Parada Równości w Budapeszcie. Postawiono zarzuty burmistrzowi miasta
Węgierska prokuratura postawiła zarzuty opozycyjnemu burmistrzowi Budapesztu Gergelyemu Karacsonyemu w związku z jego rolą w organizacji zakazanej przez policję Parady Równości w czerwcu ubiegłego roku - poinformowała w środę prokuratura generalna Budapesztu.
Prokuratura przypomniała, że burmistrz wezwał do uczestnictwa w marszu na jednej z popularnych platform społecznościowych, a po zakazaniu tej imprezy przez komendę główną policji w Budapeszcie nie odwołał się od decyzji i nie wyczerpał drogi sądowej. Następnie - mimo zakazu - zorganizował wydarzenie.
Prokuratorzy zawnioskowali o karę grzywny dla burmistrza stolicy Węgier.
Wydarzenie zostało zakazane przez policję na podstawie nowelizacji ustawy o zgromadzeniach, przyjętej przez węgierski parlament w marcu 2025 r. Regulacja ta w praktyce delegalizuje parady równości.
Karacsony argumentował, że parada jest wydarzeniem miejskim, dlatego - w jego ocenie - nie wymaga zgody instytucji centralnych. Już po paradzie komenda policji w Budapeszcie ogłosiła, że wobec uczestników zgromadzenia nie zostaną podjęte żadne kroki prawne, ale wszczęte zostanie śledztwo przeciwko jego organizatorom.
Parada Równości z 28 czerwca była najliczniejszym takim wydarzeniem w historii na Węgrzech. Według organizatorów uczestniczyło w niej ponad 200 tys. osób.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ rtt/ sma/