Sieć szlaków dla niewidomych w Bieszczadach, są już cztery trasy [WIDEO]
Cztery trasy przygotowane z myślą o osobach niewidomych i słabowidzących są dostępne w Bieszczadach, Beskidzie Niskim oraz Sanoku. Szlaki wyposażono m.in. w elektroniczny system TotuPoint, który pomaga orientować się w terenie i poznawać mijane miejsca.
Pierwszym był szlak „Zobaczyć Beskid Niski” w Olchowcu. Następnie powstała ścieżka „Zobaczyć Bieszczady” w Mucznem, prowadząca na wieżę widokową na Jeleniowatym, oraz „Zobaczyć Solinę” na grzbiecie pasma Żukowa, kończąca się przy wieży widokowej na Holicy. Czwartą trasę wytyczono na terenie Rynku Galicyjskiego w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku.
W orientacji na trasie osobom z dysfunkcją wzroku pomaga elektroniczny system TotuPoint. Przed rozpoczęciem wędrówki turysta uruchamia współpracującą z nim aplikację w telefonie. Gdy zbliży się do jednego ze znaczników, otrzymuje informację o swoim położeniu oraz może odsłuchać opis miejsca i otaczającego krajobrazu. Uzupełnieniem systemu są wypukłe mapy, makiety 3D oraz tablice z opisami w alfabecie Braille’a.
Jedną z tras objętych projektem jest ścieżka w Mucznem. Liczy około 3,5 km w jedną stronę i prowadzi z Centrum Promocji Leśnictwa na wieżę widokową na Jeleniowatym.
- Trasa nie należy do wymagających. Są dwa czy trzy mocniejsze podejścia, ale jesteśmy przecież w górach. Przejście zajmuje, w zależności od kondycji, od godziny do półtorej godziny. Na całej trasie jest 15 punktów, które nawigują osoby z niepełnosprawnością wzroku i pozwalają im poznawać miejsca mijane podczas wędrówki – powiedział zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Stuposiany Tomasz Baran.
Przyznał, że nadleśnictwo nie prowadzi statystyk dotyczących liczby osób z dysfunkcją wzroku korzystających ze ścieżki, jednak regularnie odwiedzają ją grupy zorganizowane.
- Najczęściej są to grupy osób niewidomych z przewodnikiem. Wtedy jest im łatwiej, bo wszyscy razem się wspierają – dodał nadleśniczy.
Na początku drogi turyści mijają drewniany kościół w Mucznem, dalej ścieżka łagodnie pnie się w górę starym traktem technologicznym dawnej kolejki wąskotorowej, ważnym punktem na trasie jest też polana Brenzberg z miejscem pamięci poświęconym 74 Polakom zamordowanym w 1944 roku. Finałem wędrówki jest wieża widokowa o wysokości 34 metrów.
- Z wieży można zobaczyć panoramę najwyższych szczytów Bieszczadów - Bukowe Berdo, Połoninę Caryńską, Magurę Stuposiańską, a od wschodu także tereny Ukrainy – wskazał Baran.
Wszystkie cztery szlaki zostały zaprojektowane przez Bieszczadzką Grupę GOPR, a ich budowę wsparł finansowo samorząd województwa podkarpackiego. (PAP)
al/ mro/