O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Materiał partnerski

Suwerenność technologiczna to zdolność do świadomego wyboru

Suwerenność technologiczna, budowa otwartej i bezpiecznej architektury cyfrowej oraz wyzwania dla państwa i rynku w procedurach zamówień publicznych to najważniejsze tematy kolejnej debaty z cyklu „Polska 5.0 z perspektywy obywatela”, organizowanej przez Krajową Izbę Gospodarki Cyfrowej w Centrum Prasowym PAP w Warszawie.

PAP - kadr z filmu
PAP - kadr z filmu

W gronie przedstawicieli sektora publicznego, technologicznego, naukowców, dziennikarzy i ekspertów KIGC podczas spotkania pt. „Suwerenne i bezpieczne IT jako fundament zarządzania ryzykiem” dyskutowano o filarach budowy suwerenności technologicznej naszego kraju. Wśród uczestników byli reprezentanci m.in. Ministerstwa Cyfryzacji, Ministerstwa Edukacji Narodowej, Urzędu Zamówień Publicznych, NASK, Instytutu Łączności i Sieci Badawczej Łukasiewicz.

Suwerenność technologiczna nie oznacza izolacji

Eksperci wskazywali, że suwerenność technologiczna nie oznacza izolacji od zagranicznych dostawców, lecz zdolność państwa do świadomego wyboru, kontroli nad danymi, ciągłości działania oraz zarządzania zależnościami technologicznymi. Podkreślano, że kluczowe jest nie tylko „co” administracja kupuje, ale „jak” kupuje: czy potrafi uwzględniać bezpieczeństwo, interoperacyjność, dywersyfikację dostawców i realną kontrolę nad krytycznymi systemami. Uczestnicy zdefiniowali suwerenność cyfrową jako połączenie kilku elementów: suwerenności danych, operacyjnej kontroli nad systemami, kompetencji po stronie państwa, odporności na kryzysy oraz zdolności do wymiany komponentów i dostawców. Zwracano uwagę, że pełna suwerenność technologiczna jest celem idealnym, trudnym do osiągnięcia, dlatego praktycznym podejściem powinno być określenie granicy akceptowalnych zależności.

„Suwerenność cyfrowa to przede wszystkim zdolność zapewnienia dostępu do technologii - infrastruktury, oprogramowania i usług - w sposób świadomy i kontrolowany. Tam, gdzie to możliwe, powinniśmy opierać się na rozwiązaniach polskich i europejskich, ale jednocześnie umieć korzystać z technologii globalnych, gdy jest to potrzebne. Kluczowe jest jednak to, by zachować realną kontrolę nad danymi systemami i bezpieczeństwem łańcucha dostaw. Chodzi o to, żeby nie być tylko nieświadomym użytkownikiem technologii, ale mieć wpływ na jej wybór i sposób wykorzystania, rozumiejąc wszystkie istotne aspekty i konsekwencje. Słowem, suwerenność technologiczna to dzisiaj przede wszystkim mądre zarządzanie zależnościami, a nie ich całkowite eliminowanie, w szczególności tam, gdzie jeszcze brakuje rodzimych rozwiązań podobnej jakości czy funkcjonalności” - powiedział Marcin Wysocki, zastępca dyrektora Departamentu Cyberbezpieczeństwa w Ministerstwie Cyfryzacji.

Bezpieczeństwo cyfrowe to filar suwerenności

Dużo miejsca w debacie poświęcono cyberbezpieczeństwu. Wskazano, że powinno być traktowane jako fundament funkcjonowania państwa i gospodarki, a nie jako dodatkowy koszt. Jednocześnie uczestnicy zgodzili się, że bezpieczeństwo musi być projektowane „by design”, być możliwie niewidoczne dla użytkownika i niewykluczające wygody korzystania z usług cyfrowych. Istotnym wątkiem była cyberedukacja, czyli budowanie świadomości cyfrowej obywateli, urzędników, zamawiających i użytkowników końcowych.

Zamówienia publiczne a nowe technologie i cyfryzacja

Najbardziej rozbudowana część dyskusji dotyczyła zamówień publicznych. Uczestnicy wskazywali, że obecne procedury często nie nadążają za tempem rozwoju technologii, a system zamówień publicznych traktuje zakup prostych produktów podobnie jak zakup złożonych systemów IT.

