Orban zarzuca Ukrainie finansowanie opozycji. Chce „proukraińskiego rządu”
Premier Węgier Viktor Orban stwierdził we wtorkowym wywiadzie w telewizji HirTV, że Kijów chce, aby Węgry miały proukraiński rząd, który wyśle na Ukrainę żołnierzy, broń i pieniądze. Orban oskarżył Ukrainę o finansowanie opozycji przed kwietniowymi wyborami.
Węgierski premier powiedział, że Kijów nie tylko wysuwa polityczne żądania wobec Budapesztu, ale aktywnie działa na rzecz zmiany rządu na Węgrzech i ustanowienia „proukraińskiego rządu”.
- Stawiają na partię TISZA, nie oszczędzają pieniędzy ani energii, finansują ją; fakty są znane – powiedział Orban w odniesieniu do ukraińskich władz. Węgierski premier ocenił, że w przypadku wygrania przez TISZĘ wyborów i powołania przez nią rządu, Budapeszt wysłałby na Ukrainę broń, pieniądze, a nawet żołnierzy, a także poparłby członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej, co, jak ocenił, miałoby poważne konsekwencje dla węgierskiej gospodarki.
Dziś Ukraińcy działają przeciwko węgierskiemu rządowi narodowemu.
Odpowiadająca w opozycyjnej TISZY za politykę międzynarodową Anita Orban ujawniła wcześniej, że jej ugrupowanie popiera integralność i suwerenność Ukrainy, ale nie przyspieszone członkostwo w UE. - Węgry pod naszymi rządami nie wyślą też broni ani żołnierzy na Ukrainę - powiedziała w styczniu.
Wybory na Węgrzech
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Większość niezależnych sondaży daje TISZY od kilku do kilkunastu punktów procentowych przewagi nad Fideszem premiera Orbana.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ wr/ know/