O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Materiał partnerski

Dostęp do antykoncepcji w Polsce najgorszy w Europie. Fundacja SEXEDPL i eksperci zaapelowali o wprowadzenie konkretnych zmian systemowych

Polska pozostaje w ogonie Europy pod względem dostępu do nowoczesnej antykoncepcji - wynika z raportu „Contraception Policy Atlas of Europe”. W najnowszej edycji Atlasu Antykoncepcji 2026, którego premiera miała miejsce 24 lutego br. w Brukseli, Polska uzyskała 38,9% i znalazła się wśród najsłabszych państw (obok Słowacji, Węgier, Turcji i Rosji). Ograniczony dostęp do antykoncepcji wpływa na zdrowie fizyczne i psychiczne kobiet. Bariera finansowa pokazuje na potrzebę wprowadzenia refundacji antykoncepcji dla młodych kobiet. Edukacja seksualna i dostęp do rzetelnych informacji gwarantują bezpieczeństwo reprodukcyjne i mają związek z decyzjami o rodzicielstwie.

Eksperci uczestniczący w konferencji prasowej organizowanej przez Fundację SEXEDPL podkreślali, że niska pozycja w zestawieniu jest efektem wieloletnich zaniedbań systemowych: braku refundacji, niedostatecznej edukacji seksualnej, ograniczonej dostępności specjalistów oraz silnych napięć ideologicznych wokół zdrowia reprodukcyjnego kobiet. W ich ocenie raport nie jest jedynie diagnozą, lecz wezwaniem do głębokiej zmiany sposobu myślenia o profilaktyce, odpowiedzialności państwa i prawie kobiet do świadomego decydowania o własnym zdrowiu. Podczas debaty eksperci zapytani o to, czy polskiego systemu nie stać na refundację, jednogłośnie odpowiedzieli. „To mit!”.

Polska w ogonie Europy

Już na początku spotkania podkreślono, że raport „powinien i będzie przedmiotem zmian, które w naszym kraju będą się działy. Częściowo mamy nadzieję w sensie legislacyjnym, częściowo (...) w sensie świadomości”. Wskazano również, że „antykoncepcja to jest nie tylko sposób na to, żeby uniknąć niechcianej ciąży, to jest sposób na dbanie o zdrowie” - a więc element szeroko rozumianej profilaktyki, a nie wyłącznie narzędzie planowania rodziny. To zdanie stało się punktem odniesienia do dalszej dyskusji.

Rok Profilaktyki Zdrowotnej - kontekst polityczny i instytucjonalny

Wydarzenie odbyło się pod patronatem wicemarszałkini Sejmu RP Moniki Wielichowskiej, która przypomniała, że 2026 rok został ogłoszony Rokiem Profilaktyki Zdrowotnej. Zaznaczyła, że profilaktyka to także edukacja i zapowiedziała dalsze działania w parlamencie. Wicemarszałkini zaznaczyła, że będzie wykorzystywać „każdą możliwość i przestrzeń do tego, by mówić o sprawach kobiet”. Zapowiedziała również kolejne kroki.

„Mam nadzieję, że następne wydarzenie zorganizujemy w Sejmie, na które będziemy zapraszać szeroko, a szczególnie przekonywać tych parlamentarzystów, którzy nie mają pojęcia, w którą stronę powinniśmy iść, jeżeli chodzi, chociażby o antykoncepcję”.

Do tej wypowiedzi odniosła się Martyna Wyrzykowska, wiceprezeska Fundacji SEXEDPL, podkreślając znaczenie współpracy instytucji publicznych z organizacjami pozarządowymi.

„Ciężar edukacji nie powinien spoczywać tylko na NGO-sach. My działamy po to, żeby pewne rozwiązania podpowiedzieć i żeby przekonywać do ich wprowadzenia. Prowadzimy zajęcia w szkołach, mamy fantastycznych ekspertów i edukatorów. Fajnie byłoby iść z naszym państwem po prostu pod rękę”.

Problem społeczny i brak systemowej edukacji

Martyna Wyrzykowska oceniła, że kluczowym aspektem ostatniego miejsca Polski w rankingu jest brak świadomości społecznej.

„Z mojej perspektywy, przez brak świadomości tego, że temat antykoncepcji jest ważny, nie staje się priorytetem dla żadnego z ministerstw”.

Wyrzykowska zaznaczyła, że odpowiedzialność nie dotyczy wyłącznie Ministerstwa Zdrowia, ale także edukacji i cyfryzacji. W tegorocznym raporcie po raz pierwszy uwzględniono działania organizacji pozarządowych, takich jak SEXEDPL, prowadzonych w internecie. Zwróciła uwagę na problem dostępu młodzieży do rzetelnych informacji.

