Komisja Europejska zaprosiła talibów na rozmowy do Brukseli
Komisja Europejska wysłała list do de facto władz Afganistanu z pytaniem o zorganizowanie spotkania na szczeblu technicznym w Brukseli - poinformował we wtorek rzecznik KE Markus Lammert. UE chce rozmawiać z talibami na temat odsyłania do Afganistanu osób nieposiadających prawa do pobytu w Unii.
Lammert przypomniał, że o nawiązanie kontaktów z talibami zwróciło się do KE w październiku 2025 r. 20 państw członkowskich UE oraz należących do strefy Schengen. Według niego pierwsze spotkanie na poziomie technicznym pomiędzy KE a władzami Afganistanu odbyło się w styczniu br. w Kabulu.
List w sprawie odsyłania Afgańczyków zainicjowała Belgia, a poparła także Polska. Jego sygnatariusze zaapelowali o zapewnienie możliwości odsyłania do kraju Afgańczyków niemających prawa do pobytu w UE zarówno w sposób dobrowolny, jak i przymusowy. Belgowie proponowali wówczas, by koordynowaniem powrotów Afgańczyków zajmowała się unijna agencja ds. granic Frontex.
Jak podkreślił rzecznik KE, Komisja Europejska nawiązała kontakty z de facto władzami Afganistanu wspólnie ze szwedzkim resortem sprawiedliwości.
Lammert podkreślił, że decyzje powrotowe w sprawie obywateli państw wydają organy państw członkowskich. Chodzi zazwyczaj o osoby, których wniosek o ochronę międzynarodową został odrzucony, a które w ocenie władz tych krajów stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa.
Rzecznik KE dodał, że to kraje członkowskie zdecydowały o utrzymywaniu przez UE kontaktów operacyjnych z, de facto, władzami Afganistanu. Zastrzegł, że takie kontakty na poziomie technicznych w żadnym wypadku nie oznaczają uznania reżimu talibów w Afganistanie.
Kontakty operacyjne
- UE utrzymuje również obecność w terenie, aby ułatwiać kontakty, monitorować sytuację, pomagać państwom członkowskim UE i nadal udzielać wsparcia na rzecz narodu afgańskiego. Utrzymujemy więc kontakty operacyjne. To nic nowego - zaznaczył.
Talibowie powrócili do władzy w Afganistanie w sierpniu 2021 r. po tym, jak z kraju tego wycofały się wojska zachodnie pod kierownictwem Stanów Zjednoczonych. Wówczas państwa UE ewakuowały łącznie 22 tys. Afgańczyków, z czego najwięcej Niemcy i Włochy - ponad 5 tys. osób. W kolejnych miesiącach po przejęciu władzy przez talibów do Europy przybyło blisko 150 tys. Afgańczyków ubiegających się o azyl. Połowa z nich uzyskała status uchodźców.
Według Frontexu Afgańczycy pozostają największą grupą narodową przekraczającą obecnie granice zewnętrzne UE w sposób nieuregulowany.
Rząd talibów nie jest uznawany na świecie, ale Rosja i Chiny, a także niektóre kraje Azji Centralnej utrzymują z nimi rozwinięte stosunki gospodarcze i dyplomatyczne.
Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)
mce/ kj/gn/