Polejowski: podczas ekshumacji w Woli Ostrowieckiej i Ostrówkach wydobyto szczątki 49 ofiar
Podczas prac ekshumacyjnych w Woli Ostrowieckiej i Ostrówkach na Wołyniu wydobyto szczątki 49 ofiar rzezi wołyńskiej - poinformował we wtorek zastępca prezesa IPN Karol Polejowski. Dodał, że na 30 sierpnia na pobliskim cmentarzu planowana jest uroczystość pogrzebowa.
Minął drugi tydzień prac ekshumacyjnych w Woli Ostrowieckiej i Ostrówkach na Wołyniu. Ich aktualny etap wpisuje się w wieloletnią historię badań w tych nieistniejących już miejscowościach, gdzie w 1992, 2011 oraz 2015 roku odnaleziono, ekshumowano i godnie pochowano szczątki 674 osób.
- Po dwóch tygodniach prac ekipy Instytutu Pamięci Narodowej, wydobyliśmy szczątki 49 osób – poinformował Polejowski podczas konferencji prasowej w miejscu trwających prac.
Ogólna liczba odnalezionych szczątków w trakcie trwających obecnie prac przekroczyła już 50 – w kolejnej jamie grobowej odnaleziono co najmniej cztery kolejne ofiary. - W dalszym ciągu (…) tutaj brakuje nam prawie 300 ofiar. I ich będziemy w dalszym ciągu oczywiście szukać – zadeklarował Polejowski.
Poinformował też, że strona polska podjęła starania, by 30 sierpnia - w rocznicę ludobójstwa w Woli Ostrowieckiej i Ostrówkach z 1943 r. – na pobliskim Cmentarzu Ofiar UPA przeprowadzić uroczystości pogrzebowe. Strona ukraińska musi bowiem wydać na pochówek odpowiednie pozwolenie.
Jak zaznaczył, obecnie trwają oględziny wydobytych szczątków. Dodał, że na bieżąco pobierany jest z nich też materiał genetyczny.
Polejowski zaapelował też do krewnych ofiar z Ostrówek i Woli Ostrowieckiej, by zwracali się do IPN, aby oddać swój materiał genetyczny, co może ułatwić ustalenie tożsamości ofiar.
- Naszym celem jest identyfikacja tych szczątków, które wydobywamy. Chcemy przywrócić im imię i nazwisko, chcemy dopełnić tego obowiązku, który ciąży na nas również jako na spadkobiercach tych, którzy zostali tutaj pomordowani – mówił.
Wiceprezes IPN poinformował też, że w Kijowie na rozpatrzenie czeka 14 polskich wniosków ekshumacyjnych.
- Czekamy na rozpatrzenie tych wniosków przez stronę ukraińską, opieramy się tutaj z nadzieją na deklaracji prezydenta (Ukrainy) Wołodymyra Zełenskiego, który zapowiedział m.in. przyspieszenie całej procedury wydawania zezwoleń na poszukiwania i ekshumacje – powiedział. Zełenski w połowie lipca zapowiedział otwarcie ukraińskich archiwów dotyczących wydarzeń na Wołyniu z XX wieku i zwiększenie liczby ekshumacji.
Zadeklarował, że po uzyskaniu potrzebnych pozwoleń, wnioski będą sukcesywnie przez stronę polską realizowane.
Polejowski odniósł się też do kwestii znajdywanych przy szczątkach ofiar artefaktów – to przeważnie medaliki i paciorki. Wyraził nadzieję na zgodę władz ukraińskich na przetransportowanie znalezionych przedmiotów osobistych do Polski, by mogły trafić do rodzin czy polskich muzeów.
Wcześniej na wspomnianym już Cmentarzu Ofiar UPA odbyła się msza w intencji pomordowanych. Uczestniczący w pracach ekshumacyjnych ks. Tomasz Trzaska z Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN podkreślił podczas kazania, że ofiary w końcu spoczną w prawdziwym grobie.
- Ten pogrzeb trwa i będzie trwał, dopóki ostatnia osoba nie spocznie w grobie. Więc pewnie będzie trwał zawsze, bo przecież byłoby cudem, gdybyśmy wszystkich odnaleźli, co do jednego. Ale się staramy – podkreślił ksiądz.
Prace w Woli Ostrowieckiej i Ostrówkach potrwają do 7 sierpnia.
Filip Romik, Michał Torz (PAP)
from/ mt/ dki/