Światowi przywódcy solidaryzują się z prezydentem USA po zamachu na jego życie
Przywódcy wielu państw europejskich, w tym Francji, Włoch, Wielkiej Brytanii, a także władze Unii Europejskiej, Indii, Kanady i Izraela wyrazili w niedzielę solidarność z prezydentem USA Donaldem Trumpem na wieść o strzelaninie, do której doszło podczas gali korespondentów w Waszyngtonie z jego udziałem.
„Zbrojny atak, którego celem był prezydent Stanów Zjednoczonych jest nie do przyjęcia. W Demokracji nie ma miejsca na przemoc” - podkreślił prezydent Francji Emmanuel Macron na platformie X, zapewniając Trumpa o swoim „pełnym poparciu”.
„Potępiamy atak (...) na prezydenta Donalda Trumpa. Przemoc nigdy nie jest rozwiązaniem. Ludzkość będzie się rozwijać jedynie dzięki demokracji, współistnieniu i pokojowi” – oświadczył Sanchez na X. Polityk w przeszłości wielokrotnie krytykował politykę obecnej administracji USA, m.in. w stosunku do Wenezueli i Iranu.
Szefowa włoskiego rządu na tej samej platformie napisała, że pragnie wyrazić „pełną solidarność i najszczerszą bliskość z prezydentem Trumpem, pierwszą damą Melanią Trump, wiceprezydentem (J.D.) Vance'em i wszystkimi obecnymi (na gali - PAP)”.
„Nienawiść polityczna nie może znaleźć miejsca w naszych demokracjach”
„Nienawiść polityczna nie może znaleźć miejsca w naszych demokracjach. Nie pozwolimy fanatyzmowi zatruwać miejsca wolnej debaty i informacji. Obrona cywilizacji dialogu musi pozostać nieprzekraczalną barierą przeciwko każdej tendencji do nietolerancji, w trosce o wartości, na których opierają się nasze kraje” – dodała Meloni.
Zajście potępił premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer, a także premier Izraela Benjamin Netanjahu i prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas. Netanjahu napisał na X, że był „wstrząśnięty próbą zamachu na prezydenta Donalda Trumpa” i życzył powrotu do zdrowia rannemu funkcjonariuszowi Secret Service. Abbas podkreślił, że odrzuca przemoc we wszelkich formach i „stosowaną przez dowolną stronę” - poinformowała palestyńska agencja WAFA.
„Przemoc nigdy nie powinna być odpowiedzią” – napisała na X prezydentka Meksyku Claudia Sheinbaum, a premier Kanady Mark Carney oświadczył, że przemoc polityczna nie ma miejsca w żadnej demokracji.
Sprzeciw wobec ataku wyraziły władze Japonii i Indii, a MSZ Zjednoczonych Emiratów Arabskich nazwało zdarzenie „godną potępienia zbrodnią”.
Strzelaninę w Waszyngtonie potępili też przywódcy m.in. Unii Europejskiej i Ukrainy. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen poinformowała na X, że rozmawiała telefonicznie z Trumpem, by zapewnić go o swojej solidarności.
Krótko po rozpoczęciu w sobotę wieczorem (czasu miejscowego) gali Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu w hotelu Hilton w Waszyngtonie rozległy się strzały. Napastnik, uzbrojony w strzelbę, pistolet i noże, otworzył ogień w hotelowym lobby i został ujęty przez służby, nie docierając do pomieszczenia, w którym odbywała się gala. Trumpa, jego żonę, wiceprezydenta USA J.D. Vance'a i innych przedstawicieli amerykańskiej administracji bezpiecznie ewakuowano. Według stacji CNN sprawca po zatrzymaniu powiedział, że jego celem byli przedstawiciele władz kraju. Ranny podczas zdarzenia został agent Secret Service.(PAP)
os/ akl/gn/