Trump grozi Iranowi. "Cała cywilizacja zginie dziś w nocy i nigdy się nie odrodzi"
Tej nocy zginie cała cywilizacja i nigdy się nie odrodzi - zapowiedział we wtorek prezydent USA Donald Trump, odnosząc się do swojej groźby ataków na irańską infrastrukturę. Zaznaczył jednak, że tego nie chce i przyznał, że wciąż możliwe jest uniknięcie takiego scenariusza.
„Cała cywilizacja umrze dziś w nocy i nigdy się nie odrodzi. Nie chcę, żeby tak się stało, ale prawdopodobnie tak się stanie” - napisał Trump w porannym (czasu waszyngtońskiego) wpisie na Truth Social.
Jednak teraz, gdy mamy totalną i całkowitą zmianę reżimu, gdzie górują inne, mądrzejsze i mniej radykalne umysły, może wydarzy się coś rewolucyjnie wspaniałego, KTO WIE? Dowiemy się tego dziś wieczorem, w jednym z najważniejszych momentów w długiej i złożonej historii świata
Trump zapowiedział, że skończy się „47 lat wymuszeń, korupcji i śmierci”. „Niech Bóg błogosławi Wielki Naród Iranu!” - zakończył.
W ostatnich dniach prezydent USA wielokrotnie groził atakiem na irańską infrastrukturę, w tym elektrownie, mosty i instalacje odsalania wody, jeśli reżim w Teheranie nie zawrze akceptowalnego dla USA porozumienia w sprawie irańskiego programu nuklearnego i nie otworzy cieśniny Ormuz. Ultimatum upływa o godz. 2 w środę czasu polskiego.
Na konferencji prasowej w poniedziałek Trump zapowiedział, że ma plan uderzeń, w wyniku którego w ciągu czterech godzin po upływie ultimatum każdy most i każda elektrownia w Iranie zostaną zniszczone. Groził, że kraj nie podniesie się ze zniszczeń „przez 100 lat” i powróci do „epoki kamienia łupanego”. Zbywał przy tym pytania, czy takie ataki będą legalne i czy nie będą stanowiły zbrodni wojennej.
Prezydent mówił, że negocjacje prowadzone z Iranem w sprawie zakończenia wojny przebiegały obiecująco, ale kiedy jego doradcy - zięć Jared Kushner, specjalny wysłannik Steve Witkoff i wiceprezydent J.D. Vance - donieśli mu, że Irańczycy wycofują się z rozmów, polecił dla przykładu zniszczyć największy most w Iranie. Jednocześnie twierdził, że Irańczycy negocjują w dobrej wierze, choć nie wyrażał optymizmu co do możliwości zawarcia porozumienia.
Trump trzykrotnie przedłużał ultimatum, za każdym zapewniając, że tego nie zrobi. W poniedziałek, gdy upływał poprzednio wyznaczony termin, powiedział, że postanowił dać Iranowi dodatkowy dzień, bo „jest miły” i nie chciał atakować Iranu dzień po Wielkanocy.
Trump powiedział Fox News, że może odroczyć ultimatum, jeśli negocjacje przyniosą „coś konkretnego”
Prezydent USA Donald Trump powiedział we wtorek dziennikarzowi Fox News, że nadal pozostaje przy swoim ultimatum zniszczenia irańskiej infrastruktury, ale dodał, że może się to zmienić, jeśli rozmowy „posuną się naprzód” i przyniosą „coś konkretnego”.
Rozmowę z prezydentem relacjonował na antenie dziennikarz Fox News Bret Baier, który zaznaczył, że to Trump zadzwonił do niego. Pytany o to, jak ocenia prawdopodobieństwo negocjacji z Iranem, Trump miał odpowiedzieć, że nie będzie zawierać zakładów, lecz dodał, że wciąż obstaje przy swojej groźbie zniszczenia irańskich elektrowni i mostów o godz. 20 czasu waszyngtońskiego (godz. 2 w nocy w Polsce).
- Powiedział, że (...) jeśli dojdziemy do tego punktu, nastąpi atak, jakiego jeszcze nie widzieli. Na razie trzyma się tego - przekazał Baier. - Powiedział, że jeśli negocjacje posuną się naprzód dzisiaj i pojawi się coś konkretnego, to mogłoby się zmienić, ale w tej chwili nie chciał tego przesądzać. Powiedział, że posuwamy się naprzód z naszymi planami (ataku) - dodał dziennikarz.
Ocenił on, że Trump zamierza zrealizować swoją groźbę.
Inny prezenter stacji - Bill Hemmer, powiedział, że urzędnik Białego Domu poinformował go, że rozmowy z Iranem „absolutnie” nadal trwają i przynoszą postępy. Spekulował też, że ponieważ wiceprezydent J.D. Vance jest w Budapeszcie, mógłby szybko udać się na Bliski Wschód w razie potrzeby, by wziąć udział w bezpośrednich negocjacjach.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ akl/ mal/ kgr/ grg/