Trump do Izraela i Iranu: musicie natychmiast przestać strzelać
Prezydent USA Donald Trump wezwał w poniedziałek Izrael i Iran, by „natychmiast przestały strzelać”. Zapewnił zarazem, że negocjacje pokojowe trwają, „choć mogą im zagrozić ignorancja i głupota”. W weekend wzrosło napięcie między Iranem a Izraelem; armie atakowały wzajemnie cele w obu krajach.
We wpisie na własnej platformie społecznościowej Truth Social Trump najpierw stwierdził lakonicznie, że Izrael i Iran „muszą natychmiast zakończyć »strzelanie«”. Później dodał, że oba kraje „dążą do natychmiastowego zawieszenia broni!”
Prezydent USA zapewnił też, że „negocjacje trwają, choć ignorancja lub głupota mogą stanąć im na drodze”. Trump dodał, że amerykańska blokada irańskich portów „pozostanie w mocy i będzie obowiązywać do osiągnięcia »ostatecznego porozumienia«”.
„Sprawy powinny potoczyć się szybko” - zakończył Trump.
Iran oskarża Stany Zjednoczone
Rzecznik MSZ Iranu Esmail Baghei powiedział, że Stany Zjednoczone ponoszą bezpośrednią odpowiedzialność za wznowienie działań wojennych na Bliskim Wschodzie.
- Nikt nie wierzy, że Izrael podejmuje jakiekolwiek działania bez wcześniejszej koordynacji i współpracy ze Stanami Zjednoczonymi – powiedział rzecznik MSZ w Teheranie, podkreślając, że odpowiedzialność leży po stronie USA. Oświadczył, że działań „reżimu syjonistycznego”, tj. Izraela, w regionie nie można oddzielić od polityki amerykańskiej – dodał na konferencji prasowej, w której uczestniczyła agencja AFP.
Baghei oświadczył, że irański atak był „środkiem obronnym” w rozumieniu artykułu 51 Karty Narodów Zjednoczonych. Argumentował, że Stany Zjednoczone ponoszą „bezpośrednią odpowiedzialność” za działania Izraela, które, jego zdaniem, podważają pokój i bezpieczeństwo w regionie.
Rzecznik dodał, że nocna wymiana ognia między Iranem a Izraelem jedynie pogorszy „chaotyczny proces dyplomatyczny” ze Stanami Zjednoczonymi i nasili podejrzliwość Teheranu wobec Waszyngtonu.
Gdy trwała konferencja prasowa, głośna eksplozja wstrząsnęła budynkiem resortu - podała AFP, dodając, że słychać było również detonacje związane z aktywacją systemu obrony powietrznej. Agencja podkreśliła, że nie wyjaśniono oficjalnie źródła eksplozji, lecz irańskie media podały, że nad Teheranem zestrzelono wrogiego drona.
Armia izraelska poinformowała, że nocą zaatakowała i zniszczyła irańskie systemy obrony przeciwlotniczej w kilku regionach kraju, uszkodzone w początkowym okresie wojny i naprawiane w ostatnich tygodniach. W akcji - przekazała armia - uczestniczyły „dziesiątki” samolotów
Wrze na Bliskim Wschodzie
W weekend wzrosło napięcie na Bliskim Wschodzie. Najpierw Iran zagroził odwetem, jeśli Izrael będzie kontynuować ataki na południowy Liban, wymierzone w bojowników proirańskiego ugrupowania Hezbollah oraz infrastrukturę tej organizacji.
W niedzielę wieczorem irańskie wojska ostrzelały cele w Izraelu. Trump zagroził wówczas, że wojska USA są w gotowości po tym ataku. W nocy z niedzieli na poniedziałek izraelskie lotnictwo przeprowadziło ataki na cele w środkowym i zachodnim Iranie.
Formalnie od 8 kwietnia trwa zawieszenie broni między Iranem i USA w wojnie, którą Izrael i Stany Zjednoczone zaczęły 28 lutego. Trump dał władzom w Teheranie czas na złożenie „nowej propozycji zakończenia wojny”. Negocjacje na ten temat utknęły jednak w martwym punkcie.
W ocenach komentatorów w ostatnim czasie osłabł też sojusz amerykańsko-izraelski. Według części izraelskich mediów interwencje prezydenta USA u premiera Izraela Benjamina Netanjahu, by izraelska armia nie eskalowała napięcia, stoją w sprzeczności z celami wojny, czyli zniszczeniem Hezbollahu oraz irańskiego programu nuklearnego.(PAP)
piu/ mal/ ep/