Zatrzymanie Mentzena na lotnisku w Londynie. Polska strona wysłała prośbę o wyjaśnienia
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz poinformował, że zwróci uwagę „stronie brytyjskiej” na nieadekwatność środków podjętych w piątek wobec Sławomira Mentzena. Lider Konfederacji informował wcześniej, że na ponad trzy godziny został zatrzymany przez funkcjonariuszy na londyńskim lotnisku.
Mentzen opisał całe zajście w popołudniowym wpisie na platformie X. „Zostałem dziś zatrzymany na ponad trzy godziny na lotnisku w Londynie, ponieważ Brytyjczycy bali się, że będę przemawiał na jakimś spotkaniu politycznym, na które nawet się nie wybierałem” - przekazał lider Konfederacji.
„To upadające państwo nie ma problemu z tym, że jest kolonizowane przez Hindusów i Arabów, ale ma problem z tym, że mogłem chcieć coś komuś tutaj powiedzieć” - dodał Mentzen.
Zostałem dziś zatrzymany na ponad trzy godziny na lotnisku w Londynie, ponieważ Brytyjczycy bali się, że będę przemawiał na jakimś spotkaniu politycznym, na które nawet się nie wybierałem.
To upadające państwo nie ma problemu z tym, że jest kolonizowane przez Hindusów i Arabów,…— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) May 8, 2026
Polityk napisał, że w piątek rano przyleciał z rodziną na weekend do Londynu. Jak relacjonował, na lotnisku, podczas kontroli paszportowej, został zatrzymany do wyjaśnienia. „Zapewnili mnie, że potrwa to krótko. I rzeczywiście, dla wszystkich innych zatrzymanych, trwało to krótko” - stwierdził Mentzen.
Jak opisywał lider Konfederacji, po godzinie został poinformowany przez funkcjonariusza, że „oznaczyła” go „jakaś organizacja”, w związku z czym musi być zatrzymany. „Powiedział też, że wysłał maila, żeby się dowiedzieć co dalej z tym zrobić. Bo on nie wie w czym jest problem, ani nawet kto ma ze mną problem” - dodał Mentzen.
Polityk opisywał, że funkcjonariusze pytali go m.in. o to, po co przyjechał do Wielkiej Brytanii, gdzie nocuje i co będzie tam robił. „Funkcjonariuszka dopytała, czy zamierzam uczestniczyć w jakichś wydarzeniach i na nich przemawiać” - dodał polityk. Stwierdził, że kobieta „wyglądała na niedowierzającą”, gdy zaprzeczył i wyjaśnił, że przyleciał prywatnie z rodziną na weekend.
„Nie byłem zaskoczony, że chodzi im o moje poglądy. Już kilka lat temu problemy z wjazdem mieli przecież Rafał Ziemkiewicz i Janusz Korwin-Mikke” - napisał Mentzen. Dodał, że po ponad trzech godzinach funkcjonariusze oddali mu paszport i pozwolili mu opuścić lotnisko.
„Wielka Brytania jest państwem totalitarnym. Prawdopodobnie, gdybym miał w planach jakieś publiczne spotkanie, nie wpuściliby mnie” - dodał we wpisie polityk. „Mają tu prewencyjną cenzurę polityczną. Ale tylko niektóre poglądy są cenzurowane” - ocenił we wpisie lider Konfederacji.
Do opisanej przez polityka sytuacji odniósł się później we wpisie na X Marcin Przydacz. Podkreślił, że nie musi się zgadzać z Mentzenem w każdej sprawie, ale lider Konfederacji „jest obywatelem RP, ma pełnię praw, w tym prawo do swoich opinii”. „I nie ma zgody na traktowanie tak człowieka, tylko ze względu na jego poglądy” - podkreślił szef BPM.
„W zakresie swoich kompetencji i w zgodzie z moim przekonaniem, zwrócę uwagę stronie brytyjskiej na nieadekwatność takich środków i fakt, że sytuacje takie nie wpływają korzystnie na wizerunek naszego sojusznika w oczach Polaków” - zadeklarował Przydacz.
Nie muszę się zgadzać w każdej sprawie ze @SlawomirMentzen, ale jest obywatelem RP, ma pełnię praw, w tym prawo do swoich opinii. I nie ma zgody na traktowanie tak człowieka, tylko ze względu na jego poglądy.
W zakresie swoich kompetencji i w zgodzie z moim przekonaniem, zwrócę… https://t.co/QOec93xo37— Marcin Przydacz (@marcin_przydacz) May 8, 2026
W poźniejszy wpisie na platformie X Mentzen przekazał, że „bardzo dziękuję szefowi MSZ Radosławowi Sikorskiemu i Pani konsul Agnieszce Fabryczewskiej za kontakt oraz obietnicę wysłania pytań i próśb o wyjaśnienia do brytyjskich instytucji”. „Dziękuję też ministrom Marcinowi Przydaczowi i Adamowi Andruszkiewiczowi za zainteresowanie się sprawą i obietnicę właściwych działań ze strony Kancelarii Prezydenta” - dodał.
Bardzo dziękuję szefowi MSZ Radosławowi Sikorskiemu i Pani konsul Agnieszce Fabryczewskiej za kontakt oraz obietnicę wysłania pytań i próśb o wyjaśnienia do brytyjskich instytucji.
Dziękuję też ministrom Marcinowi Przydaczowi i Adamowi Andruszkiewiczowi za zainteresowanie się…— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) May 8, 2026
Lider Konfederacji dodał też, że cieszy go, iż „w takich sprawach nasze państwo czasem działa, i to niezależnie od różnic politycznych”. „Zawsze stałem na stanowisku, że w Polsce możemy się kłócić, ale poza granicami powinniśmy jako Polacy się wspierać, nie atakując siebie nawzajem ani naszego państwa” - zaznaczył polityk. (PAP)
ef/ mro/ grg/