Wielki pożar w Ząbkach. Prokuratura o przyczynie
Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga w Warszawie poinformowała, że najbardziej prawdopodobną przyczyną pożaru bloku przy ul. Powstańców 62 w Ząbkach (woj. mazowieckie) było zaprószenie ognia. Biegli wykluczyli podpalenie budynku.
Jak przekazała w piątek rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie prok. Karolina Staros, prokuratura uzyskała opinię Zakładu Badania Przyczyn Pożarów i Rozpoznawania Zagrożeń Akademii Pożarniczej w Warszawie w sprawie pożaru budynku mieszkalnego przy ul. Powstańców 62 w Ząbkach.
Do pożaru w podwarszawskich Ząbkach doszło 3 lipca ub.r. Tego dnia po godzinie 19 zapaliło się tam poddasze bloku. Ogień objął trzy połączone ze sobą budynki. Strażacy, którzy przeszukali wszystkie pomieszczenia, nie znaleźli ofiar, nie ucierpiały także zwierzęta. Trzy osoby, które znajdowały się na zewnątrz obiektu, doznały „bardzo lekkich urazów” i nikt nie trafił do szpitala. Poszkodowanych zostało też trzech ratowników, w tym dwóch funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej.
Dzień później prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo. „Biegli zapoznali się z całym zgromadzonym materiałem dowodowym, a także brali udział w oględzinach budynku, w którym doszło do pożaru i na tej podstawie wydali opinię" - wyjaśniła prok. Staros.
Wskazała, że z wniosków opinii wynika, że nie ustalono przyczyny pożaru, jednakże jako najbardziej prawdopodobną przyczynę pożaru wskazano zaprószenie ognia. „Wykluczono natomiast podpalenie" - podała prok. Staros.
Podkreśliła, że nie ma dowodów wskazujących, aby na fakt zaistnienia pożaru miało wpływ działanie bądź zaniechanie człowieka, a zainicjowanie procesu spalania nie miało miejsca w pomieszczeniach poddasza tylko w przestrzeni pomiędzy elementami poszycia dachu skośnej części nad jednym z lokali mieszkalnych.
„Nie stwierdzono nieprawidłowości w przestrzeganiu przepisów przeciwpożarowych przez zarządcę obiektu, stwierdzono natomiast, że w procesie budowlanym przedmiotowego budynku nie uwzględniono zaleceń rzeczoznawcy w zakresie zabezpieczeń przeciwpożarowych dotyczących wyciągnięcia grodzi przeciwpożarowych ponad poszycie dachu, jednakże w okresie kiedy ten proces budowlany trwał konstrukcja grodzi nie była obowiązkowa, a zalecenia rzeczoznawcy ds. zabezpieczeń przeciwpożarowych nie były wiążące" - poinformowała prokuratura.
Zaznaczyła też, że pożar spowodował realne i bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców z kondygnacji, których lokale bezpośrednio sąsiadowały z przestrzenią poddasza nieużytkowego, a także z tychże kondygnacji oraz garażu podziemnego pod klatką nr II, gdzie pożar rozprzestrzenił się szachtami instalacyjnymi.
„Nie ustalono, aby inne dodatkowe czynniki doprowadziły do zainicjowania procesu spalania" - podsumowała prokuratura. (PAP)
akuz/ akar/ sma/