Papież zapewnił o bliskości z narodem Wenezueli po katastrofalnym trzęsieniu ziemi
Papież Leon XIV zapewnił w niedzielę o swojej bliskości i modlitwie za naród Wenezueli, gdzie doszło do katastrofalnego trzęsienia ziemi. Podczas spotkania z wiernymi w Watykanie wyraził wdzięczność i wsparcie dla wszystkich osób niosących pomoc.
Przemawiając po hiszpańsku, papież podkreślił: - Pragnę wyrazić moją bliskość z wenezuelskimi siostrami i braćmi, dotkniętymi niedawnym trzęsieniem ziemi, które spowodowało liczne ofiary śmiertelne i rannych, a także ogromne straty materialne.
- Modląc się do Pana o wieczny odpoczynek dla zmarłych. Ponawiam moją duchową bliskość z ich rodzinami, z poszkodowanymi oraz ze wszystkimi, których dotknęła ta tragedia. Jednocześnie wyrażam moją wdzięczność i wsparcie dla wszystkich, którzy z ofiarnością pracują przy poszukiwaniach i niesieniu pomocy - dodał Leon XIV.
Oficjalny bilans ofiar śmiertelnych kataklizmu wzrósł w sobotę do 1430. Ponad 3 tys. osób jest rannych. ONZ szacuje liczbę zaginionych na około 50 tys.
W rozważaniach przed południową modlitwą Anioł Pański papież mówił o potrzebie pełnego zaangażowania w relację miłości z Chrystusem.
- Aby miłość mogła przynosić owoc, potrzebuje przynajmniej trzech rzeczy: oderwania, utraty i przyjmowania - powiedział.
- Życie małżeńskie można przeżywać w pełni tylko jeżeli opuści się dom rodziców, żeby się zaangażować w relację małżeńską. Pomyślmy także o wzrastaniu dzieci; pomaga się im realizować siebie i być szczęśliwymi, jeżeli uczy się je stanąć na własnych nogach i dokonywać własnych wyborów - podkreślił Leon XIV.
- W tym sensie miłość jest również stratą. Trudno jest nam to zrozumieć, zwłaszcza w świecie, w którym strata wydaje się słabością i ulega się obsesji na punkcie posiadania - zaznaczył.
Papież wyjaśnił: - Jednak miłość owocuje tylko w dawaniu siebie; kiedy jesteśmy skłonni utracić nieco z naszego „ja”, żeby zrobić miejsce drugiemu, stracić trochę czasu, żeby wysłuchać przyjaciela, zrezygnować z odrobiny komfortu, żeby dzielić z kimś trudną sytuację.
Papież powiedział, że miłość wyraża się w konkretnych wyborach, zaangażowaniu i drobnych codziennych gestach.
Leon XIV podziękował wszystkim za to, że przybyli do Watykanu mimo upału. Na Placu Świętego Piotra było wielu Polaków z biało- czerwonymi flagami.
Z Watykanu Sylwia Wysocka (PAP)
sw/ rtt/ ep/