Prezydent Karol Nawrocki ponownie zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów
Prezydent Karol Nawrocki w czwartek po raz drugi zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów. Podkreślił, że nowa ustawa była praktycznie taka sama jak ta, którą wcześniej zawetował i nie uwzględniono zgłaszanych zastrzeżeń. Zaprosił rząd do wspólnego przygotowania rozwiązań w tej sprawie.
Prezydent ponownie wetuje ustawę
- Otrzymałem po raz drugi projekt praktycznie identyczny jak ten, który już wcześniej zawetowałem. Zmieniono jeden detal; nie usunięto zasadniczych błędów — stwierdził prezydent Karol Nawrocki w opublikowanym w czwartek na platformie X nagraniu.
Podkreślił, że „złe prawo przegłosowane nawet sto razy ciągle pozostaje złym prawem”. - Nie podpiszę złego prawa tylko dlatego, że zostało przegłosowane ponownie przez parlamentarną większość. Jeśli rządowi rzeczywiście zależało na podpisie prezydenta, należało uwzględnić zgłoszone wcześniej zastrzeżenia. Tak się nie stało. Decyzja mogła być tylko jedna; drugi raz weto do tego samego złego prawa — dodał.
Prezydent zaznaczył, że Polska powinna przyciągać innowacje, a nie je wypychać. - Dlatego zapraszam rząd do merytorycznej współpracy przy przygotowaniu nowej ustawy, która zapewni bezpieczeństwo obrotu, jasność podatkową i warunki do rozwoju nowoczesnych technologii. Urzędnicy kancelarii prezydenta są gotowi i merytorycznie przygotowani do takiej współpracy. Możemy zacząć choćby jutro i szybko zakończyć prace nad ustawą — dodał Karol Nawrocki.
W odpowiedzi na decyzję prezydenta rzecznik rządu Adam Szłapka we wpisie na platformie X, napisał: „Kolejne weto w tej samej sprawie — recydywa politycznej nieodpowiedzialności”. „Prezydent po raz drugi blokuje nadzór nad rynkiem krypto. Jeśli ktokolwiek straci oszczędności przez brak regulacji i kontroli, odpowiedzialność polityczna spada wprost na Pałac Prezydencki” - podkreślił.
Cel ustawy o kryptoaktywach
Celem zawetowanej przez prezydenta ustawy o kryptoaktywach było zapewnienie stosowania unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation) dotyczącego rynku kryptoaktywów. Ustawa miała wprowadzić środki nadzorcze mające na celu przeciwdziałanie naruszeniom, których mogą dopuścić się podmioty nadzorowane, w tym umożliwiała KNF wstrzymanie oferty publicznej kryptoaktywów, przerwanie jej przebiegu na określony czas, zakazanie rozpoczęcia oferty publicznej lub zakazanie dopuszczenia kryptoaktywów do obrotu.
W trakcie prac parlamentarnych nad tymi przepisami Sejm obniżył maksymalną opłatę pobieraną od przychodów podmiotów działających na rynku kryptoaktywów na rzecz KNF za sprawowanie nadzoru nad rynkiem kryptoaktywów. Rząd stawkę opłaty zaproponował na poziomie 0,4 proc., a Sejm zmniejszył ją do 0,1 proc. Przedstawiciele resortu finansów przekonywali, że opłata miała nie być pobierana w pierwszym roku obowiązywania ustawy i zależeć od realnych kosztów nadzoru.
Uprawnienia KNF i system sankcji
KNF - na mocy zawetowanej ustawy - miała zyskać także możliwość nakładania sankcji na oferujących, emitentów lub osoby ubiegające się o dopuszczenie kryptoaktywów. Komisja mogłaby nakładać kary pieniężne na osoby zawodowo pośredniczące w zawieraniu transakcji związanych z kryptoaktywami.
W przypadku naruszenia przepisów KNF miała wpisywać do prowadzonego przez siebie rejestru nieuczciwe domeny internetowe służące do prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów. Miało to chronić klientów i rynek przed takimi podmiotami. Ustawa zakładała też odpowiedzialność karną za przestępstwa popełniane m.in. w związku z emisją tokenów czy świadczeniem usług w zakresie kryptoaktywów bez wcześniejszego zgłoszenia tego KNF. Sprawcom najpoważniejszych naruszeń miała grozić m.in. grzywna w wysokości do 10 mln zł.
W listopadzie ub.r. ustawa o niemal identycznej treści została zawetowana przez prezydenta Nawrockiego, gdyż w jego ocenie wprowadzała rozwiązania nadmierne, niejednoznaczne i nieproporcjonalne. Nowa ustawa różniła się jedynie wysokością maksymalnej stawki opłaty za nadzór. (PAP)
fos/ mick/ mhr/ ep/