Szef MSZ Turcji: mamy nadzieję na przedłużenie rozejmu pomiędzy USA i Iranem
Turcja, podobnie jak reszta świata, ma nadzieję na przedłużenie rozejmu pomiędzy USA i Iranem – mówił w niedzielę podczas Forum Dyplomatycznego w Antalyi szef dyplomacji Turcji Hakan Fidan. Jak podkreślił, „nikt nie chce wznowienia wojny”.
Turecka dyplomacja, jak zapewnił Fidan, śledzi amerykańsko-irańskie rozmowy i ma kontakt z obiema stronami konfliktu. – Jest oczywiste, że rozmowy doszły do określonego poziomu. Dobrze, że kontynuują je i mają wolę (prowadzenia tych) rokowań - ocenił Fidan, wyrażając nadzieję, że po wtorku, gdy ma upłynąć termin dotychczasowego rozejmu, zostanie on przedłużony. Dodał przy tym, że - pomimo osiągnięcia pewnych postępów - pomiędzy stronami wciąż są rozbieżności, które wymagają dalszych negocjacji. Jak mówił, „nikt nie chce restartu wojny”. Wyraził też nadzieję, iż w związku z presją międzynarodową na obie strony „rozejm zostanie przedłużony, żeby dalej rozmawiać”.
Przemawiając podczas ostatniego dnia Forum Dyplomatycznego w Antalyi, Fidan odniósł się również do innych tematów, które są obecnie w centrum globalnej agendy, m.in. sytuacji w Strefie Gazy, szans na powrót do rozmów pomiędzy Rosją i Ukrainą, perspektyw porozumienia pokojowego między Armenią i Azerbejdżanem czy sytuacji w Syrii.
Fidan nawiązał też do przeprowadzonego na marginesie Forum spotkania ministrów spraw zagranicznych Turcji, Egiptu, Pakistanu i Arabii Saudyjskiej, poświęconemu sytuacji w regionie. Według dyplomaty ten format, w którym rozmawiano już po raz trzeci, ma sprzyjać regionalnemu poszukiwaniu rozwiązań najbardziej palących konfliktów. W jego opinii te cztery państwa wyrażają interesy całego regionu.
Szef MSZ Turcji powtórzył, że Ankara nie traci z zasięgu wzroku wojny rosyjsko-ukraińskiej i zabiega o kontynuowanie rozmów pomiędzy Rosją i Ukrainą, które od początku pełnoskalowego konfliktu odbywały się na różnym szczeblu już trzykrotnie w Stambule. - Ta wojna musi się skończyć, bo jej koszty są zbyt wysokie – mówił, zapewniając, że Turcja poprze każdy format negocjacji na swoim terytorium lub w jakimkolwiek innym kraju.
Na Forum w Antalyi, podobnie jak w poprzednich latach, obecni byli zarówno szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha, jak i rosyjski szef dyplomacji Siergiej Ławrow, ale występowali w odrębnych formatach i nie było kontaktów pomiędzy walczącymi stronami. O ile jednak Sybiha podkreślał ukraińską gotowość do rozmów i do „sprawiedliwego pokoju”, Ławrow, nie odrzucając ewentualnych negocjacji, zaznaczył, że nie jest to „rosyjski priorytet numer jeden”.
Organizowane przez tureckie MSZ od pięciu lat Forum Dyplomatyczne w Antalyi ma być „globalną platformą dialogu” w obliczu kryzysów międzynarodowych. Turcja zaznacza przy tym, że ma ono oferować bardziej regionalną, a także mniej „zachodniocentryczną” perspektywę analizy globalnych wyzwań i poszukiwania na nie odpowiedzi.
W tym roku Forum zdominowane było przez tematykę konfliktu USA i Izraela z Iranem, dramatyczną sytuację w Strefie Gazy i wyzwania związane z „załamaniem się globalnego porządku”. Turecka dyplomacja podkreśliła również swoją determinację i zaangażowanie na rzecz wznowienia negocjacji pomiędzy Rosją i Ukrainą oraz gotowość do „rozmawiania z każdą ze stron” w innych konfliktach na świecie, w tym w krajach Afryki czy Bałkanów Zachodnich.
Oprócz państw regionu, zdecydowaną większość uczestników Forum stanowili przedstawicie szeroko pojętego Globalnego Południa, w tym krajów Afryki i Ameryki Łacińskiej. W Forum uczestniczyli także przedstawiciele UE, NATO, USA, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii, Litwy, Łotwy czy Mołdawii.
Inicjatywa pod hasłem „Planowanie przyszłości, zarządzanie niepewnościami” odbyła się w dniach 17-19 kwietnia i została zorganizowana przez MSZ w Ankarze pod patronatem prezydenta Turcji. Gospodarze Forum poinformowali w niedzielę, że uczestniczyło w nim 23 szefów państw i rządów, 13 wiceszefów państw i rządów oraz 50 ministrów.
Z Antalyi Justyna Prus (PAP)
just/ rtt/ ał/