O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Strzały na gali z Trumpem w Waszyngtonie. Prezydent i członkowie gabinetu zostali ewakuowani

Prezydent USA Donald Trump został w sobotę wieczorem czasu miejscowego ewakuowany przez Secret Service z kolacji z korespondentami Białego Domu, podczas której padły strzały. Podejrzany otworzył ogień w lobby hotelowym i został ujęty przez służby. Był uzbrojony w strzelbę, pistolet i wiele noży.

Od lewej: Karoline Leavitt, Melania Trump, Donald Trump oraz korespondentka CBS w Białym Domu Weijia Jiang, PAP/EPA/ABACA PRESS POOL/Yuri Gripas / POOL
Od lewej: Karoline Leavitt, Melania Trump, Donald Trump oraz korespondentka CBS w Białym Domu Weijia Jiang, PAP/EPA/ABACA PRESS POOL/Yuri Gripas / POOL

Niedługo po rozpoczęciu gali Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu w hotelu Hilton w Waszyngtonie, podczas której miał wystąpić prezydent, słychać było strzały. Trump, który przebywał na scenie, został ewakuowany. Ewakuowano też pierwszą damę Melanię Trump i wiceprezydenta J.D. Vance'a oraz innych członków gabinetu. Zdarzenie było transmitowane na żywo w telewizjach.

Oprócz członków gabinetu, np. sekretarza stanu Marco Rubio i szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha, na sali obecne były setki dziennikarzy i politycy. Goście wydarzenia ukrywali się pod stołami na sali balowej.

Prezydent zamieścił po pewnym czasie wpis w swoim serwisie społecznościowym Truth Social, w któym poinformował, że osoba, która oddała strzały podczas kolacji, została ujęta. Dodał, że Secret Service i organy ścigania wspaniale się spisały.

Co za wieczór w D.C. Secret Service i organy ścigania wykonały wspaniałą pracę. Zadziałali szybko i odważnie. Strzelec został złapany i zaproponowałem: NIECH SHOW TRWA, ale to będzie całkowicie kierowane przez organy ściągania. Wkrótce podejmą decyzję. Bez względu na tę decyzję, ten wieczór będzie zdecydowanie inny niż planowaliśmy i po prostu będziemy musieli to zrobić jeszcze raz. Prezydent DONALD J. TRUMP

Donald Trump na serwisie społecznościowym Truth Social

W kolejnym wpisie przekazał, że pierwsza dama, wiceprezydent i wszyscy inni członkowie jego gabinetu są „w doskonałym stanie”.

„Organy ścigania poprosiły, byśmy opuścili obiekt, zgodnie z protokołem, co zrobimy natychmiast” - napisał Trump w serwisie Truth Social. Zapowiedział, że wkrótce weźmie udział w konferencji prasowej w Białym Domu.

Przekazał też, że gala Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu odbędzie się w późniejszym terminie.

Później na konferencji prasowej prezydent USA powiedział, że napastnik był uzbrojony w wiele sztuk broni. Według policji mężczyzna miał przy sobie strzelbę, pistolet i wiele noży; najpewniej działał w pojedynkę. Trafił do szpitala na badania. Ze wstępnych ustaleń wynika, że podejrzany był gościem hotelu, w którym zorganizowano doroczną kolację. Nie wiadomo, jaka była jego motywacja.

Trump powiadomił też, że postrzelony tego wieczoru agent Secret Service jest w dobrym stanie. Przedstawiciel FBI powiadomił, że napastnik próbował przedrzeć się przez zabezpieczenia i strzelił w stronę agenta Secret Service. Agent miał na sobie kamizelkę kuloodporną i został przetransportowany do szpitala. Życie agenta nie jest zagrożone.

Prezydent przekazał, że napastnik pochodzi z Kalifornii i sądzi, że działał w pojedynkę. Nazwał go „szaleńcem”.

Agencja AP podała, że sprawca to 31-letni Cole Tomas Allen z Torrance w Kalifornii. Policja ustaliła, że miał tej nocy wynajęty pokój w hotelu.

W odpowiedzi na pytanie o to, czy sądzi, że był celem napastnika, Donald Trump odparł: - Chyba tak. Dodał, że przed galą nie było ostrzeżeń dotyczących bezpieczeństwa. Sam Trump, członkowie jego administracji i dziennikarze obecni na konferencji wciąż mieli na sobie stroje wieczorowe.

Trump oświadczył też, że sobotnie zdarzenie nie powstrzyma go przed wygraniem wojny z Iranem, choć nie sądzi, by te kwestie były ze sobą powiązane.

Prezydent opublikował w serwisie Truth Social zdjęcia mężczyzny, leżącego na podłodze, oraz nagranie, na którym widać, jak przebiega przez kontrolę bezpieczeństwa, a w pościg za nim ruszają przedstawiciele organów ścigania. Napastnik nie dotarł do sali balowej.

- Strzelec leżał na ziemi i strzelał, gdy go zobaczyłem, byłem zaraz obok - powiedział dziennikarz CNN Wolf Blitzer. 

- Strzały były tak głośne, tak straszne, wszyscy byliśmy wystraszeni. Nie mieliśmy pojęcia, co się dzieje -

Dziennikarz CNN Wolf Blitzer

Galę zorganizowano w hotelu Hilton w Waszyngtonie, gdzie w 1981 r. przeprowadzono zamach na ówczesnego prezydenta Ronalda Reagana.

 

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

ndz/ sp/ sma/

Zobacz także

  • Donald Trump, fot. PAP/EPA/WILL OLIVER
    Donald Trump, fot. PAP/EPA/WILL OLIVER
    Specjalnie dla PAP

    Politolog o ataku w Waszyngtonie: bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi

  • Strzały rozległy się w sobotę wieczorem wkrótce po rozpoczęciu dorocznej gali Stowarzyszenia w hotelu Hilton w Waszyngtonie. Fot. PAP/EPA/	Yuri Gripas / POOL
    Strzały rozległy się w sobotę wieczorem wkrótce po rozpoczęciu dorocznej gali Stowarzyszenia w hotelu Hilton w Waszyngtonie. Fot. PAP/EPA/ Yuri Gripas / POOL

    Próba zamachu podczas gali w Waszyngtonie. Napastnik zdradził, kto był celem ataku

  • Prezydent USA Donald Trump i jego syn Eric Trump. Fot. PAP/EPA/JIM LO SCALZO
    Prezydent USA Donald Trump i jego syn Eric Trump. Fot. PAP/EPA/JIM LO SCALZO

    Kraje NATO pod lupą Trumpa. Media: powstała lista „grzecznych i niegrzecznych”

  • Prezydent USA Donald Trump. Fot. PAP/EPA/YURI GRIPAS / POOL
    Prezydent USA Donald Trump. Fot. PAP/EPA/YURI GRIPAS / POOL

    Trump z ultimatum wobec Iranu: spodziewam się, że będę bombardował

Serwisy ogólnodostępne PAP