„W Polsce wiek zgody to 15 lat, a wiek legalnego dostępu do informacji o tematyce seksualnej w internecie to jest 18 lat. Czyli mamy trzy lata takiego okienka, kiedy właściwie nie wiemy, czy ten nastolatek może takie informacje uzyskać”.

Odnosząc się do rozwiązań w innych krajach, Wyrzykowska podkreśliła, że same regulacje nie wystarczą.

„We Francji, która jest liderem rankingu, jest dostęp do refundowanej antykoncepcji, ale mierzą się z problemem dezinformacji w sieci. Dlatego najważniejsze jest rzetelna edukacja”.

Refundacja i dostępność - bariera finansowa, geograficzna i systemowa

Jednym z kluczowych wątków debaty była kwestia refundacji nowoczesnych metod antykoncepcji. Eksperci zwracali uwagę, że brak systemowego wsparcia finansowego sprawia, iż dostępność w Polsce ma charakter wyłącznie formalny - metody są legalne, ale nie dla wszystkich są osiągalne.

Dr Rafał Zadykowicz, ginekolog-położnik, starszy asystent Kliniki Położnictwa, Perinatologii i Ginekologii WUM, wykładowca i ekspert w międzynarodowych organizacjach zdrowia reprodukcyjnego wskazał, że od lat sytuacja nie uległa poprawie. Zaznaczył, że w debacie publicznej często pojawia się uproszczony argument o „dostępności” antykoncepcji, ograniczony do prezerwatyw.

„Bardzo często mężczyźni mówią >>jaki problem z antykoncepcją? Przecież antykoncepcja jest legalna, a prezerwatywy można kupić wszędzie<<. Jednak nie biorą pod uwagę metod hormonalnych”.

Ginekolog podkreślił, że choć metody długoterminowe - takie jak wkładki domaciczne czy implanty - są w dłuższej perspektywie korzystniejsze ekonomicznie i medycznie, to wymagają jednorazowego, często wysokiego wydatku.

„Jeśli te metody dużo kosztują, to nie od razu każdą pacjentkę na to stać”.

W jego ocenie brak refundacji oznacza w praktyce brak realnego wyboru. Pacjentki często decydują się na tańsze rozwiązania krótkoterminowe, mimo że z medycznego punktu widzenia korzystniejsze byłyby inne metody. Jak zaznaczył, decyzje pacjentek często determinowane są sytuacją finansową, a nie wskazaniami klinicznymi.

Do tego dochodzi bariera geograficzna. W mniejszych miejscowościach dostęp do ginekologa bywa ograniczony, a wizyty prywatne są dodatkowym kosztem. W przypadku młodych kobiet dochodzi jeszcze aspekt zależności od rodziców - zarówno finansowej, jak i formalnej.

Eksperci podkreślili również, że brak refundacji utrwala nierówności społeczne - kobiety z dużych miast i o wyższym statusie ekonomicznym mają szerszy wybór niż te z mniejszych ośrodków.

Edukacja zdrowotna i seksualna

Kolejnym istotnym wątkiem była edukacja zdrowotna i seksualna w szkołach. Tosia Kopyt, ekspertka w obszarze edukacji zdrowotnej i pracy z młodzieżą, zaangażowana w rozwój programów edukacyjnych dotyczących zdrowia i kompetencji i współtwórczyni podstawy programowej do edukacji zdrowotnej, zwróciła uwagę, że problem dostępności zaczyna się dużo wcześniej - na etapie braku rzetelnej wiedzy.

„My nawet nie wiemy, że mogłoby być lepiej. Nie wyobrażamy sobie, że moglibyśmy mieć refundację czy rządowe strony internetowe z rzetelną wiedzą”.

Ekspertka podkreśliła, że młodzież często zdobywa informacje z internetu, od rówieśników czy influencerów. Wskazała również na formalne ograniczenia dotyczące niepełnoletnich.

„15-, 16-, 17-latka nie pójdzie do lekarza bez zgody rodzica. To jest bardzo skuteczne ograniczenie”.

Ekspertka podkreśliła również problem dostępności do antykoncepcji w mniejszych miejscowościach.

„W wielu miejscach to nie jest kwestia tego, czy pójdę do ginekologa po receptę, ponieważ gabinet jest oddalony często o kilkadziesiąt kilometrów”.

Eksperci zgodnie podkreślali, że brak edukacji sprzyja utrwalaniu mitów - m.in. o rzekomej trwałej niepłodności po antykoncepcji hormonalnej czy o „zwiększaniu rozwiązłości” przez refundację.

