ZEA wezmą udział w odblokowaniu cieśniny Ormuz? "Mamy obowiązek zapewnić ciągłość handlu"
Doradca dyplomatyczny prezydenta Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA), Anwar Gargasz, oświadczył, że jego kraj może dołączyć do międzynarodowych działań kierowanych przez USA na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa w cieśninie Ormuz – poinformowała we wtorek agencja Reutera.
„Wszyscy mamy obowiązek zapewnić ciągłość handlu i dostaw energii” – powiedział Gargasz podczas wydarzenia online, zorganizowanego przez amerykański think tank Council on Foreign Relations.
Dodał, że po zakończeniu wojny USA i Izraela z Iranem konieczne będzie wypracowanie rozwiązań, które uniemożliwią Teheranowi wykorzystywanie programów nuklearnego, rakietowego i dronowego do „terroryzowania regionu”.
Prezydent USA Donald Trump podkreślał wcześniej, że oczekuje od sojuszników pomocy w odblokowaniu cieśniny Ormuz i twierdził, że zgłosiły się już do niego państwa gotowe odpowiedzieć na to wezwanie.
Ormuz to strategicznie ważny dla transportu ropy i gazu szlak morski, który niemal od początku wojny jest zablokowany przez Iran. Przyczyniło się to do gwałtownego wzrostu cen ropy.
Reuters informował wcześniej we wtorek, powołując się na źródła z regionu, że państwa Zatoki Perskiej naciskają na USA, by zdecydowanie osłabiły Iran. Kraje to obawiają się bowiem, że niedokończona operacja pozostawi zagrożenie dla regionu i ich gospodarek, opartych na eksporcie ropy i gazu.
Choć żadne z państw Zatoki nie chce bezpośrednio angażować się w wojnę, kraje te uznają, że jedynie częściowe działania USA wzmocnią Iran i pozwolą mu nadal destabilizować region, w tym zagrażać żegludze przez Ormuz.
Wojna rozpoczęła się 28 lutego od amerykańsko-izraelskich bombardowań Iranu. W odwecie Iran przeprowadził ataki rakietowe i dronowe na wszystkie państwa Rady Współpracy Zatoki (GCC) – Arabię Saudyjską, Oman, ZEA, Katar, Kuwejt i Bahrajn – uderzając, obok amerykańskich instalacji wojskowych, także w lotniska, porty, infrastrukturę naftową i centra handlowe.
Iran zakłócił również żeglugę przez cieśninę Ormuz, którą przepływa około 20 proc. światowej ropy i gazu eksportowanego z krajów GCC, Iraku i Iranu.
baj/ rtt/ sma/