„System zamówień publicznych obejmuje dziś ponad 30 tysięcy zamawiających. Ustawa Prawo zamówień publicznych jest aktem prawnym o charakterze uniwersalnym. Przewiduje procedury i rozwiązania, które - właściwie stosowane - umożliwiają efektywny zakup różnych przedmiotów zamówienia. Oczywiście możemy wprowadzać segmenty, specjalne regulacje czy wyjątki, ale na końcu tego systemu zawsze jest konkretny człowiek, który musi to wszystko spiąć proceduralnie. Dlatego projektując ewentualne zmiany, musimy patrzeć całościowo - nie tylko na potrzeby technologii, ale też na wiele innych aspektów, np. realne możliwości i ograniczenia po stronie zamawiających” - podkreślił Michał Trybusz, rzecznik prasowy Urzędu Zamówień Publicznych.

Jak wskazywali przedstawiciele rynku, problemem jest dominacja kryterium ceny, brak kompetencji technologicznych po stronie zamawiających, obawa przed odwołaniami do KIO oraz niewystarczający dialog między działami technicznymi, prawnymi i zamówieniowymi. Pojawiły się postulaty tworzenia rekomendacji, rejestru zweryfikowanych rozwiązań IT, szerszego stosowania certyfikacji oraz wsparcia zamawiających przez instytucje publiczne.

„Obecne Prawo zamówień publicznych jest elastyczne - daje możliwość stosowania różnych rozwiązań, które mogą wspierać nowoczesne zakupy, także w obszarze IT. Natomiast mamy też świadomość, że kluczowym wyzwaniem pozostaje praktyka - czyli to, jak te narzędzia są faktycznie wykorzystywane. Dlatego bardzo ważne jest, że pojawia się temat nowej Polityki Zakupowej Państwa, która zaczyna zmieniać sposób myślenia o zamówieniach publicznych - z czysto proceduralnego na bardziej strategiczny” - zaznaczył rzecznik prasowy UZP.

Eksperci podkreślali istotną rolę państwa jako „pierwszego klienta” i wzorca dla rynku. Zaznaczali, że administracja powinna pokazywać konkretne przykłady wdrożeń bezpiecznych, suwerennych i efektywnych rozwiązań, zamiast ograniczać się do ogólnych deklaracji.

Biznes i administracja, administracja i biznes

W końcowej części dyskusji uczestnicy zastanawiali się, jakie elementy działalności operacyjnej mogłaby przejąć administracja od biznesu, a także wskazywano na oczekiwania administracji wobec rynku. Najczęściej wymieniano: tempo działania, zwinność, efektywność zakupową, myślenie o całym cyklu życia projektu, odwagę decyzyjną, ciągłość zarządzania i większą otwartość na dialog z rynkiem. Z kolei wobec biznesu formułowano oczekiwanie poczucia odpowiedzialności za bezpieczeństwo państwa, które może i powinno iść w parze z dbałością o rachunek ekonomiczny.

Prowadzący debatę, Mikołaj Rogalewicz z Cyberdefence24.pl i Bartosz Loba z KIGC wskazali kilka najważniejszych wniosków z przebiegu dyskusji:

- Suwerenność technologiczna powinna być rozumiana jako zdolność do świadomego wyboru, kontroli i zarządzania zależnościami, a nie jako izolacja.
- Cyberbezpieczeństwo musi być traktowane jako element podstawowy, projektowany od początku, a nie dodawany po wdrożeniu systemu.
- Państwo potrzebuje kompetencji, rekomendacji, certyfikacji i narzędzi wspierających zamawiających w bezpiecznych zakupach IT.
- Zamówienia publiczne wymagają większej elastyczności, lepszego wykorzystania istniejących narzędzi oraz odejścia od dominacji najniższej ceny.
- Kluczowe znaczenie ma edukacja: obywateli, urzędników, prawników, działów zakupów i decydentów.
- Administracja i biznes muszą prowadzić stały dialog, aby rozwiązania technologiczne były jednocześnie innowacyjne, bezpieczne i możliwe do wdrożenia.

KIGC
Za materiał opublikowany w serwisie PAP MediaRoom odpowiedzialność ponosi – z zastrzeżeniem postanowień art. 42 ust. 2 ustawy prawo prasowe – jego nadawca, wskazany każdorazowo jako „źródło informacji”. Informacje podpisane źródłem „PAP MediaRoom” są opracowywane przez dziennikarzy PAP we współpracy z firmami lub instytucjami – w ramach umów na obsługę medialną.

Serwisy ogólnodostępne PAP