Sprawa redukcji wojsk USA w Europie. Rubio: to problem, który trzeba zbadać
Decyzja o ewentualnym wycofaniu większej liczby wojsk z Europy należy do prezydenta, lecz nie podjął on jeszcze takiej decyzji - powiedział w piątek w Rzymie sekretarz stanu USA Marco Rubio po spotkaniu z premier Włoch Giorgią Meloni.
Rubio poinformował, że nie omawiał z nią żadnych konkretów, dotyczących redukcji wojsk USA w Europie i zaznaczył, że prezydent Donald Trump nie podjął jeszcze żadnej decyzji w tej sprawie, mimo że w miniony piątek zapowiadał, że USA zredukują liczbę wojsk „o wiele więcej”, niż ogłoszone wcześniej wycofanie 5 tys. żołnierzy z Niemiec.
Wojska USA w Europie
Rubio zaznaczył, że od lat jest zwolennikiem NATO i że jedną z zalet Sojuszu jest możliwość korzystania z europejskich baz do projekcji siły oraz reagowania na kryzysy. Zauważył jednak, że w obecnym kryzysie niektóre kraje europejskie - wymienił Hiszpanię - odmówiły Ameryce tych korzyści, co wiązało się z dodatkowymi kosztami, a nawet - jak stwierdził - naraziło wojska na pewne niebezpieczeństwo.
- To problem, który trzeba zbadać, ale ostatecznie to prezydent musi podjąć decyzję, a jego zespół, a ludzie tacy jak ja i inni przedstawią mu te potencjalne opcje, ale ostatecznie to on będzie musiał podjąć tę decyzję. Jeszcze jej nie podjął - podkreślił.
Szef dyplomacji USA powiedział, że dotychczas ogłoszone wycofanie 5 tys. żołnierzy z Niemiec było planowane już wcześniej i stanowi powrót do poziomu z 2022 r.
Rubio ponownie zachęcał też kraje europejskie do włączenia się do wysiłków, by przywrócić żeglugę przez cieśninę Ormuz. Wspomniał m.in. o amerykańskim projekcie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ w tej sprawie.
- Fundamentalne pytanie, które każdy kraj, nie tylko Włochy, ale każdy kraj, musi sobie zadać, brzmi: czy zamierzacie normalizować kraj, który rości sobie prawo do kontroli nad międzynarodowym szlakiem wodnym? Bo jeśli to znormalizujecie, stworzycie precedens, który powtórzy się w kilkunastu innych miejscach - przekonywał. - A jeśli odpowiedź brzmi: nie, nie chcemy tego normalizować, to lepiej mieć coś więcej, niż tylko mocne oświadczenia. I to właśnie podkreślałem podczas wszystkich moich wizyt, nie tylko tutaj - dodał.
Pytany o jego niedawną rozmowę z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem i o perspektywy negocjacji dotyczących wojny w Ukrainie, Rubio powiedział, że USA nadal są gotowe do mediacji, ale nie chcą „marnować czasu i inwestować energii i wysiłku, który nie przynosi postępów”
- Jeśli dostrzeżemy możliwość mediacji, która przybliży obie strony do porozumienia pokojowego, chcielibyśmy to zrobić (...) Te wysiłki uległy stagnacji, ale zawsze jesteśmy gotowi, jeśli te okoliczności się zmienią - zaznaczył.
Oskar Górzyński (PAP)
osk/ mal/