Rafał Trzaskowski odwołał cały zarząd Szpitala Południowego
Cały zarząd Warszawskiego Szpitala Południowego właśnie został odwołany - poinformował po południu na portalu X prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Dodał, że stało się to na jego wniosek. Nową prezeską zarządu placówki zostanie Aneta Gomółka-Siembora.
Trzaskowski przekazał, że Gomółka-Siembora to specjalistka z zakresu audytów i kontroli zarządczej w ochronie zdrowia oraz zamówień publicznych.
Podkreślił, że jej pierwszym i najważniejszym zadaniem będzie ścisła współpraca ze wszystkimi instytucjami zaangażowanym w wyjaśnianie nieprawidłowości, do jakich miało dochodzić w zarządzaniu placówką. „Wszystkie wątpliwości muszą zostać wyjaśnione dogłębnie i transparentnie” - dodał.
„W toku ustaleń wyciągamy konsekwencje - także personalne. Kolejne decyzje niebawem. Będę o nich Państwa na bieżąco informował” - napisał Trzaskowski.
Aneta Gomółka-Siembora to wieloletnia dyrektorka ds. administracyjno-technicznych w warszawskim Szpitalu Czerniakowskim i Szpitalu Wojewódzkim w Łomży, ekspert ds. zamówień publicznych w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Warszawie oraz w Narodowym Instytucie Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji w Warszawie. Do czasu kolejnych decyzji będzie pełniła funkcję prezesa szpitala jednoosobowo.
Stołeczny ratusz przekazał, że pierwszym zadaniem nowego zarządu szpitala będzie pełna współpraca ze wszystkim organami kontrolnymi, aby dogłębnie wyjaśnić wszelkie nieprawidłowości. „W kolejnym kroku zarząd będzie miał za zadanie wdrożenie odpowiednich środków zaradczych i kontrolnych, wynikających z przeprowadzanych kontroli i audytów” - podkreślił.
Premier o sprawie D. Kacprzyka: będą konsekwencje polityczne
Premier Donald Tusk pytany w czwartek w Brukseli przez dziennikarzy odnosił się do kolejnych odsłon sprawy Dawida Kacprzyka
Premier zauważył, że sprawa ma kilka wymiarów. Pierwszy tyczy się nieprawidłowości. Tusk zwrócił uwagę, że lekarz potwierdził, że do nich doszło, zwracając szpitalowi część pieniędzy.
- Zakładamy, że ta decyzja związana jest jego świadomością, że działał niezgodnie z prawem - powiedział Tusk.
Szef rządu przypomniał, że oczekiwał od lekarza natychmiastowej rezygnacji z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej. Zapowiedział, że w związku z postępowaniem prokuratorskim ta sprawa będzie miała swój ciąg dalszy, także w wymiarze politycznym. Chodzi o doniesienia medialne, że w Warszawskim Szpitalu Południowym była specjalna ścieżka VIP, skracająca oczekiwanie na badania.
- Problem tego konkretnego przypadku trzeba będzie wyjaśnić, niezależnie od tego, kto korzystał z tego mechanizmu. Wszędzie tam, gdzie będzie naruszenie prawa będą nie tylko konsekwencje prawne, ale też polityczne - podkreślił premier.
Tusk zapowiedział też, że rząd będzie szukał rozwiązań, by ograniczyć korzystanie z publicznej służby zdrowia w sposób uprzywilejowany. - Zagrożenie tego typu nadużyciami, to jest kwestia i przyzwoitości i sprawiedliwego dostępu do do usług medycznych. To jest też kwestia prawna. Chcemy uniemożliwić tego typu operacje - zaznaczył.
Premier zapowiedział, że nie zgodzi się na żadne decyzje, które spowodują, że lekarze będą mniej pracowali.
- Zależy nam tym, żeby współpracując ze środowiskiem lekarzy wyeliminować nadużycia. Także po to, żeby lekarze, którzy dużo pracują, mogli uczciwie dużo zarabiać - powiedział Tusk. Wskazał, że ograniczenie czasu pracy lekarzy przełożyłoby się na jeszcze dłuższe kolejki.
Sytuacja w Szpitalu Południowym
Według doniesień medialnych Dawid Kacprzyk, koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także były radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł. Opinię publiczną oburzyła również informacja, że na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.
Kacprzyk zrezygnował w poniedziałek z członkostwa w KO, a w czwartek - z funkcji radnego dzielnicy Ursus. Złożył też wniosek o zawieszenie w prawach członka Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie.
Kacprzyk zwrócił szpitalowi pół miliona złotych. Z informacji ratusza wynika, że od 15 czerwca lekarz skorygował 33 faktury, obejmujące okres od 31 stycznia 2025 roku do 16 czerwca 2026 roku.
Szpital Południowy złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na doprowadzeniu do niekorzystnego rozporządzenia mieniem szpitala w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Prokuratura bada już tę sprawę z urzędu.
Na informacje o Kacprzyku zareagowała Naczelna Izba Lekarska - w poniedziałek złożyła zawiadomienie do rzecznika odpowiedzialności zawodowej w jego sprawie. Zarzut dotyczy opuszczenia dyżuru medycznego. Z medialnych doniesień wynika, że grafik lekarza pokrywał się z jego wystąpieniami w TVP czy w Senacie.
W szpitalu trwa kontrola ratusza i Narodowego Funduszu Zdrowia. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował też, że audyt obejmie także SOR-y we wszystkich miejskich szpitalach. (PAP)
mas/ agz/ grg/