Policja prosi o pomoc w rozwikłaniu zabójstwa sprzed 20 lat
Olsztyńska policja i prokuratura próbują rozwikłać sprawę zabójstwa Stanisława Hornowicza, do którego doszło ok. 20 lat temu. Śledczy zaapelowali o kontakt do wszystkich, którzy znają okoliczności śmierci Hornowicza, lub mają informacje, które mogą pomóc w rozwikłaniu sprawy.
Rzecznik prasowy warmińsko-mazurskiej policji podkom. Tomasz Markowski powiedział PAP, że szczątki Stanisława Hornowicza zostały znalezione we wrześniu ubiegłego roku zakopane nad rzeką Łyną w Olsztynie.
- Szczątki odkryły przypadkowe dwie młode osoby. O tym odkryciu powiadomieni zostali policjanci i prokuratura. Już wstępne oględziny miejsca i zwłok pozwoliły przypuszczać, że do śmierci tej osoby nie doszło z przyczyn naturalnych, a miejsce zakopania ciała miało pozostać nieodkryte - poinformował podkom. Markowski.
Przy szczątkach nie było żadnych dokumentów, policja nie wiedziała, kim jest zabity człowiek. - Lekarz z zakresu medycyny sądowej stwierdził, że zwłoki w ziemi znajdowały się od kilku do kilkudziesięciu lat oraz że należą do dorosłego mężczyzny w wieku od 40 do 55 lat - podał podkom. Markowski.
Tożsamość zmarłego udało się ustalić na podstawie badań DNA. - Ustalony profil DNA został porównany z innymi zarejestrowanymi w policyjnej bazie, co pozwoliło ustalić członka rodziny Hornowicza - powiedział podkom. Markowski. Zapytany, czy rodzina zgłosiła zaginięcie Stanisława Hornowicza, odpowiedział, że takiego zgłoszenia nie było.
- Stanisław Hornowicz w 1998 roku rozwiódł się z żoną i od tamtej pory pozostawał osobą bez stałego miejsca zamieszkania - powiedział policjant.
W czasie śledztwa policjanci ustalili, że Stanisław Hornowicz urodził się w 1958 r. Wiele razy wchodził w konflikty z prawem, m.in. był osadzony w olsztyńskim areszcie śledczym i barczewskim więzieniu. Przed śmiercią był poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Olsztynie do odbycia kary więzienia m.in. za próby wyłudzenia pieniędzy oraz posługiwanie się podrobionymi, skradzionymi wcześniej dokumentami.
Po raz ostatni Stanisław Hornowicz przed sądem stawił się pod koniec 2003 r. - Od tamtej pory nie stawiał się na wezwania sądu i mimo wielokrotnych sprawdzeń policjantów, nie zastano go pod wskazanym przez niego adresem zamieszkania. W rozmowie z sąsiadką w kwietniu 2004 r. policjanci ustalili, że ostatni raz był tam widziany dwa miesiące wcześniej - poinformował podkom. Markowski o poczynionych już ustaleniach.
Olsztyńscy śledczy apelują, by osoby, które mają jakiekolwiek informacje mogące pomóc rozwikłać sprawę śmierci Stanisława Hornowicza, skontaktowały się z Wydziałem Kryminalnym KWP w Olsztynie pod numerem telefonu 786 458 805 lub adresem mailowym naczelnik.kryminalny@ol.policja.gov.pl.
- Zapewniamy dyskrecję nadawcom wiadomości chcącym pozostać anonimowymi - podkreślił podkom. Markowski. (PAP)
jwo/ kcz/ ep/