Wawrykiewicz: polskie państwo musi działać zdecydowanie, by zapewnić orzekanie czwórce sędziów TK
Państwo polskie musi działać w sposób zdecydowany i skuteczny, by zapewnić orzekanie czwórce sędziów w Trybunale Konstytucyjnym - powiedział w czwartek europoseł Michał Wawrykiewicz (KO), odnosząc się do zabezpieczenia wydanego przez Europejski Trybunał Praw Człowieka.
Chodzi o czworo z sześciorga sędziów TK, wybranych 13 marca przez Sejm: Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego, Marcina Dziurdę i Annę Korwin-Piotrowską. Objęcie przez nich urzędów blokuje prezes TK Bogdan Święczkowski, argumentując, że sędziowie ci nie złożyli ślubowania przed prezydentem Karolem Nawrockim. Głowa państwa nie zaprosiła czwórki sędziów na taką ceremonię, sędziowie złożyli więc ślubowanie przed Sejmem używając sformułowania „wobec prezydenta”, a później dokumenty przekazali do KPRP. Nawrocki odebrał ślubowania od dwojga sędziów: Dariusza Szostka i Magdaleny Bentkowskiej.
Wawrykiewicz uznał, że sytuacja jest bezprecedensowa. - Nie mieliśmy do czynienia nigdy z taką sytuacją, gdy w sposób tak brutalny, tak impertynencki były naruszane podstawowe zasady konstytucyjne RP - powiedział europoseł dziennikarzom w Brukseli.
Według niego zabezpieczenie wydane przez ETPC jest kierowane przede wszystkim do Święczkowskiego. Wawrykiewicz podkreślił, że państwo polskie musi działać, by zapewnić orzekanie czwórce sędziów w TK. - To wczorajsze zabezpieczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka mówi bardzo wyraźnie i jasno: państwo polskie ma zapewnić orzekanie przez sędziów Trybunału Konstytucyjnego i musi podjąć wszelkie dostępne środki w tym zakresie, aby im to umożliwić - zaznaczył Wawrykiewicz.
Zwrócił uwagę, że ETPC dał polskiemu rządowi czas 20 maja, by wypowiedział się na temat tego, jak zostały wykonane środki zabezpieczające. - Trybunał będzie więc obserwował, będzie monitorował tę sytuację pod kątem ewentualnych dalszych sankcji związanych z tym, jak państwo polskie zareagowało na ten środek zabezpieczający - zaznaczył.
- Wierzę w to, że państwo polskie musi to zrobić w sposób zdecydowany i skuteczny. Jak wiemy, w tej chwili prokuratorzy prowadzą czynności wstępne, bo zostało złożone zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, polegającego na niedopuszczeniu sędziów do orzekania w TK. Rozumiem więc, że i prokuratura, i inne stosowne organy państwa będą podejmować działania - dodał europoseł.
Zaznaczył, że - wbrew wypowiedziom ze środowisk związanych z Pałacem Prezydenckim oraz Prawem i Sprawiedliwością - prezydent nie ma żadnej konstytucyjnej kompetencji, jeśli chodzi o proces powoływania sędziów Trybunału Konstytucyjnego. - W ustawie o statusie sędziów TK także nie ma mowy o tym, aby prezydent mógł w jakikolwiek sposób czy to selekcjonować sędziów, czy sprawdzać ich kompetencje pod jakimkolwiek kątem. Jest jedynie tą osobą, która może zaprosić sędziów do Pałacu Prezydenckiego na ślubowanie - podkreślił eurodeputowany.
Jak dodał, do decyzji sędziów należy to, czy chcą złożyć ślubowanie, czy nie. - Ustawa wyraźnie mówi, że jeśli nie składają takiego ślubowania, to wówczas zrzekają się urzędu. Sędziowie chcieli takie ślubowanie złożyć od samego początku. Wysyłali kilkukrotnie pisma do prezydenta Rzeczypospolitej, aby zaprosił ich do Pałacu - powiedział Wawrykiewicz i dodał, że gdy zbliżał się termin, sędziowie złożyli ślubowanie w Sejmie.
Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)
mce/ rtt/ ktl/ grg/