Teorie spiskowe wiążą śmierć senatora Lindseya Grahama z działaniem służb Rosji, USA lub Izraela
Nagła śmierć 71-letniego amerykańskiego senatora Lindseya Grahama wywołała falę dezinformacji i teorii spiskowych dotyczących rzekomego udziału w tym osób trzecich, w tym Rosji, Stanów Zjednoczonych lub Izraela. Uroczystości pogrzebowe republikańskiego polityka rozpoczęły się we wtorek w Waszyngtonie i potrwają dwa dni.
Graham, który rozpoczął ogólnokrajową karierę polityczną w 1993 r., zbudował swoją pozycję polityczną, będąc zwolennikiem amerykańskiego interwencjonizmu w polityce zagranicznej. Stąd też wynikało jego silne zaangażowanie w sprawy Izraela, Iranu, Iraku i Ukrainy.
Śmierć senatora, która nastąpiła 11 lipca w jego domu w Waszyngtonie, podniosła w sieci niemal natychmiastową falę teorii spiskowych i dezinformacji. Wiązało się to przede wszystkim z faktem, że dzień wcześniej złożył wizytę w Kijowie. Polityk wielokrotnie odwiedzał Ukrainę, był też zagorzałym zwolennikiem dozbrajania ukraińskiego wojska i stosowania sankcji wobec Rosji.
Agencja Ukrinform poinformowała 19 lipca, że rosyjskie media państwowe, prokremlowskie kanały na Telegramie oraz konta na X i Facebooku zarządzane przez boty rozpowszechniały nieprawdziwe informacje, że Graham miał zostać zabity podczas rosyjskiego ataku rakietowego na zakłady produkujące drony w Kijowie. Ponadto rozpowszechniano fałszywe doniesienia o tym, że rodzina senatora domagała się pogrzebu z zamkniętą trumna. Oba twierdzenia były błędnie przypisywane CNN i portalowi Politico.
Dzień po śmierci Grahama szef FBI Kash Patel na platformie X kategorycznie zaprzeczył, że w sprawę były zaangażowane służby obcych państw, w tym Rosji. Zaznaczył, że spekulacje mówiące o otruciu senatora lub jego śmierci w wyniku ataku podczas pobytu w Kijowie są bezpodstawne. Patel potwierdził, że zgodnie z oświadczeniem lekarza sądowego bezpośrednią przyczyną zgonu było rozwarstwienie aorty, wywołane miażdżycową chorobą sercowo-naczyniową, co wykluczyło udział osób trzecich.
Według Ukrinformu, kremlowska kampania dezinformacyjna dotycząca śmierci amerykańskiego senatora miała na celu stworzenie wrażenia, że Rosja jest zdolna do zaatakowania zachodnich polityków. Ponadto jej celem było wywołanie strachu wśród sojuszników Kijowa i próba zniechęcenia ich do udzielania dalszej pomocy.
W portalach społecznościowych, w tym na kanałach proirańskich oraz wśród zwolenników polityki prezydenta USA Donalda Trumpa, szerzono nieprawdziwe informacje, że Graham miał zostać zamordowany przez izraelski Mosad lub przez amerykańskie służby (CIA). Zdaniem zwolenników tych teorii spiskowych, śmierć polityka miała zapobiec dalszej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Dokument „Lindsey's Game”, opublikowany w niedzielę przez stację CNN, ujawnił zakulisowe działania senatora, który namawiał Donalda Trumpa oraz premiera Izraela Benjamina Netanjahu do zaangażowania USA w konflikt z Iranem. W przedstawionych nagraniach Graham określił swoje wieloletnie wysiłki na rzecz wojny z Teheranem jako „najlepszą rzecz, jaką kiedykolwiek zrobił”. Materiały pokazują też jego entuzjastyczną reakcję na rozpoczęcie ataku wojsk amerykańskich i izraelskich na Iran pod koniec lutego 2026 r. Przedstawione w dokumencie wypowiedzi Grahama świadczą o tym, że współpracował on ściśle z Białym Domem, rządem USA oraz z Netanjahu.
Pogrzeb Lindseya Grahama rozpoczął się we wtorek uroczystością na Kapitolu oraz nabożeństwem w Katedrze Narodowej w Waszyngtonie. Uroczystość stała się ważnym wydarzeniem politycznym, gdyż przy okazji zaplanowano rozmowy dyplomatyczne Trumpa z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim i premierem Netanjahu. Po uroczystościach w Waszyngtonie, trumna z ciałem Grahama zostanie przetransportowana do jego rodzinnego stanu Karoliny Południowej, gdzie w środę odbędzie procesja żałobna, nabożeństwo oraz prywatny pogrzeb w hrabstwie Pickens.(PAP)
mzb/ lam/