Ponad 11 mln zł kary dla DPD za naruszenie RODO. Firma analizuje decyzję prezesa UODO
DPD analizuje decyzję prezesa UODO - poinformowała PAP spółka, odnosząc się do 11 mln zł kary nałożonej na firmę za naruszenie przepisów RODO. Zapewniła, że spełnia wszystkie normy bezpieczeństwa ochrony danych osobowych.
Urząd Ochrony Danych Osobowych poinformował w poniedziałek, że prezes UODO nałożył ponad 11 mln zł kary na firmę kurierską DPD za naruszenie przepisów RODO. Według Urzędu DPD korzystała z usług zewnętrznych przewoźników transportowych bez zawarcia z nimi umów dotyczących przetwarzania danych osobowych.
UODO zwrócił uwagę, że firma DPD Polska korzystała z niektórych usług transportowych zewnętrznych przewoźników bez uprzedniego zawarcia z nimi umów powierzenia przetwarzania danych osobowych. Spółka argumentowała, że nie było to potrzebne, ponieważ przedmiotem umowy była czynność przewozu, która - zdaniem DPD - nie łączyła się z przetwarzaniem przez przewoźników danych osobowych. „Prezes UODO nie podzielił poglądu spółki, uznając, że nie zawierając z ww. przewoźnikami umów powierzenia przetwarzania, naruszyła ona art. 28 ust. 3 RODO” - przekazano.
Firma DPD poinformowała PAP, że obecnie analizuje otrzymaną decyzję prezesa UODO. „Zależy nam na rzetelnym wyjaśnieniu sprawy i wykazaniu, że nasze rozwiązania i procedury spełniają wszystkie normy bezpieczeństwa ochrony danych osobowych. W DPD z należytą starannością podchodzimy do jakości i bezpieczeństwa naszych usług oraz ochrony danych powiązanych z tymi procesami” - dodała.
Urząd podkreślił, że w procesie doręczania przesyłek administrator przetwarzał następujące dane: imiona, nazwiska, adres poczty elektronicznej, numer telefonu, adresy (nadania, doręczenia, przekierowania przesyłki), numer konta bankowego (w przypadku usługi doręczenia za pobraniem), nazwę firmy, numer przesyłki oraz podpis własnoręczny nadawcy i adresata. Zdaniem Urzędu, spółka jako administrator danych osobowych nie zapewniła również, żeby ich przetwarzanie odbywało się wyłącznie na polecenie administratora.
W komunikacie podkreślono, że zewnętrzni przewoźnicy zobowiązani byli do uczestniczenia w załadunku i wyładunku przesyłek, mając tym samym dostęp do znajdujących się na nich etykiet adresowych z danymi osobowymi.
Niewyznaczenie osoby uprawnionej do nadawania upoważnień do przetwarzania danych osobowych stanowiło naruszenie postanowień obowiązującej w spółce polityki ochrony danych i zasad poufności oraz rozliczalności. Wykazane naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych, w tym regulowanych nimi zasad przetwarzania, stanowiły przesłankę skorzystania przez Prezesa UODO z uprawnienia do nałożenia kar administracyjnych o łącznej kwocie ponad 11 mln zł
Urząd podkreślił, że administrator nie udzielał pracownikom skutecznie i prawidłowo upoważnień do przetwarzania danych. Nowym pracownikom upoważnienia były udzielane automatycznie przez system informatyczny po odbyciu przez nich szkolenia w zakresie zasad ochrony danych osobowych na elektronicznej platformie edukacyjnej. „Zaliczenie testu powodowało automatyczne wygenerowanie pliku z treścią sugerującą, że jest to upoważnienie do przetwarzania danych, jednak niezawierające istotnych elementów, takich jak imię i nazwisko pracownika oraz podpis osoby udzielającej upoważnienia” - dodano.
UODO przypomniał, że administrator danych powinien zadbać o to, żeby przetwarzanie danych odbywało się z jego upoważnienia i na jego wyłączne polecenie. Za naruszenie przepisów RODO polegające na niezawarciu umowy powierzenia przetwarzania danych osobowych, Prezes UODO nałożył karę na administratora w kwocie 6,251 mln zł. Za drugie naruszenie, polegające na niewdrożeniu środków organizacyjnych, służących zapewnieniu odpowiedniego bezpieczeństwa danych, Prezes UODO nałożył na administratora karę w kwocie 5,209 mln zł. (PAP)
fos/ mrr/ kgr/