Zgorzelski: z hegemona PiS staje się średniakiem politycznym
Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL) ocenił w piątek, że PiS z hegemona staje się średniakiem politycznym. Komentując dla PAP obecną sytuację w tej partii, przyznał, że atomizowanie się prawej strony sceny politycznej jest dobrą wiadomością dla ugrupowań po jej drugiej stronie.
- Z hegemona PiS staje się średniakiem politycznym. Pewnie to nowe doświadczenie dla pana prezesa Kaczyńskiego. Niekoniecznie najmilsze - powiedział Zgorzelski poproszony przez PAP o komentarz do sytuacji w PiS; w piątek Jarosław Kaczyński oświadczył, że „trzydziestu kilku (…) posłów (...) zrezygnowało z członkostwa” w PiS.
Zgorzelski o sytuacji w PiS
- Atomizowanie się środowiska po prawej stronie z pewnością jest dla naszej strony sceny politycznej dobrą wiadomością - dodał wicemarszałek Sejmu, lider PSL. Zwrócił przy tym uwagę, że sytuacja ta „powoduje pewnego rodzaju nieodwracalne skutki, a mianowicie zakończenie duopolu, no bo PiS miał punkt odniesienia w Platformie, a Platforma w PiS”. - Ten punkt odniesienia dla Platformy został zmarginalizowany - stwierdził Zgorzelski.
Jego zdaniem, PiS jest jednym z podmiotów, chociaż niekoniecznie największym po prawej stronie sceny politycznej, który „będzie ubiegał się o zwycięstwo w wyborach, ale ze swoimi koalicjantami, czyli konfederatami, obydwoma, i wcale nie jest powiedziane, że będzie to najwyższy wynik”.
Plany PiS i Morawieckiego na wybory
Wicemarszałek Sejmu przyznał, iż nie sądzi, aby w wyborach parlamentarnych PiS i środowisko Mateusza Morawieckiego, mimo obecnego konfliktu, wystartowały wspólnie, w formule Zjednoczonej Prawicy, gdyż - jak ocenił - „będzie to za krótki czas na zabliźnienie ran”. - Uważam, że Morawiecki jest człowiekiem bardzo pracowitym i ruszy w Polskę ze swoją ekipą „młodych wilków”. Dosyć cierpko wypowiadał się o ekipie wokół Jarosława Kaczyńskiego, nazywając ich „zamkniętym funduszem emerytalnym”. To definiuje też kategorie wiekowe tych dwóch ugrupowań - dodał Zgorzelski.
Polityk PSL, jednocześnie zaznaczył, że „Kaczyński będzie walczył, żeby oscylować wokół 20 proc., a Morawiecki, żeby przekroczyć 10 proc.” - Tak bym to dzisiaj ustawiał, jeżeli chodzi o arytmetykę wyborczą - dodał Zgorzelski.
„Morawiecki poszedł swoją drogą”
Jednocześnie przyznał, że obserwując rozwój sytuacji w PiS, „był przekonany, że Mateusz Morawiecki nie zejdzie z obranej wcześniej drogi”. - Został w PiS źle potraktowany, z jego punktu widzenia. Nie został ani szefem klubu, ani kandydatem na premiera, więc czego człowiek, który sześć lat był premierem, ma szukać, jeżeli wszystkie najważniejsze funkcje zostały rozdane. Poszedł swoją drogą - podsumował wicemarszałek Sejmu, lider PSL.
W piątek prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował w południe, że „trzydziestu kilku” posłów partii „zrezygnowało” z członkostwa w formacji po upłynięciu terminu ultimatum kierownictwa PiS – działacze mieli złożyć oświadczenia o nieprzynależeniu do żadnych stowarzyszeń. Sprawa dotyczyła przede wszystkim członków stowarzyszenia, ktore założył Mateusz Morawiecki, „Rozwój Plus”.
Podczas późniejszej konferencji Morawiecki pytany, czy powstanie nowa partia i klub, powiedział, że „wszystkie plany dotyczące przyszłości przecież musimy przedyskutować”.
Dodał, że jeszcze „parę godzin temu” wyciągnął rękę do prezesa PiS. - W związku z tym nie pytajcie dzisiaj o partię, nie pytajcie o klub, bo nie dyskutowaliśmy o tym – powiedział Morawiecki.
Poinformował, że jego środowisko liczy obecnie czterdziestu posłów, jednego senatora i trzech europosłów. Zapowiedział także, że działacze „Rozwoju Plus” wyruszą w „wielką trasę” po Polsce.
Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski, który jest posłem PSL z okręgu płockiego, w piątek uczestniczył w konferencji prasowej w Płocku, dotyczącej rozwoju tamtejszej Akademii Mazowieckiej. Sytuację PiS skomentował dla PAP po oświadczeniu prezesa tej partii Jarosława Kaczyńskiego i przed konferencją lidera Stowarzyszenia „Rozwój Plus” Mateusza Morawieckiego.(PAP)
mb/ ugw/ ppa/