Prezes PSEW – nie będzie żadnych wywłaszczeń pod wiatraki

2023-11-30 17:43 aktualizacja: 2023-11-30, 17:54
Farma wiatrowa Fot. PAP/Marcin Bielecki
Farma wiatrowa Fot. PAP/Marcin Bielecki
Stanowisko branży wiatrowej jest jasne i nie zmienia się – nie postulujemy i nie będziemy postulować o możliwość korzystania z instytucji celu publicznego dla lokalizacji farm wiatrowych - oświadczył prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej Janusz Gajowiecki.

"Stanowisko branży wiatrowej jest jasne i nie zmienia się – nie postulujemy i nie będziemy postulować o możliwość korzystania z instytucji celu publicznego dla lokalizacji farm wiatrowych. Te uproszczenia są przeznaczone dla infrastruktury energetycznej zapewniającej przesył energii elektrycznej i ciepła w Polsce. Nie ma potrzeby, aby inwestycje w farmy wiatrowe korzystały ze specjalnych praw zarezerwowanych do tego dokładnie dobranego katalogu inwestycji. Zależy nam na pełnym procesie planistycznym z poszanowaniem strony społecznej i lokalnych społeczności. Postulowaliśmy i postulujemy o wprowadzenie minimalnej odległości 500 m od zabudowy mieszkalnej jako wypracowanego wcześniej kompromisu z szerokim gronie interesariuszy samorządowym i ekologicznym" – przekazał w czwartek Gajowiecki.

Grupa posłów Polska 2050-TD i KO wniosła do Sejmu projekt nowelizacji ustawy dot. wsparcia odbiorców energii, który proponuje m.in. przywrócenie obliga giełdowego, a także liberalizację zasad budowy lądowych elektrowni wiatrowych.

Politycy PiS skrytykowali projekt, wskazując, że może on prowadzić do wywłaszczenia ludzi pod farmy wiatrowe.

"Nie ma żadnej mowy o żadnych wywłaszczeniach pod wiatraki. To jest jedno wielkie kłamstwo, co więcej zapewniamy w tej ustawie pełną procedurę, która chroni interesy mieszkańców przed ewentualnym negatywnym wpływem takich inwestycji" – ripostował na konferencji prasowej w Sejmie Borys Budka (KO).

"Gwarantujemy również, że nikt nie będzie mógł blokować ewentualnie dostępu do takich źródeł energii elektrycznej, ekologicznej, zapewniając, że jeżeli zgodnie z prawem, zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego będzie wydana taka decyzja, to jednocześnie przyłącze może być realizowane w trybie administracyjnym, dlatego, że gdy już legalna zgoda zgodnie z wymogami środowiskowymi będzie wydawana przez odpowiednie organy, wówczas taką inwestycję, można uznać za inwestycję celu publicznego" – wskazał.

Gajowiecki w rozmowie z PAP wyjaśnił, że propozycja wprowadzenia elektrowni wiatrowych do katalogu inwestycji strategicznych pozwoli uniknąć straty czasu, który mógłby być przeznaczony na proces inwestycyjny, czyli – jak ocenił – dwa lata. "Jest on potrzebny do tego, by gminy przygotowały plany zagospodarowania przestrzennego uwzględniające lokalizację elektrowni wiatrowych. Zaznaczył też, że inwestorzy będą mogli uczestniczyć w finasowaniu przygotowania planów zagospodarowania przestrzennego, jeśli rady gminu uchwałą zadecydują o lokalizacji elektrowni wiatrowych na swoim terenie. Gajewski przyznał, że branży szczególnie zależy na traktowaniu jako strategiczne przyłączy źródeł odnawialnych i taką zmianę wniosą w trakcie prac nad nowelizacją ustawy wiatrakowej i innych ustaw.

W nowelizacji autorstwa 2050-TD i KO zaproponowano, by miejsce budowy elektrowni wiatrowej uzależnić od mocy hałasu jaki emituje. "Wiatraki 'cichsze' będą mogły stanąć bliżej, natomiast te głośniejsze powinny być lokowane znacznie dalej od zabudowań, tak aby nie powodować uciążliwości" – wytłumaczono. Na terenach zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej i zamieszkania zbiorowego, zabudowy zagrodowej, rekreacyjno-wypoczynkowe, mieszkaniowo-usługowe odległość wiatraków – w przypadku maksymalnej emisji hałasu wynoszącej mniej niż 100 dB – odległość wyniesie 300 m, a w przypadku emisji hałasu powyżej 110 dB - 2 km.

Na terenach zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej, zabudowy związanej ze stałym lub czasowym pobytem dzieci i młodzieży, domów opieki społecznej, tereny szpitali, strefy ochronnej uzdrowiska przyjęto możliwość sytuowania wiatraków o emisji hałasu poniżej 100 dB w odległości 400 m, a powyżej 110 dB - 2 km.

W projekcie przyjęto również, że odległość elektrowni wiatrowej od parku narodowego lub rezerwatu przyrody ma wynieść wynosi nie mniej niż 300 m. Dodano, że wprowadzono "graniczną minimalną odległość lokalizowania nowych elektrowni wiatrowych od obszarów podlegających ochronie akustycznej o wartości 300 m nawet w przypadku turbin wiatrowych cichszych niż 100 dBA z uwagi na wielkość tych konstrukcji". Wyjaśniono, że pomimo braku możliwości przekroczenia dopuszczalnych norm hałasu sama wielkość elektrowni wiatrowej w bliskim sąsiedztwie, tj. poniżej 300 m, może powodować subiektywne odczucie dyskomfortu.

Według autorów projektu, nowelizacja ustawy "ma na celu wyznaczenie czytelnych odległości dla realizacji nowych przedsięwzięć tak, by organy, inwestorzy oraz właściciele terenów w pobliżu planowanych elektrowni wiatrowych mogli wstępnie ocenić jeszcze przed sporządzeniem specjalistycznych, kosztownych analiz, czy proponowana lokalizacja elektrowni wiatrowej może spowodować ponadnormatywne oddziaływanie".

W odniesieniu do projektu poselskiego Gajowiecki ocenił, że "szczegółowo weryfikowana kwestia oddziaływania akustycznego w projekcie Tuska i Hołowni stanowi jeszcze lepsze zabezpieczenie interesów lokalnych społeczności".

"Dziś nowoczesne turbiny wiatrowe ze względu na odziaływanie akustyczne nie będą lokalizowane bliżej niż 500 m od domów. Kierowanie się parametrem hałasu farmy wiatrowej oznaczać będzie w praktyce realizację inwestycji na poziomie 500-700m czyli z zachowaniem już wcześniej wypracowanego kompromisu. Te wartości mają również potwierdzenie w przygotowanym przez PAN opracowaniu dot. wpływu farm wiatrowych na zdrowie człowieka ustalające ze to właśnie akustyka jest tym ostatecznym wyznacznikiem odległości farm wiatrowych od zabudowań. Tym samym rekomendacja PAN jest jednoznaczna – 500 m gwarantuje pełne bezpieczeństwo mieszkańców – zapewnił prezes PSEW .

Gajowiecki powiedział PAP, że w toku prac sejmowych branża będzie chciała wprowadzić do projektu ustawy taką zmianę. Obecnie nowelizacja zakłada widełki dotyczące odległości wiatraków od zabudowań określone na poziomie od 300 m do ponad 2 km i 400 m do ponad 2 km. w zależności o skali emisji hałasu i rodzaju zabudowy oraz zagospodarowania gruntów. (PAP)

Autorka: Anna Bytniewska

kno/