Snoop Dogg wystąpi w nowym horrorze Eliego Rotha
Snoop Dogg nie zamierza poprzestać na byciu legendą hip-hopu. Gwiazdor oficjalnie dołączył do obsady najnowszego filmu Eliego Rotha - „Don’t Go in That House, Bitch!”, który ma być szalonym horrorem.
Zgodnie z zapowiedzią, film ma być najbardziej "odjechanym" horrorem, nawiązującym do takich klasyków, jak „Dom” czy „Piątek trzynastego”. Raper od samego początku był zaangażowany w projekt, jednak pierwotnie miał być jedynie jego producentem i stworzyć ścieżkę dźwiękową do filmu.
W połowie stycznia okazało się jednak, że jego rola wyjdzie daleko poza zakulisowe działania, co potwierdził Eli Roth. „Snoop od dawna chciał zrealizować film pod szyldem swojej firny Death Row Films. Mówiłem mu, że musimy zrobić horror o nawiedzonym domu - najbardziej odjechany, jaki się da. Film tak szalony, że widzowie nie będą mogli uwierzyć, że naprawdę powstał. A teraz on sam w nim wystąpi” – Roth przekazał w rozmowie z Variety.
Tytuł filmu, „Don’t Go in That House, Bitch!” nawiązuje do częstej reakcji widzów w kinie, którzy ostrzegają bohaterów przed wejściem do niebezpiecznych miejsc, krzycząc „Nie wchodź tam!”.
Zdjęcia do horroru mają rozpocząć się w czerwcu 2026 roku. I nie będzie to jedyny wspólny projekt Snoopa i Rotha. Raper skomponował część ścieżki dźwiękowej do nadchodzącego filmu reżysera - „Ice Cream Man”. Co ciekawe, muzyka, którą stworzył, nie wpisuje się w hip-hop.
W najbliższych tygodniach Snoop Dogg będzie jednak musiał przede wszystkim skupić się na sporcie. Wszak pojedzie na Zimowe Igrzyska Olimpijskie we Włoszech w roli specjalnego komentatora stacji NBC. Wcześniej sprawdził się na tym stanowisku podczas Letnich Igrzysk Olimpijskich w Paryżu w 2024 r. (PAP Life)
mdn/ ag/ ppa/