Antykoncepcja to nie tylko planowanie ciąży

Dr n. med. Agnieszka Nalewczyńska, ginekolożka, specjalistka profilaktyki zdrowotnej kobiet i edukacji w zakresie zdrowia intymnego, zaangażowana w działania na rzecz zwiększania dostępu do antykoncepcji wskazała na ideologiczny wymiar debaty.

„Chciałabym, żeby ta perspektywa ideologiczna przestała dominować. Tutaj widzę największy problem”. 

Ekspertka podkreśla zdrowotne znaczenie antykoncepcji o terapii hormonalnych.

„Mówimy o zapobieganiu ciąży, ale antykoncepcja to także aspekt zdrowotny związany z endometriozą, adenomiozą, bolesnymi miesiączkami, obfitym krwawieniem, czy migrenami okołomiesiączkowymi”.

Zaznaczyła także znaczenie autonomii kobiet:

„Dla mnie antykoncepcja to był największy game changer. Pierwszy raz kobiety mogły decydować o swojej płodności”.

Wymiar psychologiczny - presja, lęk i odpowiedzialność

Dr Angelika Kołomańska, psycholożka i psychoterapeutka, ekspertka w obszarze zdrowia psychicznego i seksualnego, związana ze środowiskiem akademickim SWPS, szeroko omówiła psychologiczny wymiar problemu. W jej ocenie dostęp do antykoncepcji nie jest wyłącznie kwestią medyczną czy finansową, lecz również emocjonalną i społeczną.

„Temat ten jest bardzo złożony i ciężko tutaj odpowiedzieć dychotomicznie, co wpływa na to, że antykoncepcja budzi tak duże emocje wśród Polaków”.

Jak mówiła, w swoim gabinecie spotyka młode kobiety, które borykają się z wyborem: kariera czy rodzina.

„Ten dylemat nie wynika wyłącznie z osobistych aspiracji, lecz z presji społecznej i braku poczucia bezpieczeństwa. Niepewność co do dostępu do antykoncepcji, obawa przed nieplanowaną ciążą czy brak wsparcia instytucjonalnego wpływają na decyzje życiowe kobiet - dotyczące edukacji, pracy, relacji”.

W jej ocenie dostęp do konsultacji psychologicznych powinien być elementem systemu wsparcia zdrowia reprodukcyjnego. Lęk przed oceną, wstyd, brak wiedzy czy sprzeczne komunikaty społeczne powodują, że temat antykoncepcji budzi silne emocje - od poczucia winy po poczucie zagubienia.

Ekspertka wskazała, że młode kobiety często czują, że odpowiedzialność za planowanie rodziny spoczywa wyłącznie na nich, co dodatkowo zwiększa obciążenie psychiczne. W połączeniu z brakiem jasnych informacji i wsparcia systemowego prowadzi to do poczucia osamotnienia w podejmowaniu decyzji.

Wnioski i kierunki zmian

Z danych przytoczonych podczas konferencji wynika, że w 2021 r. 37% analizowanych krajów oferowało refundację antykoncepcji. Obecnie jest to 56%.

Eksperci zgodnie podkreślali, że poprawa sytuacji wymaga działań wielopoziomowych. Wśród postulatów wymieniano:

  • realną refundację nowoczesnych metod antykoncepcji,
  • uproszczenie dostępu do antykoncepcji awaryjnej,
  • obowiązkową, rzetelną edukację zdrowotną i seksualną w szkołach,
  • stworzenie państwowej, atrakcyjnej i przystępnej platformy informacyjnej,
  • włączenie wsparcia psychologicznego do systemu opieki zdrowotnej,
  • odideologizowanie debaty publicznej.

W ocenie uczestników raport powinien stać się impulsem do realnych, trwałych zmian - tak, aby dostęp do antykoncepcji w Polsce był nie tylko formalnie gwarantowany, lecz także faktycznie równy i bezpieczny dla wszystkich kobiet, niezależnie od wieku, miejsca zamieszkania i sytuacji ekonomicznej.

Fundacja SEXEDPL
Za materiał opublikowany w serwisie PAP MediaRoom odpowiedzialność ponosi – z zastrzeżeniem postanowień art. 42 ust. 2 ustawy prawo prasowe – jego nadawca, wskazany każdorazowo jako „źródło informacji”. Informacje podpisane źródłem „PAP MediaRoom” są opracowywane przez dziennikarzy PAP we współpracy z firmami lub instytucjami – w ramach umów na obsługę medialną.

Serwisy ogólnodostępne PAP