Zespół baletowy Opery Śląskiej przygotowuje się do spektakli pod okiem pedagoga baletu Piotra Nardelliego
Zespół baletu Opery Śląskiej bierze udział w specjalistycznych lekcjach prowadzonych przez Piotra Nardelliego – pedagoga baletu i wieloletniego współpracownika choreografa Maurice Béjart. Zajęcia mają na celu podniesienie poziomu technicznego tancerzy oraz pogłębienie ich świadomości pracy z ciałem.
Tygodniowe treningi koncentrują się na doskonaleniu klasycznego repertuaru, precyzji ruchu i jakości linii, a także na rozwijaniu kontroli technicznej oraz ekspresji scenicznej.
– Wszyscy w tańcu mówimy niby tym samym językiem, ale trochę inaczej. Mój sposób prowadzenia lekcji różni się od pracy tutejszych pedagogów – powiedział PAP Nardelli. Jak dodał, jego celem jest „przekazanie rytmu własnego ciała i sposobu pracy, który później można wykorzystać na scenie”.
Wspólne przygotowania do spektakli z Piotrem Nardellim
Pedagog baletu podkreślił, że w jego ocenie nie da się rozdzielić poszczególnych elementów techniki. – Wszystko jest ważne. Klasyka stanowi bazę, na której rozwija się taniec współczesny – zaznaczył.
Piotr Nardelli jest pedagogiem baletu i trenerem specjalizującym się w technice klasycznej. Współpracował przez wiele lat z zespołem Béjart Ballet Lausanne, kierowanym przez Maurice Béjart. Prowadzi warsztaty i zajęcia mistrzowskie dla zespołów baletowych w Europie. Na co dzień mieszka i pracuje w Brukseli.
Odnosząc się do swojego doświadczenia, wskazał, że współpraca z Béjartem zmieniła jego postrzeganie tańca. – Otworzyła mi oczy na to, że taniec jest czymś znacznie szerszym, opartym na tradycji, ale wolnym od manieryczności i schematów – ocenił.
Podczas zajęć w Bytomiu koncentruje się przede wszystkim na bazie klasycznej. – To fundament. Nawet jeśli pojawiają się blokady, trzeba je rozwiązywać, ale punkt wyjścia stanowi klasyczne ustawienie ciała i praca nad nim – wyjaśnił.
Pedagog pozytywnie ocenił poziom zespołu Opery Śląskiej, który obserwował m.in. w spektaklu „Korsarz”. – Tancerze wypadli znakomicie, bardzo precyzyjnie. Widać ogrom pracy całego zespołu – powiedział. Zwrócił uwagę na rolę corps de ballet, który – jak zaznaczył – stanowi fundament przedstawienia, często równie istotny jak soliści.
Jego zdaniem jednym z wyzwań pozostaje utrzymanie wysokiego poziomu przy stosunkowo niewielkim składzie zespołu. – To około 32 tancerzy, a realizują duże produkcje, jak „Korsarz”, Don Kichot czy „Spartakus” – wskazał.
Nardelli podkreślił również znaczenie pracy własnej młodych tancerzy. – To zawód wyjątkowy, nie dla wszystkich. Trzeba wykorzystywać każdą okazję i stale podnosić swój poziom – zaznaczył, dodając, że rozwój wymaga zarówno pracy fizycznej, jak i mentalnej.
Efekty zajęć mają zostać zaprezentowane publiczności w nadchodzących spektaklach oraz podczas gali przeglądu „Horyzonty”. W drugiej części wydarzenia zaplanowano choreografię do utworu Adagio g-moll autorstwa Tomaso Albinoniego, w opracowaniu Conrada Drzewieckiego.(PAP)
jms/ aszw/gn/