Tusk: wszystko wskazuje na to, że śmierć Rosjanina Roberta K. to zabójstwo polityczne
Wszystko na to wskazuje, że było to zabójstwo polityczne, ale musimy czekać na dowody i bardziej konkretne przesłanki - ocenił w środę na konferencji premier Donald Tusk pytany o zabójstwo Rosjanina Roberta K. w Białej Podlaskiej.
Dodał, że jeśli było to na zlecenie Rosji, to jest to bardzo poważny fakt o wymiarze międzynarodowym. - To jest terroryzm państwowy - zaznaczył.
Podkreślił, że służby będą się starały wyjaśnić wszystko, co jest możliwe do wyjaśnienia.
Sprawa jest trudna. Jak jest płatny zabójca, to niestety nie jest łatwo zidentyfikować takiego człowieka
Premier przekazał, że dwaj zatrzymani w tej sprawie Białorusini zostali zwolnieni, ponieważ służby nie dysponują dowodami, że byli oni bezpośrednio zaangażowani w to zabójstwo.
Przypomniał też, że zastrzelony mężczyzna był krytykiem Putina i rosyjskiego reżimu. Dodał, że zarówno policja jak i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego proponowały mu ochronę, jednak odmawiał z nieznanych powodów.
Według ustaleń do zabójstwa doszło w poniedziałek ok. godz. 9.30-9.45 na chodniku, na jednym z osiedli w Białej Podlaskiej (woj. lubelskie). Do ofiary podszedł nieznany dotąd mężczyzna, który oddał trzy strzały z broni krótkiej. Gdy pokrzywdzony upadł na ziemię, mężczyzna podszedł do niego i oddał jeszcze dwa strzały z bliskiej odległości. Oględziny zwłok wykazały łącznie siedem ran postrzałowych (w obrębie głowy, klatki piersiowej oraz pleców), dokładnie pięć ran wlotowych i dwie wylotowe.
Zastrzelony mężczyzna to obywatel Federacji Rosyjskiej Robert K., który w przestrzeni medialnej występował jako Siemion Skriepiecki. (PAP)
mas/ kcz/ kgr/