Transport kolejowy a upały. Wiceminister infrastruktury o rozwiązaniach
Na liniach kolejowych mogłyby być instalowane urządzenia, mające chronić sieć trakcyjną przed upałem - wynika z informacji przekazanych przez wiceministra infrastruktury Piotra Malepszaka. Zapowiedział on spotkanie z wiceministrem Mikołajem Dorożałą ws. odległości drzew od torów.
Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak na poniedziałkowej konferencji prasowej mówił o sytuacji na kolei. W niedzielę przewoźnicy borykali się z dużymi opóźnieniami pociągów ze względu na problemy z trakcją i torami w związku z falą upałów.
- Intercity również dzisiaj podjęło decyzje, aby z łącznej liczby 560 pociągów dobowo odwołać 20 pociągów. To jest tak około 5 proc. całej puli. Chodziło o to, aby w ten sposób uporządkować sytuację, która była skutkiem wydarzeń z niedzieli – powiedział wiceminister.
Dopytywany, czy we wtorek może dojść do odwołania takiej samej liczby pociągów jak w poniedziałek, odpowiedział, że nie.
- Nie przewidujemy już. Mogą zdarzyć się indywidualne decyzje przewoźników, ale sytuacja pogodowa ma już być spokojniejsza, temperatury mają zacząć spadać, dlatego przewidujemy powrót do normalnego ruchu, czyli około 6,5 tys. pociągów pasażerskich uruchamianych przez przewoźników każdego dnia – wyjaśnił wiceminister.
Jak chronić trakcję przed upałami?
Jego zdaniem można rozwiązać problem z awariami sieci trakcyjnej w upały.
- To jest instalacja niewymagająca żadnych skomplikowanych działań, niewymagająca żadnych dużych pieniędzy, tylko wymagająca po prostu wykonania tej pracy w nocy. Chodzi o słupki, które spowodują, że ta lina, która się nadmiernie wydłużyła - nawet jeśli się wydłuży, to nie ma szansy spowodować zwarcia w systemie energetycznym – wskazał. I dodał: „Zaczniemy od przeglądu tych głównych linii kolejowych, no bo awarie na takich liniach powodują bardzo duże utrudnienia dla pasażerów”. - Ale są też działania szersze, związane z przygotowywaniem do klimatu, do zmian klimatu, czyli generalnie przygotowywaniem do sytuacji ekstremalnej – dodał.
Malepszak przekazał również, że trwają prace nad rozporządzeniem regulującym minimalna odległość drzew od torów. Jak mówił, w czwartek ma rozmowę z wiceministrem klimatu i środowiska, głównym konserwatorem przyrody Mikołajem Dorożałą, oraz z Generalnym Dyrektorem Ochrony Środowiska Piotrem Otawskim „nad zmianą rozporządzenia, które zostało zmienione w 2019 roku w niekorzystny sposób”.
- Chcę, by powrócić do tych rozwiązań sprzed 2019 roku, gdzie drzewa nie będą mogły rosnąć w odległości mniejszej niż 15 metrów od toru kolejowego – powiedział wiceszef infrastruktury. - Pozwolono na to, żeby rosły w odległości mniejszej. Dzisiaj obserwujemy, że to był niekorzystny ruch, dlatego że te zjawiska gwałtowne, jak burze powodują, że prawdopodobieństwo, że te drzewo upadnie na tor, jest niestety wyższe – wskazał.
Jak powiedział Malepszak, urzędnicy resortu klimatu i środowiska oraz dyrekcji ochrony środowiska będą opiniować projekt rozporządzenia, nad którym pracuje resort infrastruktury. Pytany, czy możliwa jest dalsza dyskusja nad odległością drzew od torów, wiceszef MI odpowiedział, że nie.
- Już będziemy kończyć ten temat, bo nasza propozycja była szersza; nasza propozycja była 20-metrowa, żeby jeszcze bardziej zmniejszyć ryzyko. Ale teraz planujemy, żeby wrócić do tego 15-metrowego, bo to jest znacznie większe bezpieczeństwo i znacznie mniejsze ryzyko niż w tej sytuacji, którą mamy dzisiaj, że jest 6 metrów – dodał.
Wiceminister Malepszak był także pytany, czy od przepisów o minimalnej odległości od torów będą wyjątki.
- Wyjątki będą, bo wyjątki muszą być. Półwysep Helski jest tego typu przykładem. Nikt nie dotknie drzew na Półwyspie Helskim, bo to by była zbrodnia na krajobrazie – podkreślił Malepszak. Wyjaśnił, że zwiększenie odległości drzew od torów dotyczy przede wszystkim linii kolejowych o największych przewozach.
- W sytuacji, kiedy zwiększamy liczbę pociągów i zwiększamy prędkość nie możemy pozwalać na to, aby drzewa rosły blisko torów, bo czasem nie trzeba wichury czy burzy, żeby drzewo przewróciło się na tory. W Pruszkowie niedawno drzewo ze starości wywróciło się i zatarasowało jeden tor - dodał wiceminister.
Ostrzeżenia przed upałem
W Polsce do poniedziałku do godz. 20 obowiązują ostrzeżenia III stopnia przed upałem dla województw: podlaskiego, małopolskiego, śląskiego, opolskiego, dolnośląskiego, lubelskiego, świętokrzyskiego, łódzkiego, wielkopolskiego, lubuskiego, mazowieckiego, kujawsko-pomorskiego i części zachodniopomorskiego, podlaskiego oraz pomorskiego. W poniedziałek maksymalna temperatura może sięgać 38-39 st. C, na zachodzie obniży się do 30-33 st. C; na północnym zachodzie - za frontem atmosferycznym - temperatura obniży się do 25-29 st. C. Na Wybrzeżu ma być 22-23 st. C. (PAP)
fos/ ms/ pad/ ał/