Tylu Polaków powróciło do kraju z Bliskiego Wschodu. MSZ podało szczegóły
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował w czwartek, że z Bliskiego Wschodu do Polski powróciły 12 116 osoby, a odbyło się to dzięki 68 lotom.
- 12 116 bezpiecznych powrotów. Witajcie w domu - napisał Wewiór, zamieszczając grafikę na platformie X. Dodał, że odbyło się to dzięki 68 lotom.
Wcześniej w czwartek MSZ informowało, także na X, że samolotami LOT-u, w ramach europejskiego programu rescEU, ewakuowano z Blisko Wschodu kolejnych 300 osób, w tym ponad 200 polskich obywateli; samoloty wylądowały w nocy z środy na czwartek w Polsce. Ewakuacja objęła osoby przebywające m.in. w Bahrajnie, Kuwejcie i Katarze.
„Samoloty LOT-u przywiozły z Bliskiego Wschodu ponad 300 pasażerów - nie tylko obywateli polskich, ale także innych państw członkowskich UE i krajów partnerskich, w tym Hiszpanii, Słowacji, Bośni i Hercegowiny, Czech, Rumunii, Islandii, Finlandii, Ukrainy, Luksemburga i Litwy. Wszystko w trosce o Wasze bezpieczeństwo i bezpieczny powrót do domu” - przekazał resort dyplomacji.
Komisja Europejska przekazała, że dwa czarterowane przez nią samoloty polskich linii lotniczych LOT wylądowały w nocy z środy na czwartek w Warszawie z 227 Polakami na pokładzie powracającymi z Bliskiego Wschodu. Poza polskimi obywatelami ewakuowano również 76 obywateli innych krajów europejskich. Jak przekazała KE na X, loty ewakuacyjne odbyły się dzięki unijnemu mechanizmowi rescEU, który wspiera mechanizm ochrony ludności UE.
Instrument rescEU może zostać uruchomiony w sytuacji, w której żadne państwo członkowskie nie jest w stanie zaoferować transportu obywatelom Unii po zgłoszeniu przez inne państwo wniosku z prośbą o pomoc. Komisja Europejska może pokryć do 100 proc. kosztów transportu. Z kolei mechanizm ochrony ludności umożliwia pokrycie do 75 proc. kosztów. Warunkiem współfinansowania lotu z pieniędzy unijnych jest sytuacja, by ponad 30 proc. pasażerów na pokładzie pochodziło z innych państw niż to, które lot organizuje.
28 lutego Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran. Teheran w odwecie przystąpił do ataków m.in. na bazy amerykańskie w regionie, w wyniku czego wiele linii lotniczych zawiesiło swoje rejsowe loty w regionie m.in. PLL LOT do Dubaju i Tel Awiwu, Air France do Dubaju, Rijadu, Tel Awiwu i Bejrutu. (PAP)
wni/ mok/