„Nie ugnę się”. Lider węgierskiej opozycji o możliwym ujawnieniu jego sekstaśmy
Peter Magyar, lider węgierskiej opozycyjnej TISZY, ostrzegł przed możliwością ujawnienia nagranego potajemnie wideo, które przedstawia rzekomo jego stosunek seksualny z ówczesną partnerką. Chociaż nagranie wciąż nie zostało opublikowane, pogłoski na ten temat doprowadziły do pojawienia się nowego nazwiska w wyścigu o urząd premiera.
Magyar opublikował we wtorek w nocy post, w którym poinformował o planie ujawnienia w środę nagrania przedstawiającego jego i jego ówczesną partnerkę w sytuacji intymnej. Opozycjonista zaznaczył, że nagrały go tajne służby, a sam plan określił jako „wzorowany na metodach rosyjskich”.
„Mam 45 lat i prowadzę regularne życie seksualne. Z dorosłą partnerką. Mam też trójkę małych dzieci, które są ewidentnie ignorowane przez ten nikczemny, rzekomo przyjazny rodzinie rząd” - napisał Magyar na platformach społecznościowych.
Zapewnił, że „nie ugnie się pod szantażem” i powiązał groźbę z niedawno ujawnionym przez media skandalem, dotyczącym rzekomego zatruwania pracowników Samsunga przez fabrykę tego koncernu pod Budapesztem. Portal Telex oraz lider TISZY oskarżyli przy tym szefa węgierskiej dyplomacji Petera Szijjarto o próby „zamiecenia sprawy pod dywan”.
Według niektórych mediów powiązanych z rządem, nagranie przedstawia jakąś formę homoseksualnego zbliżenia między przewodniczącym TISZY i jej wiceprezydentem, Markiem Radnaiem. Sam Radnai zaprzeczył tym pogłoskom w rozmowie z portalem 444.
Serwis Daily News Hungary napisał w czwartek, że chociaż Magyar nadal cieszy się większym poparciem niż premier Orban przed kwietniowymi wyborami, to „najpewniej w związku z seksskandalem” w wyścigu pojawił się nieoczekiwanie trzeci kandydat. Na platformie Polymarket, przyjmującej zakłady bukmacherskie, umieszczono nazwisko Istvana Kapitanya - przedstawionego niedawno jako głównego doradcę ekonomicznego TISZY - który uzyskał 5 proc. poparcia.
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Większość niezależnych sondaży daje TISZY od kilku do kilkunastu punktów procentowych przewagi nad Fideszem premiera Orbana.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ rtt/ know/