10 lat temu w ataku terrorystycznym w Nicei na Promenadzie Anglików zginęło 86 osób
10 lat temu w ataku terrorystycznym w Nicei na Promenadzie Anglików zginęło 86 osób, w tym 15 dzieci, a 458 zostało rannych. Była to największa tego typu masakra we Francji . W niedziele tysiąc osób uczestniczyło w Nicei w białym marszu, upamiętniającym tę tragedię.
14 lipca 2016 roku około 25 tys. osób uczestniczyło w obchodach francuskiego święta narodowego Dnia Bastylii, kiedy rozpędzona 19-tonowa ciężarówka kierowana przez Mohameda Lahouaiej-Bouhlela wjechała w tłum świętujący na Promenadzie Anglików.
Dziennik „Le Monde”, który w multimedialnym materiale odtworzył krok po kroku atak, zwrócił uwagę, że zamachowiec w przeszłości przejawiał patologiczne zachowania. Jego żona już w 2011 roku wezwała policję do mieszkania, oskarżając męża o przemoc domową. Jednak sprawa zostaje zamknięta.
Trzy lata później żona Bouhlela udała się na komisariat, aby zgłosić patologiczne zachowania męża - napisał dziennik. Miał on m.in. zaatakować nożem przytulankę ich dziecka, krzycząc, że „nie zatrzyma się na tym”. Mimo wezwania do stawienia się na komisariacie policji, Bouhlel zniknął, aby po dwóch latach przyjść na komisariat i zaprzeczyć wszelkim oskarżeniom. Policja nie miała podstaw aby go zatrzymać i Bouhlel wyszedł na wolność.
Jak dowiedział się „Le Monde”, Bouhlel spędził następne kilka dni na wyszukiwaniu w internecie haseł podżegających do przemocy. Pobierał także filmy, m.in. nagrania ataków terrorystycznych, czy egzekucji.
Prokurator Francois Molins, ekspert od spraw terrorystycznych, w rozmowie z dziennikiem zwrócił uwagę, że zamachowiec nie miał typowego profilu fundamentalisty. - Nie jest zradykalizowany - przynajmniej nie ma o tym żadnych informacji - nie uczęszcza do meczetu, nie jest religijny, je wieprzowinę, piję alkohol i ma aktywne, wyeksponowane, życie seksualne - wyjaśnił profil Bouhlela.
Przygotowania do ataku w Nicei
Dziennik zaznaczył, że w telefonie zamachowca znaleziono liczne zdjęcia z Promenady Anglików, zrobione na kilka dni przed zamachem. Ponadto z informacji gazety wynika, że Bouhlel dokładnie się przygotował i obserwował promenadę. Zmierzył pergole ustawiona promenadzie, aby sprawdzić, czy ciężarówka, którą wynajął zmieści się pod nimi. Ze śledztwa „Le Monde” wynika, że w tydzień przed zamachem odwiedził promenadę co najmniej 15 razy, w tym 10 razy, prowadząc ciężarówkę, którą wykorzystał w ataku.
14 lipca o godzinie 22:32 Bouhlal pokonał krawężnik oddzielający ulicę prowadzącą wzdłuż Promenady Anglików i rozpędził 19-tonową ciężarówkę. Z relacji świadków wynika, że zamachowiec manewrował tak, aby staranować, jak najwięcej przechodniów. Jak wyliczył „Le Monde” Bouhlal w minutę przemierzył 1,5 km, co oznacza, że poruszał się z prędkością ok. 90 km na godzinę.
Próby powstrzymania sprawcy
Franck Terrier, który wraz z żoną udał się w dzień ataku na Promenadę Anglików, podjął bohaterską próbę zatrzymania ciężarówki, wjeżdżając pod jej koła skuterem. Ciężarówki nie zatrzymał, ale gdy tylko wstał po upadku ze skutera, rozpoczął pościg za pędzącym wozem i jako pierwszy dobiegł do pojazdu, próbując dostać się do szoferki i zatrzymać zamachowca. Chwilę później zainterweniowała policja, oddając w kierunku Bouhlela ponad 60 strzałów i zabijając go na miejscu.
Inny bohater to Alexandre N., który tamtego dnia wracał po pokazie fajerwerków do domu rowerem. W momencie ataku rzucił swój rower w kierunku rozpędzonej ciężarówki, gdy ta omijała pergolę - napisał dziennik OuestFrance. Następnie rowerzysta skoczył na ciężarówkę i próbował otworzyć drzwi pojazdu. W sądzie Alexendre N. zrelacjonował, że odskoczył od ciężarówki, gdy zamachowiec skierował w jego kierunku pistolet.
Upamiętnienie ofiar
W niedziele w Nicei, liczący około tysiąca osób tłum przeszedł Promenadą Anglików, aby oddać cześć ofiarom. Większość uczestników była ubrana na biało i niosła różę tego samego koloru. Tak zwany biały marsz rozpoczął się na wysokości szpitala dla dzieci Lenval. To właśnie z tej wysokości ruszyła ciężarówka, ale to także ten szpital przyjął wiele ofiar i pomagał dzieciom w radzeniu sobie z tragicznymi skutkami psychicznymi ataku. Tłum przeszedł drogę przebytą 14 lipca 2016 roku przez ciężarówkę. - Nie czuje się, że to już dziesięć la. Mam wrażenie, jakby to było jedynie dwa lata temu. Jest smutek, ale także złość - powiedział stacji BFM Georges Bilelo, która straciła w ataku wujka.
Część obchodów jest zorganizowana w Willi Massena, która znajduje się przy Promenadzie Anglików i gości muzeum sztuki i historii. Pierwsza ceremonia rozpocznie się o godz. 16:30 we wtorek, a na jej koniec przewidziany jest symboliczny gest „zapalenia 86 świeczek przy monumencie upamiętniającym ofiary w ogrodach willi” - podał ratusz miasta, który współpracował z czterema lokalnymi organizacjami zrzeszającymi ofiary tego ataku - Promenade des Anges, Mémorial des Anges, Life for Nice et Une voie des enfants - w celu przygotowania programu obchodów.
Po uroczystościach organizowanych przez miasto, do Nicei przyjedzie prezydent Francji Emmanuel Macron, który weźmie udział w państwowej ceremonii upamiętniającej, zapowiedzianej na godz. 18:15. Następnie o godz. 22 rój dronów, liczący 2016 maszyn wzbije się w powietrze i o godz. 22:34 - moment, w którym ciężarówka stanęła po śmiercionośnym rajdzie - rozświetli przez kilka godzin niebo nad Zatoką Aniołów, gdzie położona jest Nicea.(PAP)
Antoni Wiśniewski-Mischal
awm/ jm/ grg/