Jak wrócić do czytania, kiedy telefon zawsze wygrywa?
Masz wreszcie czas na książkę, na którą czekasz od tygodni. Pierwsze strony idą gładko, ale w połowie rozdziału łapiesz się na tym, że ten sam akapit czytasz trzeci raz. W końcu sięgasz po telefon, żeby sprawdzić jedną wiadomość. Pół godziny później książka leży zamknięta, a ty nadal jesteś w połowie tego samego rozdziału.
Coraz trudniej poświęcić książce dłuższą chwilę nieprzerwanej uwagi. Przyzwyczajenie do krótkich treści i ciągłego sprawdzania powiadomień może utrudniać skupienie nawet na wyczekiwanej lekturze. Problem często nie polega na braku czasu ani zainteresowania książkami, tylko na codziennych nawykach i warunkach, w których próbujesz czytać.
Nawyk sięgania po telefon
Media społecznościowe i aplikacje rozrywkowe ułatwiają szybkie przechodzenie między kolejnymi treściami. Gdy jeden materiał przestaje interesować, wystarczy przesunąć palcem, żeby zobaczyć następny. Powiadomienia dodatkowo zachęcają do przerywania aktualnej czynności, nawet jeśli wiadomość nie wymaga natychmiastowej odpowiedzi.
Czytanie książki wymaga innego rodzaju zaangażowania. Żeby śledzić fabułę, trzeba pamiętać wcześniejsze wydarzenia, rozpoznawać bohaterów i dostrzegać związki między kolejnymi scenami. Częste przerwy utrudniają utrzymanie ciągłości opowieści. Po każdym sprawdzeniu telefonu trzeba ponownie odnaleźć się w historii, a to bywa zniechęcające nawet przy interesującej lekturze.
Dlatego samo postanowienie, że od dziś będziesz czytać więcej, może nie wystarczyć. Znacznie łatwiej poświęcić książce nieprzerwany czas, kiedy ograniczysz okazje do sięgania po telefon.
Telefon w innym pokoju
Wyciszenie powiadomień to dobry początek, ale telefon leżący obok książki nadal pozostaje łatwo dostępny. Wystarczy chwila znużenia, żeby odruchowo sprawdzić ekran.
W 2017 roku zespół Adriana Warda z Uniwersytetu Teksasu w Austin opublikował badanie dotyczące wpływu obecności smartfona na wykonywanie zadań poznawczych. W przeprowadzonych eksperymentach osoby, które zostawiły telefon w innym pomieszczeniu, osiągały w części testów lepsze wyniki niż uczestnicy mający go na biurku. Późniejsze badania przyniosły jednak niejednoznaczne rezultaty, dlatego nie można uznać, że samo oddalenie telefonu zawsze poprawia koncentrację.
Z praktycznego punktu widzenia pozostawienie smartfona w innym pokoju ma jednak prostą zaletę: utrudnia odruchowe sprawdzanie wiadomości i przeglądanie aplikacji. Jeśli chcesz poświęcić książce kwadrans lub pół godziny, odłóż telefon poza zasięg ręki. Odpada wtedy ciągłe rozstrzyganie, czy sprawdzić ekran, czy przeczytać kolejną stronę.
Pierwsza książka nie musi być ambitna
Kiedy wracasz do czytania po dłuższej przerwie, łatwo sięgnąć po książkę, którą „wypada” znać: grubą klasykę, nagrodzoną powieść albo reportaż polecony przez znajomego. Tymczasem lektura, po którą sięgasz głównie z poczucia obowiązku, może szybko zniechęcić do kolejnych prób.
Na początek wybierz tytuł, który naprawdę cię interesuje. Dla jednych będzie to kryminał z zagadką do rozwiązania, dla innych powieść przygodowa, romans, fantasy albo reportaż poświęcony ulubionemu tematowi. Ważniejsze od literackiego prestiżu jest to, czy masz ochotę wrócić do książki następnego dnia. Pomaga w tym wyraźna fabuła i rozdziały, które kończą się w momencie, gdy chcesz wiedzieć, co będzie dalej.
Daj sobie również prawo do porzucenia książki. Daniel Pennac w eseju „Jak powieść” sformułował dziesięć praw czytelnika, wśród których znalazły się prawo do przeskakiwania stron i prawo do niekończenia książki. Jeśli mimo kilku podejść lektura cię nie przekonuje, odłóż ją i wybierz inną. Nie ma powodu, żeby jedna nietrafiona pozycja zniechęciła cię do czytania na kolejne tygodnie.
Dziesięć stron zamiast godziny
Postanowienie, że od dziś będziesz czytać godzinę dziennie, łatwo złamać już w pierwszy męczący wieczór. Lepiej zacząć od niewielkiego, realistycznego celu: dziesięciu stron albo piętnastu minut. Jeśli po tym czasie masz ochotę czytać dalej, nic nie stoi na przeszkodzie. Jeśli nie, wrócisz do książki następnego dnia.
Na początku warto również zrezygnować z ambitnych wyzwań w rodzaju „pięćdziesiąt książek w roku”. Wysoki cel może zamienić lekturę w wyścig: zaczynasz wybierać krótsze tytuły, przyspieszasz czytanie, a po pierwszym miesiącu z zaległościami tracisz motywację. Jeśli chcesz śledzić postępy, zapisuj raczej dni, w których udało ci się znaleźć czas na książkę, niż liczbę przeczytanych tytułów.
Regularności sprzyja także stałe miejsce lektury w planie dnia. Możesz połączyć ją z poranną kawą, dojazdem do pracy albo wieczornym odpoczynkiem. Krótkie, regularne sesje pomagają podtrzymywać kontakt z historią i stopniowo przyzwyczajać się do dłuższego skupienia.
Książka zawsze pod ręką
Telefon ma jedną oczywistą przewagę: niemal zawsze nosisz go przy sobie. Książka często zostaje w domu, nawet jeśli w ciągu dnia pojawia się kilka okazji do czytania. Warto więc wrzucić ją do torby lub plecaka. Jeśli wolisz e-booki, dobrym rozwiązaniem będzie osobny czytnik, na którym nie rozpraszają cię powiadomienia z komunikatorów czy mediów społecznościowych.
Kolejka do lekarza, przerwa na lunch czy kilkanaście minut w autobusie to chwile, które łatwo spędzić na przeglądaniu telefonu. Nie zawsze wystarczą na przeczytanie całego rozdziału, ale pozwalają wrócić do rozpoczętej historii. Dzięki temu nie trzeba za każdym razem rezerwować na lekturę całego wieczoru.
Inną możliwością są audiobooki. Możesz słuchać ich podczas spaceru, sprzątania czy gotowania, kiedy trudno znaleźć warunki do tradycyjnego czytania. Nie zastąpią one ćwiczenia koncentracji na tekście pisanym, ale pozwolą spędzać z książkami więcej czasu i odkrywać kolejne tytuły. Obie formy mogą się uzupełniać, zwłaszcza gdy na spokojną lekturę masz czas dopiero pod koniec dnia.
Od czego zacząć
Wybierz jedną książkę, która rzeczywiście cię interesuje, i znajdź na nią piętnaście minut bez telefonu w zasięgu ręki. Nie musisz od razu nadrabiać wszystkich czytelniczych zaległości. Ważniejsze, żeby następnego dnia znów mieć ochotę sięgnąć po rozpoczętą lekturę.
Jeśli nie wiesz jeszcze, od czego zacząć, przejrzyj książki w księgarni Tantis i wybierz tytuł, którego opis najbardziej cię zainteresuje.
Więcej na: tantis.pl
Źródło informacji: KFI sp. z o.o