Rosjanie zaatakowali w nocy wschód i południe Ukrainy. Są ofiary
W nocy z soboty na niedzielę wojska rosyjskie ostrzelały cele cywilne w obwodzie charkowskim na wschodzie Ukrainy i mikołajowskim na południu kraju. W atakach zginęła jedna osoba, a kilka zostało rannych - przekazały ukraińskie władze.
„Mieszkańcy Bałaklii (w obwodzie charkowskim) ponownie zostali zaatakowani przez drony. Dziś w nocy wrogi bezzałogowy statek powietrzny zaatakował prywatny dom. Według wstępnych informacji, niestety, jest jedna ofiara śmiertelna” – poinformował w nocy Witalij Karabanow z lokalnych władz.
Szef charkowskiej obwodowej administracji wojskowej Ołeh Syniehubow poinformował, że w „Czuhujewie i Bałaklii słychać było eksplozje, a w wyniku ataków wroga zapaliły się domy prywatne”.
Również stolica obwodu, Charków, została zaatakowana dronami - przekazała agencja Ukrinform.
Nocny rosyjski atak rakietowy na miasto Mikołajów na południu Ukrainy ranił co najmniej siedem osób i zniszczył lub uszkodził dziesiątki domów i budynków infrastruktury cywilnej - podały władze obwodu.
W sieci opublikowano zdjęcia przedstawiające niemal całkowicie zniszczone budynki mieszkalne, z rozrzuconymi gruzami. W ostrzale uszkodzono 23 domy, 12 bloków oraz budynek poczty.
Ukraińskie siły powietrzne poinformowały na Telegramie, że Rosja wystrzeliła w nocy 76 dronów i siedem pocisków rakietowych w kierunku Ukrainy, atakując osiem lokalizacji na terenie całego kraju. Ukraińskie jednostki obrony powietrznej zniszczyły 60 dronów i jeden pocisk rakietowy.
jbw/ sp/ sma/