Prokuratura: podejrzany o morderstwo na UW Mieszko R. jest niepoczytalny
Z opinii biegłych psychiatrów wynika, że Mieszko R., podejrzany o morderstwo na UW, jest niepoczytalny - poinformowała w poniedziałek warszawska prokuratura okręgowa, dodając, że w związku z tym będzie wnioskowała o umorzenie postępowania.
„Pozostawanie podejrzanego na wolności z dużym prawdopodobieństwem grozi ponownym popełnieniem przez niego czynu zabronionego o znacznej społecznej szkodliwości, związanego z jego chorobą psychiczną. Aby temu zapobiec wymaga on bezwzględnego pobytu i leczenia w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym” - poinformował w komunikacie sekretariat Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Biegli w opinii zasugerowali, że jeżeli Mieszko R. miałby być zwolniony z zakładu psychiatrycznego, należałoby rozważyć umieszczenie go w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie.
Prokuratura nie będzie kwestionować opinii biegłych, uzupełniać, czy powoływać innej opinii. „Obecnie w sprawie trwa oczekiwanie na ewentualne wnioski stron postępowania, które po zapoznaniu się z opinią będą mogły złożyć o jej uzupełnienie lub zasięgnięcie innej opinii” - podała prokuratura.
Prokurator Artur Folga z Prokuratury Okręgowej w Warszawie przekazał, że prokuratura będzie wnosiła do sądu o umorzenie postępowania. - To sąd decyduje czy umorzyć postępowanie i czy zastosować wobec Mieszka R. środek zabezpieczający w postaci umieszczenia w zakładzie psychiatrycznym. Sąd będzie także musiał zadecydować czy Mieszko R. jest winny zarzucanego mu czynu - dodał.
Wyjaśnił, że co sześć miesięcy sąd będzie otrzymywał opinię odnośnie przebywającego w zakładzie psychiatrycznym Mieszka R. i będzie wydawane postanowienie o przedłużeniu bądź uchyleniu środka zabezpieczającego.
Mieszko R. jest aresztowany i przebywa na oddziale psychiatrycznym przy areszcie śledczym.
Kobieta nie przeżyła ataku
22-letni student Wydziału Prawa UW Mieszko R. zaatakował na początku maja ub.r. siekierą 53-letnią portierkę uczelni. Zamykała ona drzwi do Audytorium Maximum. Kobieta nie przeżyła ataku, zmarła na miejscu.
Na pomoc kobiecie ruszył 39-letni pracownik Straży UW, któremu napastnik również zadał rany. Mężczyzna w stanie ciężkim trafił do szpitala.
Podejrzany został zatrzymany. W interwencji pomógł obecny na miejscu funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa, który udzielił pomocy interweniującym pracownikom Straży UW, a także udzielił pierwszej pomocy przedmedycznej rannemu pracownikowi. SOP była na terenie kampusu, gdyż w innym miejscu na wykładzie akademickim przebywał ówczesny minister sprawiedliwości Adam Bodnar. (PAP)
mas/ agz/ mark/ jpn/ gn/ ppa/