O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Radosław Sikorski o wsparciu USA dla Ukrainy: Liczymy na to, że prezydent Trump lubi być zwycięzcą

Szef MSZ Radosław Sikorski ocenił, że USA zainwestowały w obronę Ukrainy tak wiele, że trudno byłoby im się z tego wycofać. "Liczymy na to, że prezydent Donald Trump lubi być zwycięzcą i chce zasłużyć na pokojową nagrodę Nobla, a to wymaga doprowadzenia do sprawiedliwego pokoju" - podkreślił.

Szef MSZ Radosław Sikorski. Fot. PAP/	Leszek Szymański
Szef MSZ Radosław Sikorski. Fot. PAP/ Leszek Szymański

"Myślę, że Stany Zjednoczone już tyle zainwestowały w obronę państwowości Ukrainy, że trudno byłoby zrejterować. Wycofanie się chaotyczne z Afganistanu nie jest jasnym punktem na spuściźnie Joe Bidena. Liczymy na to, że prezydent (USA, Donald - PAP) Trump lubi być zwycięzcą, a ponadto, że chce zasłużyć na pokojową nagrodę Nobla, a to wymaga doprowadzenia do sprawiedliwego pokoju" – powiedział Sikorski w poniedziałek w Polsat News.

"Są granice tego, na co prezydent Ukrainy Wołdymyr Zełenski jest w stanie się zgodzić"

Więcej

Premierzy Ukrainy i Polski, Denys Szmyhal i Donald Tusk. Fot. PAP/		Marcin Obara
Premierzy Ukrainy i Polski, Denys Szmyhal i Donald Tusk. Fot. PAP/ Marcin Obara

Denys Szmyhal i Donald Tusk rozmawiali o współpracy Ukrainy i Polski w dziedzinie obronności i logistyki

Według szefa MSZ może być tak, że będą pojawiały się różne scenariusze możliwych porozumień pokojowych i możliwe będą na ten temat "rozmowy w różnych konfiguracjach". Ocenił jednocześnie, że Ukraina nie ma obecnie powodów, by kapitulować, ma sukcesy i sojuszników; zauważył, że "są granice tego, na co prezydent Ukrainy Wołdymyr Zełenski jest w stanie się zgodzić".

"Dzisiaj Ukraina nie tylko ma sprawczość, ale ma też sojuszników. My nie zamierzamy przestać pomagać Ukrainie, niezależnie od tego co zrobi ktokolwiek inny" - zapewnił szef MSZ.

Zaznaczył, że Unia Europejska finansowo daje Ukrainie więcej niż Stany Zjednoczone, ale jeśli chodzi o broń, Stany Zjednoczone "na pewno dały to, co było najbardziej potrzebne". "Ukraina potrzebuje desperacko systemów obrony przeciwlotniczej na przykład" - zaznaczył.

Podkreślił, że jest w stałym kontakcie z nową administracją w USA. "Koledzy z opozycji chyba nie odnotowali, że byłem pierwszym ministrem spraw zagranicznych kraju europejskiego, do którego zadzwonił nowy sekretarz stanu USA, a jesteśmy w kontakcie z władzami amerykańskimi dosłownie codziennie. Dosłownie wczoraj miałem wymianę myśli z jednym z bardzo wysokich przedstawicieli tej administracji w sprawie, w której muszę zachować dyskrecję" - zaznaczył.

Powiedział, że jego zdaniem "musimy nauczyć się od Ukraińców, jak wygląda nowoczesna wojna". "Ukraina w zeszłym roku wyprodukowała 1,5 miliona dronów (…) w tym roku chcą wyprodukować 4,5 miliona dronów. Ja bym marzył, żeby ta nasza dolina lotnicza na Podkarpaciu była też doliną dronów" - powiedział.

Pytany o sprawę ewentualnego nałożenia ceł na UE przez Donalda Trumpa, Sikorski zauważył, że amerykański prezydent tego nie zrobił, wyraził też nadzieję, że tak zostanie. "Wojny handlowe szkodzą wszystkim. W tej dziedzinie możemy odpowiedzieć USA pięknym za nadobne" - zaznaczył.

Podkreślił, że także to, iż UE jest jednolitym rynkiem, co jest atutem dla USA.

Sikorskiego pytano też o słowa wskazanego przez prezydenta USA na ambasadora tego kraju w Polsce Thomasa Rose'a, że "nadchodzi czas decyzji przed wyborami prezydenckimi w Polsce, czy Polska chce zbliżyć się do centrum władz w Unii Europejskiej, (...) czy może Polska chce pozostać dumnym, suwerennym krajem, który spełnia swoje zobowiązania sojusznicze".

"Rozgraniczenie między suwerennością a członkostwem w Unii Europejskiej jest fałszywe, bo my polską suwerenność umacniamy, jesteśmy bardziej wpływowi jako ważny kraj Unii Europejskiej, niż byśmy byli poza nią" - zauważył szef polskiej dyplomacji.

Sikorski był też pytany o debatę w Niemczech między główni rywalami do fotela kanclerza, urzędującym szefem rządu Olafem Scholzem z SPD i kandydatem CDU/CSU Friedrichem Merzem. Dopytywano go o słowa Scholza, że wydalenia migrantów z Niemiec "są zgodne z prawem" i wypowiedź: "bo ja do wszystkich premierów w krajach sąsiednich zadzwoniłem i powiedziałem, że muszą się na to zgodzić".

Szef polskiego MSZ zaznaczył, że debaty nie oglądał, bo "nie rozumie po niemiecku". Przekonywał jednocześnie, że b. minister SZ Jacek Czaputowicz mówił, że PiS wtedy świadomie wysyłał migrantów, którzy wchodzili do Polski - do Niemiec. Przypomniał, że między Niemcami a Polską jest umowa o readmisji i także za rządów PiS była ona realizowała, co dotyczyło kilkuset osób rocznie.

Sikorski zaznaczył, że Polska już przyjęła wielu uchodźców z Ukrainy, i tym samym zrealizowała z naddatkiem zobowiązania w tej kwestii oraz że zabezpiecza też wschodnią granicę UE. Podkreślił, że wprowadzenie stałych kontroli na wszystkich granicach Niemiec byłoby złamaniem układu z Schengen. (PAP)

wni/ godl/ mhr/gn/

Zobacz także

  • Prezydent USA Donald Trump i premier Kanady Mark Carney. Fot. PAP/EPA/YOAN VALAT
    Prezydent USA Donald Trump i premier Kanady Mark Carney. Fot. PAP/EPA/YOAN VALAT

    Premier Kanady: poglądy Trumpa w sprawie wojny w Ukrainie są teraz bardziej realistyczne

  • Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i prezydent USA Donald Trump. Fot. X/President of Ukraine / Президент України
    Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i prezydent USA Donald Trump. Fot. X/President of Ukraine / Президент України

    W czasie szczytu G7 doszło do rozmowy prezydentów USA i Ukrainy

  • J.D. Vance. Fot. EPA/JIM LO SCALZO
    J.D. Vance. Fot. EPA/JIM LO SCALZO

    Vance: Trump może opublikować porozumienie z Iranem przed piątkiem

  • Prezydent USA Donald Trump, prezydent Francji Emmanuel Macron i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas sesji roboczej na szczycie G7. Fot. PAP/EPA/THIBAULT CAMUS
    Prezydent USA Donald Trump, prezydent Francji Emmanuel Macron i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas sesji roboczej na szczycie G7. Fot. PAP/EPA/THIBAULT CAMUS

    Prezydent Ukrainy przybył na szczyt G7

Serwisy ogólnodostępne PAP