Wszczęto śledztwo ws. rzekomego znieważenia Erdogana przez lidera tureckiej opozycji
Prokuratura w Ankarze wszczęła śledztwo przeciwko liderowi głównej partii opozycyjnej Turcji, Republikańskiej Partii Ludowej (CHP), w związku z jego rzekomym znieważeniem prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana - przekazał dziennik „Hurriyet”.
Śledztwo koncentruje się na przemówieniu Ozgura Ozela, w którym zwrócił się on bezpośrednio do Erdogana, oskarżając go o porzucenie sprawnego procesu wyborczego kraju na rzecz działań niedemokratycznych. Ozel zarzucił Erdoganowi, że postanowił zachowywać się jak „przywódca zamachu stanu” i, że „historia zapamięta go ze wstydem”.
Za znieważenie głowy państwa grozi w Turcji do czterech lat pozbawienia wolności.
Członkowie CHP określili wszczęcie postępowania jako próbę uciszenia sprzeciwu wobec rządu. Wiceprzewodniczący partii, Burhanettin Bulut, ocenił, że posunięcie to jest wyrazem nietolerancji i oskarżył władze o wykorzystywanie sądownictwa jako narzędzia nacisku. „Nie cofniemy się ani o krok, nie powiemy ani słowa mniej” – napisał w poście na X.
„Woli ludu (...) nie da się stłumić presją, śledztwami ani aktami oskarżenia” – stwierdziła z kolei inna wiceprzewodnicząca CHP Gul Ciftci.
Śledztwo rozpoczęto w okresie narastających napięć między Ozelem a ministrem sprawiedliwości Akinem Gurlekiem. Wcześniej w marcu lider CHP twierdził, że Gurlek posiada 12 nieruchomości w Stambule, Ankarze, Izmirze i Canakkale, a cztery inne sprzedał za łącznie 452 mln lir (niecałe 9 mln euro).
„Nie odziedziczył po ojcu żadnego spadku. Jak to możliwe, że zgromadził ten majątek z pensji urzędnika państwowego?” – zapytał Ozel. Gurlek odrzucił twierdzenia jako „fikcyjne” i „oszczercze”.
Gurlek został ministrem sprawiedliwości Turcji 11 lutego, po tym jak pełnił funkcję głównego prokuratora Stambułu, gdzie prowadził głośne procesy przeciwko kilku członkom CHP, w tym aresztowanemu burmistrzowi metropolii Ekremowi Imamoglu.
Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ sp/