EKG 2026: każda złotówka zainwestowana w adaptację do zmian klimatu - to co najmniej 12 złotych oszczędności
Susze, powodzie, huragany - niszczycielskie zjawiska pogodowe będące konsekwencjami zmian klimatu stają się częstsze i gwałtowniejsze, dotykając wszystkich zakątków Polski. Coraz więcej też nas one kosztują: ludzkie życie i zdrowie, ale też pieniądze. Podczas EKG w Katowicach zaprezentowano założenia nowej odsłony Krajowej Strategii Adaptacji do Zmian Klimatu, która ma pomóc samorządom i obywatelom w minimalizowaniu potencjalnych strat.
Nie mamy luksusu czasowego pracowania nad strategią, a dopiero później przechodzenia do rozwiązań legislacyjnych czy do konkretnych projektów - zgodzili się uczestnicy panelu pt. „Adaptacja do zmian klimatu”, zorganizowanego w ostatnim dniu 18. Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Dlatego dyskusja pełna była zarówno przestróg, czym groziłoby ignorowanie ryzyka klimatycznego, jak i poszukiwania rozwiązań mogących pomóc samorządom oraz społecznościom lokalnym we wzmacnianiu swojej odporności na kataklizmy.
„Sama tylko ostatnia wielka powódź w południowej Polsce kosztowała 13 miliardów złotych. Ryzyko klimatyczne przenika wszystkie gałęzie gospodarki i wymaga zaangażowania wielu instytucji” - tłumaczył Paweł Jaworski, dyrektor Departamentu Strategii i Odporności Klimatycznej w Ministerstwie Klimatu i Środowiska.
Z szacunków Instytutu Ochrony Środowiska wynika, że tylko w latach 2001 - 2019 kryzysy pogodowe, takie jak susze, pożary, powodzie czy podtopienia, kosztowały budżet państwa nawet 115 miliardów złotych. A przecież od tego czasu globalna sytuacja klimatyczna nie uległa poprawie. Wręcz przeciwnie - Polska cały czas doświadcza wielu lokalnych i regionalnych kataklizmów, zbierających bolesne żniwo w postaci ludzkich istnień oraz dobytku tysięcy obywateli rocznie.
„Dlatego przygotowujemy nową odsłonę Krajowej Strategii Adaptacji, która będzie prawie w całości sfinansowana z funduszy Unii Europejskiej. Wspólnota bowiem bardzo duży nacisk kładzie dzisiaj na właśnie przygotowanie i zabezpieczenie krajów członkowskich w kontekście zmian klimatu” - wyjaśniała Urszula Zielińska, sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska.
Kluczowym elementem nowej strategii są miejskie plany adaptacyjne - czyli przygotowywane przez wszystkie miasta powyżej 20 tys. mieszkańców projekty minimalizowania ryzyk oraz potencjalnych szkód klimatycznych - poprzez m.in. zazielenianie terenów, retencję wody czy przebudowę infrastruktury krytycznej.
„W ramach bieżącej perspektywy finansowej przygotowaliśmy ponad 11 mld zł z funduszy europejskich na realizację konkretnych projektów adaptacyjnych. Traktujemy je jako inwestycję w naszą przyszłość i bezpieczeństwo, bo szacujemy, że każda złotówka wydana dziś - to około 12 złotych oszczędności w przyszłości” - dodała Urszula Zielińska.
Dodatkowo Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska przygotowuje system dopłat adresowany do obywateli, którzy zdecydują się na zbieranie i retencjonowanie wody na własnych polach czy ogródkach.
„Być może musimy się uderzyć we własne piersi - często kwestie związane z zabezpieczaniem się przed gwałtownymi zjawiskami pogodowymi nie znajdują się na liście priorytetów włodarzy miast czy regionów. Tymczasem najwyższy czas, byśmy o zmianach klimatycznych zaczęli myśleć nie tylko globalnie, ale także lokalnie” - postulował Igor Śmietański, wiceprzewodniczący zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.
W Katowicach dobiegł końca 18. Europejski Kongres Gospodarczy: jedno z najważniejszych i najbardziej prestiżowych wydarzeń biznesowych w Europie Centralnej. Tegorocznym hasłem przewodnim konferencji była „Siła dialogu”. Tysiące uczestników trzydniowego kongresu - polityków, samorządowców, naukowców, przedstawicieli biznesu czy spółek Skarbu Państwa, dyskutowali o kluczowych szansach i wyzwaniach stojących przed polską gospodarką w pełnych geopolitycznej niepewności czasach.