O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Ukraińskie media: podejrzany o zabójstwo Parubija przyznał się do winy

Mężczyzna podejrzany o zabójstwo byłego przewodniczącego parlamentu Ukrainy Andrija Parubija przyznał się do winy – podał we wtorek portal Suspilne Lwów. Wobec podejrzanego zastosowano środek zapobiegawczy w postaci aresztu na 60 dni bez prawa do wniesienia kaucji – poinformowało Biuro Prokuratora Generalnego.

Andrij Parubij. Fot. PAP/Jakub Kamiński
Andrij Parubij. Fot. PAP/Jakub Kamiński

„Podejrzany o zabójstwo deputowanego Parubija przyznał się do winy podczas rozmowy z dziennikarzami. Oświadczył, że była to 'zemsta na ukraińskich władzach'. Ponadto chce, aby wymieniono go na ukraińskich żołnierzy znajdujących się w rosyjskiej niewoli” – podał Suspilne Lwów na Telegramie.

Posiedzenie rozpoczęło się po godz. 12 (godz. 11 w Polsce). Prokuratura wnioskowała do sądu o zastosowanie aresztu bez prawa do wniesienia kaucji. Podejrzany - Mychajło Scelnikow - poinformował, że nie sprzeciwia się takiej decyzji.

Sąd we Lwowie uwzględnił wniosek Prokuratury Obwodowej we Lwowie. Wobec podejrzanego w sprawie zabójstwa zastosowano środek zapobiegawczy w postaci aresztu na 60 dni bez prawa zwolnienia za kaucją – podało Biuro Prokuratora Generalnego w komunikacie na Telegramie.

Czyn 52-letniego mieszkańca Lwowa został zakwalifikowany jako przestępstwo na podstawie dwóch artykułów kodeksu karnego Ukrainy, dotyczących umyślnego zabójstwa oraz nielegalnego posiadania broni.

Ukraińska Prokuratura Generalna podała w poniedziałek, że mężczyzna zatrzymany w sprawie zamachu na Parubija to mieszkaniec Lwowa, któremu postawiono już zarzut zabójstwa.

54-letni Parubij został zastrzelony w sobotę przed domem we Lwowie przez mężczyznę poruszającego się rowerem elektrycznym i udającego kuriera jednej z firm dostawczych. W kierunku polityka, który zginął na miejscu, zabójca oddał około ośmiu strzałów z broni krótkiej.

Andrij Parubij urodził się w mieście Szeptycki (dawniej Krystynopol i Czerwonogród) w obwodzie lwowskim. Karierę polityczną rozpoczął w Radzie Obwodowej we Lwowie, gdzie był deputowanym. Następnie został wiceprzewodniczącym tego gremium.

Był aktywnym uczestnikiem rewolucji godności w latach 2013-14 - pełnił funkcję faktycznego komendanta i lidera miasteczka namiotowego oraz dowódcy oddziałów Samoobrony Majdanu. W 2014 r. został sekretarzem Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy, jednak pracował na tym stanowisku krócej niż pół roku.

W 2016 r. Parubij został wybrany na przewodniczącego Rady Najwyższej (parlamentu); pełnił tę funkcję do 28 sierpnia 2019 r. Był jednym z głównych orędowników ustawy „O zapewnieniu funkcjonowania języka ukraińskiego jako państwowego”, uchwalonej w kwietniu 2019 r.

We wtorek w soborze archikatedralnym św. Jura we Lwowie odbyła się uroczystość pogrzebowa Parubija. Były przewodniczący parlamentu Ukrainy został pochowany na Cmentarzu Łyczakowskim. (PAP)

ira/ szm/

Zobacz także

  • Policjantka z kajdankami. Zdj. Ilustracyjne. Fot. PAP/Łukasz Gągulski
    Policjantka z kajdankami. Zdj. Ilustracyjne. Fot. PAP/Łukasz Gągulski

    Nastolatek zatrzymany ws. śmierci 13-latki. Miał upozorować samobójstwo ofiary

  • Anthony "D4vd" Burke i obrońca Marilyn Bednarski. Fot. PAP/EPA/TED SOQUI
    Anthony "D4vd" Burke i obrońca Marilyn Bednarski. Fot. PAP/EPA/TED SOQUI

    Muzyk D4vd oskarżony o zabójstwo. Ustalono przyczynę zgonu nastolatki

  • Amerykańska policja, zdjęcie ilustracyjne, fot. twitter.com, screenshot/@ELTIEMPO
    Amerykańska policja, zdjęcie ilustracyjne, fot. twitter.com, screenshot/@ELTIEMPO

    Tragedia w Wirginii. Były wicegubernator stanu zabił żonę i odebrał sobie życie

  • Doprowadzenia Piotra K. (C) na posiedzenie aresztowe Sądu Rejonowego w Słupsku. Fot. PAP/Piotr Kowala
    Doprowadzenia Piotra K. (C) na posiedzenie aresztowe Sądu Rejonowego w Słupsku. Fot. PAP/Piotr Kowala

    B. funkcjonariusz SOP zaatakował nożem rodzinę. Prokuratura: nie był pod wpływem narkotyków i alkoholu

Serwisy ogólnodostępne PAP