O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Wraz z ociepleniem w Tatrach pojawiły się jadowite węże. TPN ostrzega

Wraz ze wzrostem temperatury podczas majowego weekendu na tatrzańskich szlakach coraz częściej można spotkać żmije – ostrzega Tatrzański Park Narodowy (TPN). Na niżej położonych, nasłonecznionych terenach te jadowite węże wygrzewają się w promieniach słońca.

Żmija zygzakowata. Fot. PAP/Grzegorz Momot
Żmija zygzakowata. Fot. PAP/Grzegorz Momot

Żmija zygzakowata to jedyny jadowity gatunek węża występujący w Polsce. Jak podkreślają przyrodnicy, jej jad może być niebezpieczny, jednak tragiczne wypadki należą do rzadkości. Zwierzę to atakuje wyłącznie w sytuacji bezpośredniego zagrożenia, najczęściej, gdy zostanie przypadkowo nadepnięte lub zaskoczone w miejscu bez możliwości ucieczki. Jeśli ma taką możliwość, unika człowieka i schodzi mu z drogi.

TPN apeluje do turystów o zachowanie szczególnej ostrożności podczas wędrówek – przede wszystkim o uważne patrzenie pod nogi oraz dokładne sprawdzanie miejsca odpoczynku przed zejściem ze szlaku.

Wyjątkowo ciepły początek maja sprawił, że żmije pojawiły się w Tatrach. - Wiosną po chłodnej nocy żmije o poranku często wygrzewają się w miejscach nasłonecznionych – na kamieniach, murawach, także w pobliżu szlaków i nierzadko w okolicach ławostołów. O tej porze są one ospałe i powolne, co zwiększa ryzyko przypadkowego nadepnięcia – wskazywał przyrodnik i edukator TPN Tomasz Zając.

 

Eksperci przypominają, że ich jad może być szczególnie groźny dla dzieci, osób starszych i alergików. W przypadku ukąszenia należy niezwłocznie wezwać pomoc – w górach TOPR, a poza nimi pogotowie ratunkowe. Poszkodowany powinien pozostać w bezruchu, co ogranicza rozprzestrzenianie się toksyny w organizmie.

Jak zaznaczają przyrodnicy, nie każde ukąszenie wiąże się ze wstrzyknięciem jadu – około 30 proc. przypadków to tzw. ukąszenia suche. Charakterystycznym śladem po ugryzieniu są dwie kropki oddalone od siebie o około centymetr.

Żmija zygzakowata ma zwykle charakterystyczny zygzak na grzbiecie, choć w Tatrach występują także osobniki całkowicie czarne tzw. odmiana melanistyczna, u których wzór jest słabo widoczny. W okresie wiosennym można obserwować również ich gody – spektakularne walki samców, określane przez naukowców jako „taniec błyskawic”.

Przyrodnicy podkreślają, że żmije nie są agresywne, a do ukąszeń dochodzi najczęściej na skutek nieostrożności człowieka. Statystyki wskazują, że jedynie niewielki odsetek takich zdarzeń kończy się poważnymi konsekwencjami.(PAP)

szb/ agzi/ grg/

Zobacz także

  • Turyści podczas długiego weekendu w Tatrach, fot. PAP/Grzegorz Momot
    Turyści podczas długiego weekendu w Tatrach, fot. PAP/Grzegorz Momot

    TOPR podsumował długi weekend w Tatrach

  • Krzyż na Giewoncie, fot. PAP/Grzegorz Momot
    Krzyż na Giewoncie, fot. PAP/Grzegorz Momot

    Siedem osób porażonych piorunem na Giewoncie. Jedna jest ciężko ranna

  • Długi majowy weekend na Kasprowym Wierchu, fot. PAP/Grzegorz Momot
    Długi majowy weekend na Kasprowym Wierchu, fot. PAP/Grzegorz Momot

    Tatry wciąż pod śniegiem. Na Kasprowym ponad pół metra. TPN apeluje o ostrożność

  • Zapełniony parking w Palenicy Białczańskiej, skąd prowadzi m.in. jeden z najpopularniejszych szlaków nad Morskie Oko. Fot. PAP/Grzegorz Momot
    Zapełniony parking w Palenicy Białczańskiej, skąd prowadzi m.in. jeden z najpopularniejszych szlaków nad Morskie Oko. Fot. PAP/Grzegorz Momot

    Majówka w Tatrach: 22 turystów potrzebowało pomocy TOPR

Serwisy ogólnodostępne PAP