Wiceszef MSZ Niemczycki: Polska za rozszerzaniem Unii na dotychczasowych zasadach
Wiceszef MSZ Ignacy Niemczycki powiedział we wtorek w Brukseli, że Polska opowiada się za tym, by korzystać z istniejących już mechanizmów w polityce rozszerzenia UE. W ten sposób odniósł się do propozycji niemieckiego kanclerza Friedricha Merza, by nadać Ukrainie status „członka stowarzyszonego”.
Merz w liście do szefów unijnych instytucji zapowiedział, że na czerwcowym szczycie zaproponuje, by Ukraina stała się „członkiem stowarzyszonym” UE jeszcze przed pełną akcesją. W takim scenariuszu Ukraina byłaby pozbawiona prawa głosu.
Pytany o tę propozycję, Niemczycki powiedział, że Polska cały czas uważa, iż powinniśmy korzystać z mechanizmów, które już istnieją, jeżeli chodzi o politykę rozszerzenia.
- Jesteśmy przywiązani do procesu opartego na meritum, opartego na zasługach - podkreślił. - To jest model, który jest sprawdzony, który już funkcjonuje i który docelowo, po spełnieniu wszystkich warunków, po wynegocjowaniu odpowiednich okresów przejściowych, ma doprowadzić do pełnego członkostwa - dowodził wiceminister spraw zagranicznych.
Jak dodał, przyjmowanie większych państw zawsze się wiąże z trudniejszą dyskusją. - Po prostu wpływ na rynek wewnętrzny jest zdecydowanie większy. Natomiast sami wiemy po tym, jak w 2004 roku dołączyliśmy do UE, że dołączenie dużych rynków tworzy też duże okazje gospodarcze - zaznaczył Niemczycki.
- Jesteśmy tam, gdzie byliśmy wcześniej. W geostrategicznym interesie UE i Polski leży obecność Ukrainy w klubie - dodał.
Wiceszef MSZ odniósł się także do przeprowadzonych przez Rosję ataków z wykorzystaniem systemów rakietowych średniego zasięgu Oriesznik, który również ma mieć możliwość przenoszenia głowic jądrowych.
- Putin stosuje tę taktykę, aby siać strach wśród nas, tutaj w Europie, i chcę tylko powiedzieć, że to nie zadziała. Ta taktyka nie działa - podkreślił.
Jak dodał, nie jest niczym nowym, że Rosja grozi Ukrainie i dyplomatom państw zachodnich.
Rosja ostrzegła wcześniej zagraniczne placówki dyplomatyczne, żeby zawczasu ewakuowały personel z Kijowa na wypadek, gdyby Moskwa przypuściła na stolicę Ukrainy zmasowany atak. Ambasada RP w Kijowie zapewniła, że jej działalność będzie prowadzona tak, jak zwykle. Podobnie zareagowały inne placówki, w tym misja UE.
Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)
mce/ ap/ ktl/ ep/