Grupa włoskich ekspertów jest przekonana o autentyczności obrazu Caravaggia „Archimedes”
Zespół włoskich historyków sztuki pod przewodnictwem dr Roberty Lapucci przedstawił wyniki badań, które według nich świadczą o autentyczności obrazu „Archimedes”, przypisywanemu włoskiemu mistrzowi malarstwa Caravaggiowi.
Podczas sympozjum naukowego w Monte Carlo 16 maja br. eksperci przekonywali, że datowany na lata 1608-1610 „Archimedes” jest dziełem w znacznej części namalowanym przez Caravaggia, a dokończonym przez jego ucznia i przyjaciela Mario Minnitiego.
„Potwierdzamy autentyczność obrazu Caravaggia, a raczej dzieła współtworzonego przez Caravaggia i Mario Minnitiego w trakcie pobytu Caravaggia w Syrakuzach” - oznajmiła dr Roberta Lapucci, która jest głównym konserwatorem dzieł sztuki w Studio Art Centers International (SACI) we Florencji, gdzie skatalogowała i przeprowadziła prace konserwatorskie licznych dzieł sztuki florenckiej.
Obraz jest częścią prywatnej kolekcji i dotąd nie został publicznie zaprezentowany. „Dla mnie >>Archimedes<< jest jednym z najcenniejszych i najbardziej fascynujących na nowo rozpoznanych dzieł baroku ostatnich lat” - podkreśliła Katharina Rubin, współorganizatorka sympozjum.
W procesie autentyfikacji dzieło zostało poddane kompleksowym badaniom obejmującym: analizę w podczerwieni i w ultrafiolecie, badania rentgenowskie oraz hiperspektralne, analizę farb dokonaną za pomocą mikroskopu elektronowego (EDS), analizę XRF i mikroskopię cyfrową.
Na podstawie wyników badań Roberta Lapucci przygotowała raport techniczny oraz analizę historyczno-artystyczną potwierdzające autorstwo Caravaggia (którego pełne nazwisko to Michelangelo Merisi da Caravaggio).
Dodatkowe potwierdzenie autorstwa oraz wycenę obrazu przeprowadziła dr Alessandra Gregori. Obraz został również poddany analizie sztucznej inteligencji z wykorzystaniem algorytmu deep learning (uczenie maszynowe), przeprowadzonej przez profesora Hassana Ugaila z Uniwersytetu w Bradford.
Wyniki badań oraz kontekst historyczny i artystyczny związany z twórczością Caravaggia przedstawili w trakcie wydarzenia włoscy historycy i popularyzatorzy sztuki: dr Roberta Lapucci, dr Fabio Scaletti oraz dr Barbara Savina. Sympozjum poprowadziła dr Alessandra Gregori.
Obraz olejny o wymiarach 75 na 61 cm przedstawia portret Archimedesa. Dr Lapucci wskazała, że na obrazie widnieją atrybuty związane z dokonaniami greckiego filozofa i matematyka: cyrkiel i lustro wklęsłe.
„Wielkie lustra wklęsłe zostały wykorzystane przez Archimedesa do obrony Syrakuz przed atakami rzymskich statków. Lustra wklęsłe stanowiły również główny element systemów optycznych wykorzystywanych przez Caravaggia” - powiedziała dr Lapucci, która w swojej książce „Caravaggio and optics” stawia hipotezę, że artysta mógł używać wczesnej formy camera obscura (pierwowzór aparatu fotograficznego) oraz wykorzystywać substancje światłoczułe.
Archimedes jest drugą najważniejszą - po patronce miasta św. Łucji - postacią związaną z Syrakuzami, gdzie uciekający w 1608 r. przed wyrokiem za zabójstwo Caravaggio znalazł schronienie u najbliższego przyjaciela, sycylijskiego malarza Mario Minnitiego.
„Caravaggio w Syrakuzach spotkał również Vincenzo Mirabellę, który w tym czasie konstruował dla Galileusza teleskop >>Canocchiale<<. Mirabella pokazał malarzowi grób Archimedesa. To wszystko musiało doprowadzić do namalowania portretu Archimedesa - postaci oddanej optyce i związanej z Syrakuzami” - oceniła dr Lapucci.
Ekspertka zaznaczyła, że potwierdzenie autentyczności dzieł dawnych mistrzów jest trudnym zadaniem, a w przypadku twórczości Caravaggia - który tworzył dużo i szybko, w swoich pracach wykorzystywał szkice i elementy wcześniejszych obrazów, a w dodatku nie podpisywał swoich prac - ekstremalnie trudnym.
„Przeprowadzałam badania diagnostyczne i z dnia na dzień pojawiały się nowe dane. Bardzo ważne są warstwy pod spodem - absolutnie najwyższej jakości - również szkice wykonane bielą ołowianą, wykorzystane przez Caravaggia do wcześniejszych kompozycji. Była to więc swego rodzaju mozaika złożona z głowy jednej postaci oraz tułowia św. Hieronima, namalowanego na Malcie zaledwie kilka miesięcy wcześniej. Szkice te zostały skomponowane w formie swego rodzaju wielopłaszczyznowej projekcji” - przedstawiła dr Lapucci.
Jej zdaniem dodatkową trudność stwarza również fakt, że dawni mistrzowie, aby sprostać napływającym zamówieniom, pozostawiali wykończenie obrazu swoim uczniom.
„Po zakończeniu badań diagnostycznych rozpoczęłam oczyszczanie obrazu, ale dzieło wykazało pewien poziom nieciągłości. Niektóre fragmenty były na poziomie najwyższej jakości Caravaggia, inne były nieco słabsze. Ostateczna ocena tego obrazu jest więc taka, że Caravaggio naszkicował i nałożył pierwsze warstwy Archimedesa, a potem najprawdopodobniej Mario Minniti dokończył dzieło. Świadczy o tym bardzo wysoka jakość tej warstwy, która jest jednak niższa niż u Caravaggia, ale znacznie wyższa niż u ówczesnych artystów sycylijskich” - oceniła ekspertka.
Dr Lapucci dodała, że wszelkie uzupełnienia wprowadzone do dzieła sztuki stanowią część jego historii i cyklu życia.
„Badamy, analizujemy i dogłębnie poszukujemy tego, co znajduje się pod spodem, ale robimy to w sposób nieinwazyjny. Dysponujemy wieloma, coraz bardziej precyzyjnymi testami diagnostycznymi, dzięki czemu możemy cyfrowo odtworzyć obraz warstwy spodniej, ale usunięcie XVII-wiecznej warstwy wierzchniej jest nieetyczne” - zaznaczyła Roberta Lapucci.