Raport CSR: brak swobodnego dialogu między urzędami i biznesem obniża konkurencyjność polskiej gospodarki
Kontakty między urzędami a przedsiębiorcami są dziś bardzo sformalizowane - wszystko musi być na piśmie, brakuje dialogu - powiedział Radosław Żydok, ekspert Centrum Strategii Rozwojowych, podczas prezentacji raportu „Wpływ działalności organów nadzoru na konkurencyjność gospodarczą i dobrobyt konsumentów”.
Raport Centrum Strategii Rozwojowych analizuje wpływ działalności czterech kluczowych regulatorów - Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), Urzędu Regulacji Energetyki (URE), Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) oraz Urzędu Transportu Kolejowego (UTK) - na konkurencyjność gospodarczą Polski.
Autorzy publikacji podkreślają, że celem analizy nie jest postulat redukcji regulacji jako takich, lecz wskazanie, że dla utrzymania długookresowej konkurencyjności gospodarki konieczne jest monitorowanie, czy poziom kosztów regulacyjnych nie wzrasta w nieuzasadniony sposób.
Analitycy Centrum stawiają tezę, że to nie poziom regulacji, lecz jakość oraz sposób ich stosowania przez urzędników decyduje o dobrobycie Polaków. Autorzy raportu wskazują na trzy najważniejsze bariery: nadmiernie sformalizowany tryb postępowania, ograniczony dialog oraz brak narzędzi do mierzenia ekonomicznych skutków własnych decyzji.
Prezentacji raportu towarzyszyła debata, podczas której prelegenci próbowali odpowiedzieć na pytanie, czy kluczem do osiągnięcia ekonomicznego sukcesu jest powszechna deregulacja, czy też zmiana sposobu egzekwowania prawa przez urzędników.
„Moda na deregulację nie może przesłonić nam uczciwego osądu - istnieją rynki, które wymagają nadzoru i ścisłej regulacji. Jednocześnie trzeba uczciwie powiedzieć, że diabeł tkwi w szczegółach, regulacja regulacji nierówna. Złe przepisy, zarówno ich litera, jak i praktyka stosowania, mają większe znaczenie dla nas - doganiających - niż dla liderów gospodarczych” - powiedział Radosław Żydok, redaktor raportu, ekspert Centrum Strategii Rozwojowych.
Dodał, że koszty regulacyjne najmocniej obciążają sektor małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP).
„Wielkim korporacjom łatwiej sobie radzić, dzięki monitoringowi regulacji, działom compliance czy wyspecjalizowanym kancelariom prawnym, podczas gdy dla mniejszych firm obciążenia proceduralne bywają barierą nie do pokonania” - zauważył ekspert.
Michał Czarnik, ekspert ds. regulacji w Instytucie Sobieskiego, wskazał, że organy nadzoru powinny być przede wszystkim niezależne - zarówno od przedsiębiorstw z branży, nad którą pełnią kontrolę, jak i od administracji centralnej. „Urzędy nie powinny zapominać, że ich misją jest działanie na rzecz konsumenta” - zaznaczył ekspert.
Jego zdaniem receptą na większą niezależność urzędów kontrolnych jest ich konsolidacja.
„W państwach Unii Europejskiej, np. w Hiszpanii, Niemczech, widać trend konsolidacji nadzoru. Oznacza to, że zamiast wielu rozdrobnionych organów funkcjonuje tylko jeden lub dwa. Mamy więc w tych krajach mocne organy regulacyjne. Wydaje mi się, że warto iść w tym kierunku” - ocenił Michał Czarnik.
O niskiej skuteczności kar nakładanych przez organy nadzoru mówił dr Tomasz Sińczak, prezes Forum Konsumentów. „Dla przeciętnego konsumenta 430 mln zł to kwota zawrotna, ale proszę zwrócić uwagę, że urząd nakłada ją na potężne instytucje. Kwota nie generuje więc u przedsiębiorcy efektu mrożącego” - argumentował dr Tomasz Sińczak.
Jego zdaniem w Polsce brakuje rozmowy między organami nadzoru a przedsiębiorcami.
„Chodzi o przestrzeń do dialogu z sektorem MŚP, który jest najsłabszy w kontakcie z legislatorem. Gdyby powstała taka platforma dialogu, mali i średni przedsiębiorcy mogliby opowiedzieć o swoich bolączkach, a jednocześnie nie byliby posądzeni o niecne zamiary w stosunku do urzędników” - wskazał dr Tomasz Sińczak.
Piotr Głowacki, doradca Prezydenta RP, wskazał na problem, który według niego występuje podczas kontaktów urzędników z biznesem.
„Każdy kontakt urzędnika, polityka z przedsiębiorcą ma w opinii publicznej posmak nieufności, jest to w jakiś sposób podejrzane. To buduje atmosferę, w której urzędnikowi będzie zależało, żeby ta współpraca była tylko na papierze, żeby zawsze najważniejszym elementem pisma była wyłącznie podstawa prawna” - wyliczał Piotr Głowacki.
Jego zdaniem potrzebna jest „praca edukacyjna nad zmianą tej kultury politycznej”.
Centrum Strategii Rozwojowych to niezależny ośrodek analityczny specjalizujący się w projektowaniu długofalowych strategii gospodarczych oraz budowaniu porozumienia wokół kluczowych kierunków rozwoju Polski.
Pobierz raport: https://fundacjacsr.pl/wplyw-dzialalnosci-organow-nadzoru-na-konkurencyjnosc-gospodarcza-i-dobrobyt-konsumentow/


