Sędzia finału MŚ zabrał głos. "Niesamowity zaszczyt"
Slavko Vincić będzie sędzią finału piłkarskich mistrzostw świata pomiędzy Hiszpanią a Argentyną, co czyni go pierwszym Słoweńcem, który dostąpił tego zaszczytu. - Najpierw byłem w szoku, a potem niesamowicie szczęśliwy, ale cały czas się trząsłem - przyznał arbiter.
46-latek z Mariboru został poinformowany osobiście przez Pierluigiego Collinę, przewodniczącego komisji sędziowskiej FIFA. Vincić przyznał, że wiadomość ta była dla niego ogromnym zaskoczeniem, co potwierdza opublikowane przez FIFA nagranie, na którym widać, jak arbiter przez moment nie dowierza, a następnie wybucha płaczem.
Sędziowanie finału mistrzostw świata to naprawdę niesamowity zaszczyt. To coś, o czym marzy każdy sędzia, nawet młody sędzia na początku swojej kariery. Dlatego jestem niezwykle dumny – z siebie i z mojego zespołu
Finałowe trio sędziowskie uzupełnią Tomaz Klancnik i Andraz Kovacić. Za VAR będą odpowiadać Niemiec Bastian Dankert, Kolumbijczyk Nicolas Gallo i Katarczyk Khamis Al Marri.
Colina skomentował decyzję o tym, kto zostanie głównym sędzią, następującymi słowami: „Najważniejsza jest praca wykonana w meczach, które do tej pory sędziował, a także oczywiście fakt, że jego kraj nie bierze udziału w tych mistrzostwach”.
Vincić ma już spore doświadczenie z najważniejszych rozgrywek. Jego nazwisko znalazło się wśród 19 głównych arbitrów Euro 2021. W 2022 roku sędziował dwa mecze mundialu w Katarze, a w 2024 roku finał Ligi Mistrzów Real Madryt - Borussia Dortmund. W tegorocznych mistrzostwach globu prowadził do tej pory trzy mecze: Brazylia - Maroko, Jordania - Algieria i Meksyk - Ekwador. Zanim pojechał za ocean, w marcu był arbitrem decydującego spotkania barażowego między Szwecją a Polską (3:2).
mask/ pp/ sma/