powiedział, że trwający „pożar w ochronie zdrowia” stwarza bardzo dobre warunki do dokonania systemowych zmian. Wskazał, że konieczne jest podniesienie wydatków na profilaktykę i wzmocnienie podstawowej opieki zdrowotnej. Ocenił, że szpitale nie powinny ze sobą konkurować (np. miejskie i marszałkowskie). Aby tego uniknąć, jak mówił, lecznice powinny mieć na terenie województwa jednego właściciela. Zaznaczył, że należy także oddzielić publiczną służbę zdrowia od prywatnej.
Wojciech Wiśniewski z Polskiego Towarzystwa Gospodarczego zauważył, że aby zmiany w ochronie zdrowia się powiodły, to wszystkie siły polityczne - parlament, rząd i prezydent - muszą się zgodzić na wspólny plan. Przestrzegał, że złe rozwiązania mogą przynieść nieodwracalne skutki. Zauważył, że choć główne ugrupowania przedstawiają swoje propozycje, są obszary, w których się zgadzają. To m.in. kwestia zmian właścicielskich szpitali czy potrzeba rozdzielenia systemu publicznego od prywatnego.
Nieprawidłowości impulsem do zmian
Dyskusja dotycząca pilnej potrzeby reformowania ochrony zdrowia ma związek z ujawnianymi ostatnio licznymi nieprawidłowościami. Chodzi m.in. o kominowe zarobki lekarzy, nieuregulowany czas pracy na kontraktach czy przyjmowanie pacjentów z ominięciem kolejek. Premier zobligował szefową resortu zdrowia do przygotowania pakietu systemowych rozwiązań. Sobierańska-Grenda przedstawiła je w ubiegłym tygodniu, mają m.in. uporządkować kwestię zarobków i czasu pracy lekarzy.
Pierwsze projekty regulacji przygotowanych przez resort zdrowia rząd ma rozpatrywać na najbliższym posiedzeniu rządu.
Działania związane z reformowaniem ochrony zdrowia są pokłosiem ujawnionych przez portal zero.pl nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym, w którym lekarz bez specjalizacji był koordynatorem SOR. W ubiegłym roku medyk, pracując w kilu placówkach, zarobił 1,6 mln zł.(PAP)
kra/ agz/ ep/