Strzelanina w Turcji. Cztery osoby zginęły. Napastnik wciąż na wolności
Cztery osoby zginęły, a osiem zostało rannych w poniedziałek w ataku uzbrojonego w broń palną napastnika w położonej na południu Turcji prowincji Mersin - poinformował dziennik „Hurriyet”. Podejrzany wciąż przebywa na wolności.
Do ataku doszło w mieście Tarsus. Policja została postawiona w stan najwyższej gotowości, a do pościgu za domniemanym napastnikiem włączono śmigłowiec - podał dziennik. Podejrzany otworzył ogień w restauracji, po czym zbiegł - przekazały media.
W ataku zginęli właściciel i pracownik lokalu oraz dwóch mężczyzn postrzelonych w trakcie ucieczki sprawcy - powiadomił „Hurriyet”. Napastnik zranił kolejnych osiem osób. Dziennik zaznaczył, że liczba rannych może wzrosnąć.
Prywatna agencja prasowa DHA podała, że napastnik ma 17 lat.
W kwietniu na południu Turcji doszło do dwóch strzelanin, w których napastnikami byli nastolatkowie. 15 kwietnia jeden otworzył ogień w szkole w mieście w Kahramanmaras, zabijając nauczyciela i ośmioro uczniów. Dzień wcześniej były uczeń szkoły w Sanliurfie ranił 16 osób. Obaj sprawcy popełnili samobójstwo. (PAP)
jbw/ mal/ ppa/