Atak Rosji na Kijów i obwód kijowski. Rośnie liczba ofiar
Armia rosyjska przeprowadziła w nocy z niedzieli na poniedziałek ponowny zmasowany atak na Kijów i obwód kijowski, w wyniku którego zginęło 14 osób, a blisko 80 zostało rannych - przekazał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
„Jak dotąd udało się uratować 64 osoby, w tym dwoje dzieci. Na chwilę obecną wiadomo, że niestety w wyniku tego ataku zginęło (w Kijowie - PAP) 11 osób. Składam kondolencje rodzinom i bliskim ofiar. Około 60 osób zostało rannych. W obwodzie kijowskim jest 16 rannych, trzy osoby zginęły. Składam kondolencje rodzinom i bliskim ofiar” - napisał Zełenski w komunikatorze Telegram.
Prezydent poinformował, że w miejscowości Wysznewe trwa pożar w miejscu uderzenia rakiety. „Prowadzona jest ewakuacja mieszkańców z zabudowań prywatnych. Do likwidacji skutków ataku zaangażowano ponad 400 ratowników i policjantów” - wyjaśnił.
Szef państwa ukraińskiego przypomniał, że Rosja wystrzeliła 68 rakiet i 351 dronów bojowych. Dodał, że uszkodzenia odnotowano w ponad 10 miejscach w Kijowie, w tym w budynkach mieszkalnych.
Obrona przeciwlotnicza zestrzeliła 363 z 419 środków ataku powietrznego: 37 pocisków rakietowych, w tym 31 typu Ch-101 i sześć typu Kalibr, a także 326 dronów bojowych. Odnotowano uderzenia 29 pocisków rakietowych i 18 bojowych bezzałogowych statków powietrznych w 34 lokalizacjach, a także upadki zestrzelonych dronów w 16 lokalizacjach.
Według Zełenskiego ukraińscy żołnierze mają wysoką skuteczność w zestrzeliwaniu dronów i rakiet manewrujących, „ale niestety nie w przypadku rosyjskich rakiet balistycznych”.
Przyczyną są właśnie niewystarczające dostawy rakiet przechwytujących. Bardzo ważne jest, aby świat, przede wszystkim Ameryka i nasi europejscy partnerzy podjęli podczas szczytu NATO w Ankarze zdecydowane decyzje wspierające naszą obronę przestrzeni powietrznej, a tym samym ochronę życia zwykłych ludzi
Zełenski zaznaczył, że dopóki pociski do systemów Patriot pozostają w magazynach sojuszników, zachęca to Rosję do dalszego „atakowania” budynków mieszkalnych. „Stany Zjednoczone i Europa dysponują wystarczającą siłą, by powstrzymać ten terror” - oświadczył.
Żałoba w Kijowie
Burmistrz Kijowa, Witalij Kliczko powiadomił, że wtorek będzie w Kijowie dniem żałoby. „Tego dnia flagi na wszystkich budynkach komunalnych miasta zostaną opuszczone do połowy masztu” - oświadczył.
W wyniku ataku, który Rosja przeprowadziła z użyciem pocisków manewrujących oraz dronów i który - jak pisze agencja AP - trwał do godzin porannych, uszkodzonych lub zniszczonych zostało wiele budynków, w tym mieszkalnych. Według władz pod gruzami uwięzionych jest wielu ludzi. Trwają akcje ratownicze.
„To budynki mieszkalne. Miejsca, w których ludzie spali i prowadzili normalne życie” – oświadczył Tkaczenko.
Agencja dpa podała, że alarm powietrzny ogłoszono w niemal całym kraju.
Operowanie wojskowego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej, związane z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, zostało zakończone. Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej.… pic.twitter.com/u2L3QcjyPf
— Dowództwo Operacyjne RSZ (@DowOperSZ) July 6, 2026
Polskie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych przekazało w nocy informację o rozpoczęciu operowania lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej, w związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy.
- Nie odnotowano naruszeń polskiej przestrzeni - podkreśliło Dowództwo w komunikacie opublikowanym w serwisie X po zakończeniu operacji.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzegł w niedzielę, że Rosja przygotowuje zmasowany atak, który ma nastąpić po Dniu Niepodległości Stanów Zjednoczonych i przed szczytem NATO w Ankarze.
Zełenski ponowił apel do zachodnich partnerów o wzmocnienie ukraińskiej obrony powietrznej, w szczególności poprzez dostarczenie większej liczby pocisków do systemów Patriot. (PAP)
ira/ ap/ mow/ kgr/